Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zima. Pokaż wszystkie posty
EVREE INSTANT HELP | RATUNEK DLA TWOJEJ SKÓRY!

1/04/2016

EVREE INSTANT HELP | RATUNEK DLA TWOJEJ SKÓRY!

Jeszcze jakiś czas temu marka Evree była mi zupełnie obca, dziś do ich kosmetyków nie trzeba mnie długo namawiać. Wiem, że w dobrej cenie dostanę świetne produkty. Kilka tygodni...może miesięcy, temu pisałam o ich kremach do twarzy, dziś przyszedł czas na pielęgnację ciała.

W skład gamy INSTANT HELP wchodzi między innymi balsam do ciała oraz krem do rąk, oba sygnowane stwierdzeniem "ratunek dla Twojej skóry". Formuła obu kosmetyków jest bardzo treściwa i dość gęsta. Zapach jest przyjemny, delikatny i na pewno nie będzie Wam przeszkadzał, szczególnie gdy użyjecie produktów wieczorem a lubicie spać w dobrze przewietrzonym pokoju. Mają być to produkty przeznaczone do bardzo suchej, często popękanej, spierzchniętej skóry. W domyśle, skóry z którą większość z nas zmaga się własnie zimą, kiedy mróz, wiatr i srogie warunki dość mocno dają się we znaki. Ale czy tylko?


Przygotowana na mrozy, La Roche Posay Nutritic intense rich

1/27/2014

Przygotowana na mrozy, La Roche Posay Nutritic intense rich

Nie wiem jak u Was ale u mnie zima rozhulała się na dobre, wali śniegiem od rana, zawiewa, że czasami ciężko oczy otworzyć ;) Przyznam Wam szczerze, że po powrocie z apteki, w której umarzłam nieziemsko zrobiłam sobie gorącej herbatki, przykryłam się kocykiem i tak sobie siedzę ;) Przy okazji ostatniego projektu denko mówiłam Wam, że zużyłam pokaźną ilość próbek kremu La Roche-Posay Nutritic Intense Rich


Jak widzicie nie mogłam się powstrzymać i korzystając z okazji, że trafiłam na zestaw skusiłam się i tak oto stałam się szczęśliwą posiadaczką tego cudownego kremu. Pierwszy raz spotkałam produkt, który już po kilku użyciach tak bardzo przypadł mi do gustu. Mimo tego, że mam cerę mieszaną krem wchłania się fantastycznie, nie zostawia tłustej warstwy, nie zapycha porów i nie ma w swoim składzie parafiny. Uwielbiam w nim chyba wszystko od cudownego zapachu przez konsystencję po działanie :)

Znacie? Lubicie?
Jaki jest Wasz zimowy ulubieniec?



Zimowa pielęgnacja cery

12/16/2013

Zimowa pielęgnacja cery

Temat może i oklepany bo wiem, że w sieci co rusz pojawiają się wpisy na temat pielęgnacji cery zimą. Swoją drogą cieszę się i to bardzo, że większość kobiet ma świadomość, że okres zimy nie sprzyja naszej cerze. Zarówno mroźne jak i bardzo suche powietrze sprzyjają przesuszeniu, odwodnieniu i łuszczeniu się skóry co w efekcie powoduje, że nasza cera staje się szorstka i doskwierają nam suche skórki. Zimą nawet osoby z cerą normalną mogą odczuwać nieprzyjemne uczucie ściągnięcia, pieczenia czy podrażnienia. Wszystkie te zmiany są efektem naruszenia naturalnej bariery ochronnej naskórka.

Naskórek nie jest strukturą jednorodną, jak większość z Was wie, utworzony jest on z kilku warstw: podstawnej, kolczystej, ziarnistej i rogowej. Każda warstwa odgrywa bardzo istotną rolę i wpływa na prawidłowe funkcjonowanie naskórka. Na granicy warstwy ziarnistej a rogowaciejącej powstaje bariera lipidowa/hydrofobowa naskórka, która hamuje ucieczkę wody ze skóry i przechodzenie substancji polarnych. Kolejną warstwą, która odgrywa szalenie istotna rolę w utrzymaniu prawidłowego stanu cery, jest warstwa rogowa naskórka. Przez wiele dziewczyn traktowana jako zło konieczne, jest swego rodzaju naturalną mechaniczną ochroną skóry a dodatkowo zabezpiecza nas przed nadmierną utrata wody. Bariera warstwy lipidowej składa się z dwóch elementów: korneocytów pozbawionych lipidów lecz bogatych w białka (które są otoczone ciągłą "warstwą" lipidową) oraz z warstwy lipidów, które leżą pomiędzy tymi komórkami. W strefie środkowej warstwy rogowej zlokalizowany jest tzw. NMF, czyli naturalny czynnik nawilżający, w skład którego wchodzą głównie aminokwasy, mocznik, sole kwasu mlekowego i piroglutaminowego. Jednocześnie muszę wspomnieć, że warstwa rogowa jest w pewnym sensie "wąskim gardłem" jeśli chodzi o wchłanianie i przenikanie substancji czynnych np. z kremów.

