Lekko, słodko i przyjemnie, czyli pierwsze pozytywne zaskoczenie z Yves Rocher.

O tym, że nie mam szczęścia do kosmetyków Yves Rocher pisałam już kilka razy. Po pierwszej fascynacji miałam chwilę gdy dotarła do mnie bolesna prawda i nastało gorzkie otrzeźwienie. Poczynione swego czasu zapasy powoli topnieją, jednak są produkty, których chyba już nigdy nie zużyję. Produktem, który nieco przywrócił mi wiar w kosmetyki YR jest odżywcze mleczko do ciała 3w1  NUTRISPECIFIC o zapachu migdałów.



Co twierdzi producent?                                                                                                                   


Moja opinia:                                                                                                                                    

Po pierwsze, trzeba przyznać, że opakowanie oraz szata graficzna produktu jakoś wyjątkowo przypadły mi do gustu. Skromne a zarazem wymowne połączeni kolorów i stojąca na "głowie" tubka jest czymś co mnie osobiście bardzo odpowiada. Zamykanie jest solidne i nigdy nie miałam problemów z jego dokładnym zamknięciem.
Zapach jest słodki, jednak jakoś wyjątkowo mi nie przeszkadzał, powiem więcej-całkiem go polubiłam. Nie jest zbyt natarczywy-co jest nagminne w kosmetykach YR. Dość szybko się ulatnia co również uznaję za plus gdyż mogę spokojnie spać ;)
Konsystencja jest dość rzadka, zupełnie nietypowa  dla mleczek odżywczych, które mnie osobiście kojarzą się z treściwymi produktami. Mleczko dobrze się rozsmarowuje, bardzo szybko wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Zdecydowanym minusem jest mała wydajność, mleczko ulatnia się w tempie ekspresowym więc jakoś wyjątkowo dużo kosmetyku schodziło mi przy jednorazowej aplikacji.


Działanie...cóż powiem tak, w moim odczuciu nazwa produktu jest zupełnie nieadekwatna do jego konsystencji i tego jak działa. Moim zdaniem jeśli producent opisuje produkt jako ODŻYWCZY, to niech on faktycznie taki będzie. Niestety, mleczko YR obok kosmetyków odżywczych nawet nie leżało. Ma ono w sobie dużo silikonów, dzięki czemu tak fajnie się wchłania, nie zostawia powłoczki i wygładza skórę. Co do nawilżania jest ono przeciętne, nie mam suchej skóry więc moje potrzeby zaspokoiło, jednak podejrzewam, że dla osób z suchą skórą będzie za słabe. Osobiście nie odczułam jego odżywczego działania.


Podsumowując, mnie mleczko przypadło do gustu, szczególnie w gorące dni. Ceniłam szybkość z jaką się wchłania, brak tłustej warstwy i przyjemne uczucie wygładzenia skóry. Mam jednak świadomość, że cechy te wynikają z dużej zawartości silikonów...Jest do fajny produkt na lato, szczególnie dla osób, które nie maja problemów z przesuszaniem skóry. Na pewno nie zastosowałabym go na skórę po opalaniu.

Czy kupię ponownie? Nie, gdyż jak za silikonowa bombę troszkę za dużo kosztuje ;)







44 komentarze:

  1. nigdy nie miałam niczego z tej firmy, szkoda, że ich produkty nie są łatwiej dostępne i nie ma ich w stacjonarnych drogeriach .

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nie miałąm styczności z YR ale i ich kosmetyki jakoś szczególnie mnie nie kusiły:)
    piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi pięknie pachnieć! Uwielbiam zapach migdałów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam produktów YR i powiedziałam sobie, że jak zużyję większość zapasów, to zapoznam się z tą firmą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja po szale zakupów w yr doszłam do wniosku że w tym sklepie nie ma nic ciekawego. Bo nawet, jeśli coś się sprawdzi, to i tak jest drogie i mało wydajne, o własnie jak ten tutaj kosmetyk :)
    Chociaż nigdy go nei używałam, to jednak ze względu na te dwie jego wady raczej się to nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie same odczucia odnośnie TR!

