Różowy ulubieniec od KremIdealny

Z kremami do twarzy bywa różnie, często, szukając tego idealnego sięgamy po różne opcje. Kupujemy, otwieramy, używamy tydzień...i stwierdzamy, że jednak to nie to. Kupujemy kolejny, kolejny...aż w łazience uzbiera się nam spora gromadka pootwieranych specyfików. Problem znam z autopsji. Pewnego razu obiecałam sobie, że koniec z tym. Jeden krem i basta! Poza aspektem finansowym, trzeba mieć świadomość, że częste zmienianie kremów- przede wszystkim do twarzy czy pod oczy- może skutkować pogorszeniem stanu skóry, do wystąpienia wyprysków, trądziku włącznie.

Co wybrałam?

Co twierdzi producent?                                                                                                                           
  • ekstrakt korzenia nawrotu lekarskiego, który koi, działa przeciwbakteryjnie, uszczelnia naczynka.  W Japonii, skąd go sprowadzamy uważany jest za panaceum dermatologiczne. Różowy kolor kremu pochodzi od naturalnych składników nawrotu lekarskiego. 
  • ekstrakt astra solnego – leczy podrażniony naskórek, pomaga likwidować popękane naczynka. Pochodzi z cennej rośliny rosnącej na przybrzeżnych błotach Bretanii, w wysoko zasolonej glebie; 
  • skwalen z oliwek – ważna dla skóry część oleju oliwkowego ma zdolność naprawy naturalnej ochrony, którą tworzą rzadkie lipidy
  • bazę ciekłokrystaliczną - KremIdealny zbudowany jest na wzór i podobieństwo skóry, której komórki scalane są lipidami, trochę jak cegły zaprawą. Tworzy to naturalny płynny kryształ – strukturę uporządkowaną, jednak nie sztywną. Naukowcy inspirowani budową skóry skopiowali ten naturalny wzorzec tworząc bazę ciekłokrystaliczną. Baza ta jest podstawą KremuIdealnego. Więcej na bazadlaatopowych.pl
  • olejek różany, używany w aromaterapii jako afrodyzjak i polepszacz nastroju

Skład wg INCIAqua, Grapeseed (Vitis vinifera) Oil, Rice (Oryza sativa) Oil, Sunflower (Helianthus annus) Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Shea (Butyrospermum Parkii) Butter, Pentylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Lecithin,  Aster maritima/Tripolium Extract,  Lithospermum officinale Root Extract, Octyldodecyl Myristate, Sodium Phytate, Caprylyl Glycol, Sodium Polyacrylate, Chlorphenesin, Xanthan Gum, Olive (Olea europaea) Oil Unsaponifiables, Tocopherol, Phenoxyethanol, Squalane, Ceramide-3, Rose (Rosa damascena) essential oil
Moja opinia:                                                                                                                                             
Krem idealny? Czy to możliwe?
Owszem!

Recenzję rozpocznę od kilku słów na temat opakowania, które jest szalenie eleganckie! Krem znajduje się w pięknym, okrągłym słoiczku, który wykonany jest z chromowanego, grubego szkła. Produkt zabezpieczony jest specjalnym wieczkiem oraz solidna nakrętką. Całość jest bardzo estetyczna... i  dość ciężka ;) Szata graficzna jest urocza; minimalizm w bardzo gustownej formie.


Po otwarciu słoiczka, naszym oczom ukazuje się przepiękny, różowy kremik o bardzo aksamitnej konsystencji, która jest troszkę nietypowa. Moim zdaniem nie jest to zwykła, standardowa emulsja. Krem ma bardzo lekką, nieco żelowo- musową formułę...która okazała się kluczem do sukcesu! Dawno konsystencja kremu nie zrobiła na mnie tak pozytywnego wrażenia. Po przeczytaniu składu pomyślałam, że będzie tłusto, bardzo tłusto, jednak produkt ponownie mnie zaskoczył. Krem, mimo bardzo bogatego składu, wchłania się zaskakująco szybko. Nie zostawia on tłustej powłoczki a jedynie uczycie dobrze nawilżonej, gładkiej i aksamitnej buzi.


