Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masło do ciała. Pokaż wszystkie posty
BIELENDA VEGAN FRIENDLY || MASŁO DO CIAŁA KARITE

4/21/2017

BIELENDA VEGAN FRIENDLY || MASŁO DO CIAŁA KARITE

Z kosmetykami Bielenda mam małe doświadczenia, mimo, iz wiem, że firma ma wiele zwolenniczek. Pamiętam, że kiedyś skusiłam się na żel do mycia twarzy, który bardzo skutecznie mi ją przesuszył, jakiś krem do rąk, który tragicznie się wchłaniał...i to na tyle. Tamte doświadczenia zostawiam za sobą, było to bardzo dawno temu, a z tego co tu i ówdzie podsłuchałam, forma rozwija się w dobrym kierunku. Jakiś czas temu, przy okazji promocji w Super-Pharm, skusiłam się na nowość- masło do ciała z serii Vegan Friendly, jeśli jesteście ciekawe, czy masło przypadło mi do gustu, zapraszam dalej!
DOVE DERMA SPA CASHMERE COMFORT || PIELĘGNACJA IDEALNA NA JESIEŃ

11/03/2016

DOVE DERMA SPA CASHMERE COMFORT || PIELĘGNACJA IDEALNA NA JESIEŃ

Kosmetyki DOVE, lubię nie od dziś, a żele pod prysznic stanowią moje małe "must have". Jakiś czas temu pisałam o kremie do rąk z serii DermaSpa Youthful Vitality. W dzisiejszym wpisie, chcę pokazać Wam kilka nowości od DOVE, które goszczą w mojej łazience już jakiś czas. DOVE DermaSpa seria Cashmere Comfort....prawdziwie komfortowe kosmetyki! W skład nowej serii wchodzą krem do rąk, masło do ciała oraz lotion...produkty, które umilą Wam jesienne wieczory. Nowa seria DermaSpa, oparta jest na technologii Cell-MoisturisersTM, która pomaga skutecznie odbudować barierę naskórkową. Jednak DOVE DermaSpa Cashmere Comfort to coś jeszcze, to przede wszystkim komfort i przyjemność, którą możemy zafundować sobie w domu. To cudowna, otulająca niczym kaszmir, konsystencja i bajeczny, intensywny, dość słodki a jednocześnie dystyngowany zapach! 


FLOS-LEK MASŁO DO CIAŁA; LICZI & ARBUZ...HIT CZY KIT?

8/29/2014

FLOS-LEK MASŁO DO CIAŁA; LICZI & ARBUZ...HIT CZY KIT?

Powoli ale nieuchronnie zbliża się wrzesień...a jak wrzesień to już tylko krok do jesieni. Czy się cieszę? Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem. Upalny lipiec spędziłam w aptece...w której właściciele nie włączali klimy- topiłam się w 30 stopniach i marzyłam żeby upały zelżały! Szkoda mi jednak tej pięknej pogody bo niestety ale nie użyłam sobie w te wakacje :/ Ponad to, mnie zmiany i to poważne- szukanie  nowej pracy i lokum bo niestety w akademiku wiecznie mieszkać się nie da. Jesień jednak lubię głównie ze względu na...masła do ciała, które uwielbiam! Najlepszy wieczór, to wieczór z aromatyczną kąpielą, włochatymi skarpetkami, dobrą książką, herbatą i własnie fajnym, treściwym masłem do ciała! 


BINGO SPA; SHEA BODY BUTTER O ZAPACHU SOCZYSTEGO MELONA

7/23/2014

BINGO SPA; SHEA BODY BUTTER O ZAPACHU SOCZYSTEGO MELONA

O kosmetykach firmy BingoSpa krążą różne opinie, sama miałam okazje wypróbować niektóre produkty...z rożnym skutkiem. Pamiętam szampon bez SLS, który skutecznie uprzykrzył mi życie i sprawił, że do dziś omijam szampony bez SLS/SLES ;) Kolejnym stosunkowo słabym/przeciętnym produktem była maska do włosów z glinką Ghassoul, której jednak dałam drugą szansę- stosuje ja w metodzie OMO, więc jest szansa, że produkt sięgnie dna. Sięgając po masło do ciała o zapachu melona nie miałam jakiś wygórowanych oczekiwań, ba! Nie sądziłam, że BingoSpa może mnie czymś naprawdę zaskoczyć!


W MOIM RÓŻANYM OGRODZIE; BARWA- MASŁO RÓŻANE DO CIAŁA

3/07/2014

W MOIM RÓŻANYM OGRODZIE; BARWA- MASŁO RÓŻANE DO CIAŁA

Przygody z kosmetykami firmy BARWA ciąg dalszy. Po rewelacyjnym mydełku przyszedł czas na równie udane masło do ciała. Swoją drogą, muszę powiedzieć, że seria Barwy Harmonii wyjątkowo przypadła mi do gustu. Nie ukrywam, że wcześniej kosmetyki Barwy kojarzyły mi się raczej z towarem tańszym, średniej jakości...jednym słowem kosmetykami niszowymi. Jakoś nie byłam do nich przekonana, dziś z czystym sumieniem przyznaję, że zdanie zmieniłam. Zapraszam do pełnej recenzji!