Mimo, iż jest to "układ" bardzo sprawny to jednak zimą musimy szczególnie wspomagać naturalną barierę ochronną naszej skóry. Jak to zrobić? Przede wszystkim odpowiednio dobrać pielęgnację. Pierwszym krokiem będzie stosowanie kremów ochronnych, których zadaniem jest znormalizowanie gospodarki wodno-lipidowej i oczywiście wzmocnienie bariery ochronnej. Zimą sięgnijmy po kremy bogatsze, tłuste/półtłuste, emulsje w/o, bogate w ceramidy (stanowią około 45 % lipidów warstwy rogowej). Zdecydowanie zrezygnujmy z lekkich kremów nawilżających....które po pierwsze nie zabezpieczą skóry przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi a po drugie mogą przyczynić się do popękania naczynek i do utworzenia się nieestetycznych pajączków.

Gdy skóra jest mocno przesuszona czy podrażniona w domowym zaciszu dobrze sięgnąć po produkty bogate w związki, które przyniosą ukojenie i przywrócą właściwy stopnień nawilżenia np. alantoinę, pantenol, bisabolol, olej z jojoby, rokitnika czy niedoceniany- olej wiesiołkowy oraz witaminę A, E. Warto zaopatrzyć się w krem lub maść Alantan Plus, który zawiera alantoinę oraz pantenol. Dobrym pomysłem będzie również dołączenie do codziennej pielęgnacji maści z witaminą A, która występuje w postaci ochronnej- o lżejszej konsystencji i tradycyjny tłuścioszek- regenerujący. 

Należy zawsze pamiętać, że okres zimowy jest szczególnie newralgiczny dla osób z tendencją do pękających naczynek lub z cerą wrażliwą na zmiany warunków atmosferycznych. Osoby z tego typu przypadłościami powinny zwiększyć podaż witaminy C, rutyny a w kosmetykach powinny szukać ekstraktu z kasztanowca czy arniki ale również- ponownie- wit. C. 

Ja w tym roku postanowiłam porządnie zadbać o ochronę mojej cery. Mam już kilka typów, jednak zanim zdecyduję się na zakup chcę najpierw "przetestować" próbki głównie po to, żeby sprawdzić konsystencję kremów ;)
A Wy na co stawiacie w tym roku? Zimowe zakupy poczynione czy jeszcze się wahacie?  

Moje kremy na zimę-recenzja Uriage i Perfecty.

1/22/2013

Moje kremy na zimę-recenzja Uriage i Perfecty.


Hej!

           Jak wiecie, jakiś czas temu napisałam cykl postów, odnośnie podstaw teoretycznych co do pielęgnacji cery zimą. Dziś postanowiłam napisać coś więcej odnośnie siebie, czyli co osobiście stosuję zimą.


1.Perfecta WinterCare
2. Uriage Tolederm Riche



          Pierwszym kremem, który kupiłam z myślą o zimie była Perfecta WinterCare, zimowy krem ochronny. 

Cena: ok 15 zł
Gramatura: 50 ml

Perfecta WinterCare

Co twierdzi producent?