      Usuń
  6. przyznam Ci racje,że opakowanie ma coś w sobie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że jest mało wydajne, i działanie też mnie nie zadowala .. ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda, ze dzialanie slabe, chociaz ja tez nie mam mocno suchej skory wiec nie byloby chyba tak zle:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakoś nie przepadam za komsetykami YR trochę drogie a wcale nie takie wspaniałe, ten krem to tego dobry przykład :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ta firma ma niestety produkty fajne i buble przez duże B

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam migdaly w kazdym wydaniu..akurat teraz takie lzejsze mleczko jest w sam raz .:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. z YR jest tak, że kusza mega gratisami (których w koncu masz tez po dziurki w nosie - bo po co Ci 5 krem przeciwzmarszczkowy gdy ich nie uzywasz?), kupujesz wtezkdy, magazynujesz patrzysz na nie z uwielbieniem do czasu gdy zauroczenie przejdzie i zaczyna docierac do Ciebie ze 3/4 to buble... chociaz ja mam kilka swoich perełek u nich i tak jak ten balsam, czy mleczko z agaawą czy zel do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ich róż do policzków, żele pod prysznic również były całkiem przyjemne, natomiast mleczek i produktów do twarzy jakoś nie mogę stosować, ewidentnie mi nie służą.

      Usuń
  13. Miałam już kilka produktów z tej firmy ale nigdy do ciała tj. balsamów czy mleczek :) Na szczęście mam całkiem spory zapas takich lekkich produktów do ciała na ten moment :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie również bum zakupowy i zauroczenie YR minęło, jak przyjrzałam się nieco składom, to po prostu nie mam ochoty zamawiać dalej. Fakt, zdarzają się im fajne kosmetyki, jednak jakoś zmieniłam do nich swoje nastawienie

    OdpowiedzUsuń
  15. No popatrz! A ja coraz bardziej przekonuję się do YR.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z YR mam maseczkę w szafie, ale jakoś nie po drodze mi do niej :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja w stosunku do tego produktu mam dokładnie takie same spostrzeżenia jak Twoje. Kiedyś natrafiłam na jego bardzo pozytywną recenzję i postanowiłam go kupić. Ale miałam wrażenie, że moja skóra po zaprzestaniu stosowania tego kosmetyku (wykończeniu tubki) była jeszcze bardziej wysuszona niż przed rozpoczęciem jego stosowania:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja nad ranem miałam wrażenie jakiegoś dziwnego wysuszenia, generalnie mało przyjemne uczucie. Ogólnie produkt jest ok ale d....nie urwało ;)

      Usuń
  18. uwielbiam zapach migdałów!
    szkoda, że to mleczko ma tyle silikonów ..

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli podsumowując, szału nie ma :) No i dobrze że uświadomiłaś o tym blogerki. Też jestem -antysilikonowa. Pozdarwiam, chętnie poobserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię takie szybko wchłaniające się formuły, bo nie znoszę uczucie lepienia czy tłustej warstwy... ale za taką cenę i taką ilość średnio chcianych składników, mogę równie dobrze kupić coś tańszego. mam skórę raczej normalną, czasami się przesuszy. ale jak już się smaruję, to wymagam chociaż trochę nawilżenia.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa propozycja :) Używałam jakiś czas temu innego mleczka do ciała i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. z YR uwielbiam kosmetyki do pielęgnacji twarzy, trochę do makijazu, do ciała jakoś nie do końca mi pasują, ale ostatnio wypatrzyłam suchy olejek do ciała i chyba kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie kosmetyki do pielęgnacji twarzy nie służą.

      Usuń
  23. a ile kosztuje? chyba że napisałaś a ja ślepa jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kilka tygodni temu i ja rzpoczęłam swoją przygodę z kosmetykami tej firmy. Większość jest w porządku (produkty do włosów) niektóre były rozczarowaniem (np samoopalacz, w dodatku taka drożyzna :( ) Pierwsze zdania Twjego posta trafiają w sedno. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kosmetyki YR ślicznie pachną, ale jakoś mnie nie zachwycają jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze nie miałam nic z tej firmy, mnie ostatnio ogarnia szaleństwo na Balee ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.