BingoSpa; serum kolagenowe do ciała z olejkiem morelowym

12/23/2013

BingoSpa; serum kolagenowe do ciała z olejkiem morelowym

Nie napiszę chyba niczego odkrywczego gdy powiem Wam, że lubię kosmetyki, które faktycznie działają. Pierwszym impulsem, który popycha i skłania nas do zakupu danego produktu jest jego opakowanie i opis. Bajkowy, obiecujący wiele. Tak było i w moim przypadku. Serum kolagenowe z olejkiem morelowym firmy BingoSpa czy nie brzmi genialnie?

Serum kolagenowe z olejkiem morelowym zamknięte jest w malutkim- bo jedynie 50 g słoiczku ze złotą, skromną naklejką...którą moim zdaniem producent powinien zamienić na nieco bardziej "przyciągającą wzrok". Od siebie dodam, że uwielbiam masła/balsamy właśnie w słoiczkach/odkręcanych pudełeczkach- jest to rozwiązanie praktyczne bo nie muszę bawić się w rozcinanie tubek żeby wydobyć reszki produktu. Serum kolagenowe firmy BingoSpa ma niesamowicie przyjemną konsystencję. Z jednej strony gęste i treściwe a z drugiej niebywale plastyczne i łatwe w rozsmarowywaniu. Muszę również wspomnieć, że jest to produkt bezwonny i kremowego koloru.


Tak jak wspominałam wyżej, serum kolagenowe świetnie się rozsmarowuje, nie bieli się i mimo swojej treściwej konsystencji, wchłania się w mgnieniu oka. Działanie jest moim zdaniem godne pochwały. O ile szampon morelowy skrytykowałam, tak serum będę wychwalać! Po pierwsze, serum pozostawia na skórze delikatny film ochronny, który w absolutnie nie jest uciążliwy a wręcz przeciwnie! Skóra jest dzięki niemu miła w dotyku, gładka, aksamitna- idealna. Kolejnym aspektem jest nawilżenie, które utrzymuje się długo- następnego dnia rano nie miałam wrażenia, że moja skóra jest sucha na wiór. Producent obiecuje nam przywrócenie elastyczności i jest to poniekąd chwyt marketingowy, gdyż skóra odpowiednio nawilżona będzie bardziej elastyczna i napięta. Serum kolagenowe z olejkiem morelowym dedykowane jest osobom ze skórą wrażliwą, suchą czy skłonną do podrażnień. Produkt w dużej mierze oparty jest na maśle kakaowym, które moim zdaniem jest niedoceniane, a posiada naprawdę dobre właściwości nawilżające, natłuszczające i regenerujące. 
Każdy kij ma niestety dwa końce, tak jest również i w przypadku serum kolagenowego do ciała firmy BingoSpa. Z jednej strony bardzo przyjemna konsystencja, szybkie wchłanianie i dobre działanie, a z drugiej strony śmieszna gramatura, gdyż serum ma jedynie 50 g. Przyznam szczerze, że gdy je zobaczyłam myślałam, że przysłano mi miniaturkę ;) Przy codziennym stosowaniu nie wystarczy na dłużej niż 3 tygodnie. Kolejnym minusem moim zdaniem jest niestety korelacja ceny do gramatury- za wspomniane 50 g (bądź co bądź, bardzo dobrego produktu) płacimy 24 zł, troszkę dużo jak za tak mały słoiczek. Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, myślę, że mimo wszystko warto spróbować i skusić się na owe kolagenowe serum z olejkiem morelowym, gdyż działanie jest faktycznie bardzo dobre. Uważam, że jest to dobry produkt, który w chłodniejsze dni spisał się w moim przypadku na 5 :)

Znacie? Lubicie?
Jakie są Wasze typy maseł do ciała na zimowe wieczory?



Greckie cuda. Masło do ciała Mythos; masło oliwkowe + granat

8/07/2013

Greckie cuda. Masło do ciała Mythos; masło oliwkowe + granat

Muszę przyznać, że letnie miesiące obfitują w wiele nowości. Przy udziale mojej mamusi udało mi się zużyć kilka kosmetyków, dzięki czemu mogę w końcu cieszyć się i testować produkty, na które wcześniej jedynie patrzyłam tęsknym wzrokiem ;) Dziś, wraz z masłem do ciała firmy Mythos, zapraszam Was na wycieczkę do Grecji. 
Masło do ciała Mythos zamknięte jest w bardzo schludnym i praktycznym pojemniku, który dodatkowo dobrze leży w dłoni. Moją uwagę zwróciła nalepka zabezpieczająca, dzięki której mamy pewność, że nikt przed nami palców w maśle nie maczał ;) Szata graficzna opakowania jest dość prosta jednak wpada w oko. Masło ma biały kolor. Zapach jest, jak na mój gust, dość przyjemny, co dla mnie ważne- nie jest słodki czy duszący. Idealny na gorące, letnie upały. Konsystencja jest raczej gęsta, masło jest zdecydowanie bardziej treściwe niż standardowe balsamy do ciała. Aplikacja była/jest bardzo przyjemna, gdyż masło pięknie rozprowadza się po skórze.
Działanie grackiego specyfiku jest bajeczne! Po pierwsze, kosmetyk szybko się wchłania, nie oblepia ciała a jedynie zostawia bardzo przyjemny, nietłusty film. Masło wspaniale nawilża, odżywia oraz delikatnie natłuszcza skórę. Daje ewidentnie uczucie ulgi i ukojenia. Szczerze, jest to bardzo przyjemny produkt, który przypadł do gustu nie tylko mnie, ale i mojej mamie.

