Żel, którego nie trzeba przedstwiać

Witajcie!

Dziś szybki post na temat żelu a właściwie zapachu, który królował pod prysznicami większości bloggerek ;)

Mowa o pomarańczowo-lukrecjowym żelu pod prysznic firmy Original Source.


Original Source pomarańcza i lukrecja
Żel zamknięty jest w bardzo wygodnym opakowaniu, które zostało przyozdobione uroczym "sweterkiem" w reniferki ;) 
Zapach jest bajeczny! Z opakowania czuć go bardzo wyraźnie jednak pod prysznicem, w kontakcie z wodą traci na intensywności, natomiast na ciele jest jedynie delikatnie wyczuwalny. Moim zdaniem jest to plus, gdyż nie przepadam za zbyt długo utrzymującymi się zapachami, szczególnie wieczorem gdy kładę się spać.
Powiem Wam, że nawet mój K. stwierdził  że w końcu kupiłam coś co "fajnie" pachnie. Podejrzewam, że większość z nas skusiła się na niego właśnie ze względu na genialny design opakowania oraz jeszcze lepszy zapach :)




Konsystencja jest dość przyjemna, raczej rzadka i dlatego ważne żeby uważać przy dozowaniu. Z racji, że żele OS "stoją na głowie" można wycisnąć za dużą ilość produktu. Żel bardzo dobrze się pieni, jednak miałam wrażenie, że coś szybko piana się kończyła...a ja lubię jak się duuuużo i dłuuuugo pieni ;)



Działanie jest bardzo poprawne..cóż, żel to żel, ma myć i kropka ;) Osobiście nie oczekuję od produktów tego typu jakiegoś działania pielęgnacyjnego czy nawilżającego, jednak nie przepadam za wysuszaniem. Tu pojawia się zgrzyt, wiem że wiele z Was pisało u siebie, że żel nie wysusza skóry. Ja natomiast znowu będę odmieńcem, otóż moją skórę nieco wysuszał. Najgorzej plecy, bo aż mnie swędziały i na "gwałt" musiałam je balsamować :/



Podsumowując, uważam, że jest to całkiem udany produkt. Szczególnie ze względu na zapach, design i konsystencję. Jedyny minus to wysuszanie, jednak nie było ono aż tak uciążliwe jak w przypadku innych żeli, które w ciągu mojego życia testowałam ;)
Z pewnością jeszcze kiedyś do niego wrócę, bo nie wiem czy wiecie, ale "reniferek zrzuca sweterek" i wchodzi do regularnej sprzedaży :)


Cena: ok 9 zł
Pojemność: 250 ml
Ocena: 4 / 5
Czy kupię ponownie? MOŻE


Pozdrawiam Ania!


31 komentarzy:

  1. nie przypadl mi do gustu ten zapach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostałaś nominowana do nagrody The Versatile Blogger Award na moim blogu (mycreativemakeup.blogspot.com) Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie te żele też wysuszają skórę, moim ulubionym jest vanilia i maliny ale poczekam do lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinkę ostatnio wąchałam..hmmm...aż chce się lata :)

      Usuń
  4. Tego zapachu nie miałam, uwielbiam za to czekoladowo-pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia :) co prawda tego zapachu nie miałam :) ale i tak lubię OS :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten sam kupiłam ostatnio i czeka on aż skończę czekoladę z pomarańczą.. Nie mogłam oderwać od niego nosa w rossmannie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że renifer wchodzi do regularnej sprzedaży :D Bardzo lubię te żele i mam ich spory zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego żelu z OS ;) Kiedyś muszę się wreszcie na jakiś skusić.
    PS. Otagowałam Cię na swoim blogu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję jutro się wezmę za TAGi :)

      Usuń
  9. wydaję się fajny zapraszam do mnie http://life-is-breathtakingly-beautiful.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ma super kolor i już przez to mi się podoba :)
    Sama miałam śliwkowy, ale zapach spodobał się moim chłopakom i sami używają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. również jeszcze ni emiałam tych żeli, czas spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. czekolada z miętą.... nie mogłam się oderwać od tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wąchałam ale jeśli go spotkam sprawdzę jak pachnie :)

      Usuń
  13. uwielbiam żele z OS!
    tego jeszcze nie miałam .. koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przeczytałam zamiast bajeczny, jajeczny! kolor by się zgadzał xd
    ale pachnie dużo ładniej, miałam przyjemność powąchać, niestety nie używać ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie "jajeczny" to całkiem trafne określenie ;)

      Usuń
  15. ja jeszcze sie na nic z tej firmy nie skusilam, a kusi mnie od dawna :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jakoś nie szaleję za tymi żelami na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  17. dziś kończę przeróbkę, mam nadzieję, że mi wyjdzie ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. Tego zapachu nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię od czasu do czasu kupić sobie żel pod prysznic z OS - mają bardzo ładne zapachy i dobrze się pienią :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Koniecznie muszę go nabyć, bo zapach może być zachęcający. Nie wpadłam nigdy na niego w Rossmanie:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.