Ochronno-pielęgnacyjny krem, przeznaczony do intensywnego nawilżenia skóry w warunkach zimowych, szczególnie gdy temperatura spada poniżej 0 C.
Polecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Krem gwarantuje skuteczną ochronne przed mrozem i wiatrem oraz poprawia elastyczność skóry przyczyniając się tym samym do jej wygładzenia. Przy cerze szczególnie suchej krem można stosować również na noc.Zawiera Pro-lipid Factor-składniki odbudowujące płaszcz lipidowy, wzmacniające naturalną barierę ochronną, która również zabezpiecza odpowiedni poziom nawilżenia skóry poprzez zatrzymanie wilgoci w naskórku. Działanie nawilżające wzmacnia naturalny czynnik nawilżający NMF (Natural Moisturizing Factor) niezbędny do absorpcji wilgoci i utrzymywania jej w skórze



Skład:

Aqua, Petrolatum, Ozokerire, Polyglycerol-3 Oleate, Paraffinum Oil, Glycerin, Fructose, Urea, Niacinamide, Inositol, Lactic acid, Magnesium Sulfate, Methylparaben, Parfum.

Petrolatum=wazelina
Ozokerire=wosk ziemny (wosk z przerobu ropy naftowej)
Niacinamide=wit.PP (większając syntezę ceramidów, kwasów tłuszczowych i cholesterolu w przestrzeni międzykomórkowej, zwiększa nawilżenie i zwartość skóry)


Perfecta WinterCare Pro-LipidFactor

Moja Opinia:

           Zacznijmy od zalet, po pierwsze, produkt, ma bardzo krótki i prosty skład, na drugim miejscu znajduje się wazelina, która uznawana jest za składnik niekomodogenny. 
W kremie znajdziemy mocznik, glicerynę a także popularny inozytol ( buduje wraz z choliną-lecytynę, o której nie będę się tu rozpisywać, jeśli miałybyście ochotę troszkę o niej poczytać, dajcie mi znać)

Nie ukrywam ,że krem zawiera przetwory, znienawidzonej przez wiele z Was,  ropy naftowej, czyli parafinę płynną oraz tzw. wosk ziemny.
Jednak, ja podchodzę do tego z dystansem. Wiadomo, że kosmetyki tłuste, przeznaczone do zimowej pielęgnacji, w większości, będą zawierały parafinę, gdyż jest to tani i skuteczny składnik, jeśli chodzi o ochronę skóry, przed zbytnią utratą wody.
Ponad to, wydaje mi się bezcelowe szukanie kremu bez owej parafiny, a następnie nakładanie na twarz płynnego pokładu, który jak wiadomo, zawiera jej duże ilości.
Jest to zwykłe błędne koło, za które często przepłacamy.

Wracając do meritum, krem bardzo dobrze się aplikuje i wbrew pozorom, ładnie się wchłania.
Zapach jest nieco chemiczny, jednak nie jest zbyt uciążliwy.
Krem dobrze współgra z podkładem, dzięki temu dobrze spisuje się jako baza pod makijaż.


          Drugi produkt, na który postawiłam tej zimy, to krem URIAGE TOLEDERM Riche.
Jest to wersja kojąco-odżywacza.
Cena: około 80 zł (kupiłam go jakiś czas temu w promocji, i przyznam szczerze, że nie pamiętam ile dokładnie mnie kosztował)
Gramatura: 50 ml


Uriage Tolederm Rich  kojąco-odżywczy

Co twierdzi producent:

Odżywczy to krem o formule specjalnie opracowanej, aby zaspokoić potrzeby skóry suchej, szczególnie wrażliwej, alergicznej i nadreaktywnej. Łagodzi uczucie dyskomfortu (ściągnięcie, pieczenie, zaczerwienienie) nawilża i odżywia. Sprawia, że skóra jest bardziej odporna i lepiej chroniona przed drażniącym wpływem czynników zewnętrznych. Zmniejsza podrażnienie naskórka dzięki połączeniu specyficznych składników aktywnych z alg i wody termalnej Uriage. Dzięki właściwościom przeciw podrażnieniowym, ochronnym i w szczególności odżywczym Tolederm Riche zapewnia optymalną tolerancję (bez substancji zapachowych, bez parabenów, bez środków koloryzujących) i długo utrzymujący się efekt ukojenia. Doskonały pod makijaż. 