Masła/balsamy/mleczka do ciała są produktami, które wyjątkowo lubię jednak stawiam im pewne wymagania. Po pierwsze, po aplikacji nie cierpię się lepić/kleić do otoczenia a jednocześnie chcę aby produkt faktycznie nawilżył i delikatnie natłuścił przesuszoną latem skórę. Masło do ciała Mythos w wersji olive + pomagranate idealnie wpasowało się w mój gust. Powiem więcej- z rozkoszą zamówię następne, tym bardziej, że w sklepie internetowym Flax.com.pl trwa promocja, w której masła do ciała (lawendowe, aloesowe) można kupić w cenie 19 zł. 





Muffinkę? tak! ale tylko od The Secret Soap Store

5/14/2013

Muffinkę? tak! ale tylko od The Secret Soap Store

Czasami oglądając rożne produkty, czy to spożywcze, użytku codziennego, zabawki czy kosmetyki myślę sobie "Czego to ludzie nie wymyślą ". Tak samo było gdy otworzyłam przesyłkę od firmy JM Spa&Wellness, pierwsze co przykuło moja uwagę to małe, brązowawe zawiniątko. Po bliższym przyjrzeniu się myślę, no kurcze...muffinka ;)
W sumie czemu nie :)
Czym są tajemnicze i smakowicie wyglądające zawiniątka? Masełkami do ciała.
Do przetestowania otrzymałam dwie rozkoszne muffinki:


Moja opinia:                                                                                                                                             

Przyznam  szczerze, że początkowo nie bardzo wiedziałam jak mam się za owe masełka zabrać gdyż zawsze byłam zwolenniczką balsamów/ masełek w tradycyjnej, wyciskanej formie. Dodatkowo było mi ich szkoda...w sumie mimo tego, że się pogniotły i tak sprawiały wrażenie rozkosznych słodkości . Masełka zapakowane są w ciemnobrązowe papilotki a dodatkowo zabezpieczone folią. Po otwarciu uderzył mnie w nozdrza przepiękny zapach! Musze powiedzieć, że wariant z trawą cytrynową bardziej przypadł mi do gustu, właśnie ze względu na bajecznie świeży zapach. Uwielbiam wszystko co cytrusowe!
Konsystencja masełek jest bardzo gęsta, treściwa oraz tłusta ale jednocześnie są one niezwykle plastyczne. Produkt w 80% składa się z masła Shea nic więc dziwnego, że jest dość topliwy. Moim zdaniem jest to plus, gdyż dzięki ich plastyczności i topliwości nie miałam żadnych problemów z aplikacją.



Po wsmarowaniu produktu w ciało musimy odczekać swoje. Niestety, jest to cecha, która może przeszkadzać, jednak nie ma się co dziwić, gdyż zawartość tak dużej ilości masła Shea i innych olejów musi skutkować taką a nie inną formą masełek. Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
Działanie produktu jest bardzo dobre, powiem więcej-genialne! Fakt, masełko jest bardzo tłuste jednak po żadnym balsamie moje ciało nie było tak dobrze nawilżone, gładkie i aksamitne w dotyku. Nawet mój K. stwierdził, że coś w tym jest ;)
Co do obiecywanych właściwości detoksykujących (masełko z trawą cytrynową) nie chce się wypowiadać, gdyż nie wierzę w takie cuda ;)
Następną kwestią jest wydajność, otóż niestety ale na mój gust jest ona średnia. Masełko starczyło mi na około 5 użyć. Czy to dużo? moim zdaniem nie, dlatego pozwolę sobie na stwierdzenie, że relacja ceny do wydajności jest kiepska. Jednak na pocieszenie powiem Wam, że jest to jedyny minus masełek :)

Cena: 11,50 zł
Gramatura: 50 g


Podsumowując, wydaje mi się, że są to bardzo dobre produkty w troszkę wygórowanej cenie. Powiem szczerze, że mimo genialnego nawilżenia chyba nie zdecydowałabym się na zakup omawianych produktów "na własną rękę". Wydajność masełek jest średnia, żeby nie powiedzieć kiepska, natomiast cena (promocja) 11,50 zł za 50 g jakoś mnie nie przekonuje. Jest to świetnie działający "gadżet" dla osób, które uwielbiają balsamy/masła i inne kosmetyki do pielęgnacji ciała. Jeśli należysz do takich osób-śmiało!polecam!

Ocena: 4,5/5








Copyright © 2017 AnnaBlog