Działanie kremu jest fenomenalne; produkt bardzo ładnie wyrównuje koloryt cery oraz zdecydowanie zmniejsza zaczerwienienia. W moim przypadku, zminimalizował zaczerwienienia wokół płatków nosa oraz ukoił grę naczynek na policzkach. Twarz jest o wiele lepiej nawilżona - skończył się problem z suchymi skórkami,wygładzona oraz ukojona. Dodam również, że jest to świetny produkt pod makijaż. Dzięki fenomenalnej konsystencji wchłania się on bardzo szybko, co rano jest szczególnie pożądane. Jest to kolejny plus, gdyż nie musimy długo czkać z nałożeniem podkładu.
Muszę również wspomnieć o pięknym, różanym zapachu, w którym nie ma ani grama chemicznych nut! Jest to aspekt, który chyba najbardziej mnie pociąga. Otwierając krem mam wrażenie, że wącham prawdziwą różę. Uwierzcie mi, że pokochacie ten bajeczny aromat!



Podsumowując, muszę powiedzieć, że jest to najprzyjemniejszy kosmetyk jaki miałam okazję stosować. Jest to produkt w pełni naturalny, pozbawiony sztucznych barwników, substancji konserwujących w postaci parabenów czy potencjalnych alergenów. Krem spełnia swoje zadanie w 100%. Osobiście, jestem pod ogromnym wrażeniem, gdyż nie sądziłam, że będzie mi dane znaleźć kolejną "kosmetyczną perełkę".
Na koniec muszę poruszyć jeszcze jeden temat. Podejrzewam, że część z nas odczuwa lęk przed zamawianiem kosmetyków przez internet. Wiadomo, gdy nie można czegoś dotknąć, obawa przed utopieniem pieniędzy jest jeszcze większa. Dziś mogę Was zapewnić, że absolutnie nie ma się czego obawiać. Krem "Różowy" firmy KremIdealny, jest wart każdej złotówki! Nie bójcie się, gdyż naprawdę warto zainwestować. 

Ja znalazłam mój krem idealny- a Wy?

26 komentarzy:

  1. jak on się ślicznie prezentuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak, ostatnio moja kosmetyczka stwierdziła, że mam cerę naczynkową z dodatkowym nadmiernym przetłuszczaniem w strefie T.

      Usuń
  3. Z ciekawości weszłam na stronę i powiem, że cena mnie przeraziła..., ale sam krem wydaje się być fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. akurat wszystkie moje kremy są już na wyczerpaniu, ciekawy produkt pewnie się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. och ja jeszcze nie znalazłam mojego kremu idealnego, może dlatego że jeszcze nie szukałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nadal szukam więc może wypróbuję ten, bo cerę mam podobną do Twojej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. prezentuje się on naprawdę świetnie w tym pięknym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogłabym go mieć, mam ochotę go zjeść;) Ja nie znalazłam jeszcze takiego kremu.

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. też go mam i uwielbiam! szkoda, że jest taki drogi. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo interesująca recenzja :) Podoba mi się opakowanie, konsystencja no i zapach różany uwielbiam. Będę pamiętać o tym kremiku na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda prześlicznie...samym opakowaniem zachęca aby go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. faktycznie prezentuję się przepieknie i gustownie;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od jakiegoś czasu ciekawi mnie ten krem, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  14. świetnie wygląda! z przyjemnością bym go przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jest prześłodki (o ile taki przymiotnik można dać kremowi), jednak to nie moja półka cenowa :/

    OdpowiedzUsuń
  16. O, jeśli zmniejsza zaczerwienienia to coś zdecydowanie dla mnie :) a opakowanie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ładne opakowanie, bardzo subtelne
    też kiedyś miałam różany krem ale innej firmy.
    lubię kosmetyki z dodatkiem tego kwiatu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda bajecznie! Ale mi ochoty narobiłaś...;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Może najwyższa pora poszukam swojego 'kremu idealnego' :) czytając początek tego artykuły czułam się jakbym go sama pisała :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Cóż cena zabija, ale wyglądem zachęca max :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale fajny! Podoba mi się jego kolor i konsystencja ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.