BIELENDA VEGAN FRIENDLY || MASŁO DO CIAŁA KARITE

Z kosmetykami Bielenda mam małe doświadczenia, mimo, iz wiem, że firma ma wiele zwolenniczek. Pamiętam, że kiedyś skusiłam się na żel do mycia twarzy, który bardzo skutecznie mi ją przesuszył, jakiś krem do rąk, który tragicznie się wchłaniał...i to na tyle. Tamte doświadczenia zostawiam za sobą, było to bardzo dawno temu, a z tego co tu i ówdzie podsłuchałam, forma rozwija się w dobrym kierunku. Jakiś czas temu, przy okazji promocji w Super-Pharm, skusiłam się na nowość- masło do ciała z serii Vegan Friendly, jeśli jesteście ciekawe, czy masło przypadło mi do gustu, zapraszam dalej!
Do zakupu skłoniła mnie dobra cena, ciekawa szata graficzna i porządnie wyglądający, plastikowy słoiczek zaopatrzony w duże , wygodne wieczko. Pojemność produktu to 250 ml, które zużyjecie z ogromna przyjemnością! Masło ma genialną konsystencję- aksamitną, dość gęstą i treściwą, jednocześnie jest bardzo przyjemne w używaniu. Produkt dobrze się aplikuje, gładko sunie po skórze, szybko się wchłania i co najważniejsze, nie zostawia lepkiej warstwy, której szczerze nie znoszę. Masło bardzo dobrze nawilża oraz natłuszcza nawet mocno przesuszona skórę. Wiem co mówię. Po przeprowadzce do nowego miasta dokucza mi...woda (musi być mocno chlorowana? bo okropnie mnie przesusza). Po zastosowaniu masła, skóra staje się miękka, gładka i przyjemna w dotyku. Warto również wspomnieć o zapachu, dla jednych mdły i zbyt mało intensywny...a dla mnie idealny! Delikatny, "maślany" i otulający. 


Po prawie miesiącu z masłem Bielenda Vegan Friendly karite, utwierdziłam się w przekonaniu, że firma się rozwija i idzie do przodu. Masło jest cudowne, idealna konsystencja, wspaniałe właściwości i bajeczny zapach. Czego chcieć więcej?

Szczerze polecam masełko od Bielendy. Dziś skusiłam się na nowe opakowanie-w promocji za 11.49
Jakie masła polecacie?


8 komentarzy:

  1. Ja ma te z kokosem i też jestem bardzo zadowolona :) Skusiłam się również na peeling z serii Vegan Friendly z arbuzem - bajka! Dobrze "zdziera", nie podrażnia a zapach cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nie widziałam jeszcze tych peelingów a bardzo chętnie bym przetestowała! Kupowałaś w Rossmanie?

      Usuń
    2. Nie, zamawiałam online. W Rossmannie jeszcze ich nie widziałam. Oprócz arbuzowego peelingu jest jeszcze pomarańczowy. Ogólnie seria Vegan rozrosła się, tzn. pojawiały się nowe masła z awokado i o zapachu pomarańczy.

      Usuń
    3. W takim razie muszę zapolować w internecie ;)

      Usuń
  2. Lubię tę markę, ale po masło nigdy nie sięgnęłam :) Raczej same kosmetyki do demakijażu. A ogólnie bardzo lubię masła The Body Shop oraz Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że maseł TBS jeszcze nigdy nie próbowałam, głównie przez brak możliwości stacjonarnego zakupu. Co do Organique- kiedyś miałam wersję (chyba) z żurawiną i byłam zachwycona...no ale cena nieco mnie odstrasza ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Patrzyłam dziś na skład- jak dla mnie ok ;)

      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.