Skład:

Aqua, hydrogenated polydecene, Uriage thermal spring water, cetearyl isononanoate, squalane, glycerin, cetyl alcohol, pentylene glycol, glyceryl stearate, PEG-100 stearate, dimethicone, tromethamine, acrylates/C10-30 alkyl acrylate crosspolymer, chlorphenesin, sodium acrylate/sodium acryloyldimethyl taurate copolymer, benzoic acid, isohexadecane, disodium EDTA, polysorbate-80, sorbitan oleate, hydrolyzed algin



Moja opinia:

       Po pierwsze produkt nie zawiera parafiny, nie zapycha porów ani nie powoduje nadmiernego świecenia skóry. Jest bezwonny, hypoalergiczny i nie zawiera parabenów.
Konsystencja jest dość gęsta, jednak krem bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy i  ku mojemu zaskoczeniu, okazał się bardzo wydajny!

Uriage  Tolederm RICH

Uriage krem koląco-odżywczy


              Osobiście byłam bardzo zdziwiona jego działaniem i zachowaniem się na mojej twarzy. Jak wiecie, mam cerę mieszaną, czyli przetłuszczającą się w strefie T. Sądziłam, że krem tego typu (odżywczy, przeznaczony do skóry,raczej suchej,) na pewno będzie za ciężki, otóż nic bardziej mylnego! 
Produkt, nie spowodował u mnie żadnego świecenia czy nadmiernego przetłuszczania.
Krem genialnie się wchłania, pozostawiając buzię milutką w dotyku, wręcz aksamitną!
Dodatkowo zauważyłam, że twarz jest faktycznie ukojona, uczucie ściągnięcia jest zniwelowane a moje zaczerwienienia nie są tak widoczne. 
Odczucie komfortu utrzymuje się na prawdę długo.

Powiem, Wam szczerze, że krem Uriage przerósł moje oczekiwania! Nie sądziłam, że tak dobrze zaspokoi potrzeby mojej kapryśnej cery. Zdecydowanie, jest to moje odkrycie roku oraz bezapelacyjny ulubieniec!


Jak stosuję kremy?

Perfectę stosuję zawsze " na dzień" gdy wiem, że wychodzę z domu i nakładam podkład, który jak wcześniej wspomniałam i tak zawiera parafinę.

Uriage stosuje zawsze na noc a na dzień, wtedy gdy wiem, że nie będę wychodziła z domu. Oczywiście wiadomo, że jeśli mi coś wypadnie i pilnie muszę wyjść, nie idę myć twarzy i nie nakładam Perfecty, tylko zwyczajnie nakładam podkład.

Czemu nie stosuję go na dzień?
Odpowiedź jest banalna, szkoda mi go!
 Jest on drogi, bez parafiny, moja buzia bardzo dobrze na niego reaguje. Jest to jedyny krem odżywczy,jaki stosowałam, który mnie nie zapycha.
Stosowanie preparatu bez parafiny "aby nas nie zapchał " a następnie i tak nakładani podkładu, jest moim zdaniem, bezcelowe.

         

               Podsumowując,  oba kremy są godne polecenia! Perfecta, jest na prawdę bardzo poprawnym produktem. Przekonuje mnie jego skład, adekwatna cena oraz działanie. Jest to krem, za który w żadnym wypadku, nie przepłacamy. Uriage, jest wyższa półką cenową, mimo iż jest to wersja Rich, nie zawiera parafiny, co jest jego ogromnym plusem.

Pielęgnacja zimowa zdecydowanie poprawiła kondycję mojej buzi! Stała się ona bardziej napięta, elastyczna i miła w dotyku. Absolutnie, nie mam problemu z szorstkością, ściągnięciem czy "grą naczynek". Mam zdecydowanie mniejsze problemy z suchymi skórkami, buzia wygląda zdrowo i promiennie. Przyznam Wam się, że czasem nawet nie nakładam podkładu, zwyczajnie nie mam takiej potrzeby.


Jaka jest Wasz zimowa pielęgnacja? Jesteście zadowolone? Na jakie kremy postawiłyście?

Pozdrawiam A.




Pielęgnacja cery zimą cz. II  OCHRONA

1/21/2013

Pielęgnacja cery zimą cz. II OCHRONA

Witajcie!


link do części III część III i ostatnia :)



         Dzisiaj zajmę się ochroną naszej buzi podczas zimowych miesięcy. To, że zimą przed każdym wyjściem z domu powinnyśmy stosować odpowiedni krem ochronny, który będzie wspomagał funkcje ochronną skóry, jest rzeczą oczywistą.


Jakie preparaty będą odpowiednie?

Dla cery suchej wybierajmy kremy tłuste, natomiast posiadaczki cery mieszanej i tłustej powinny zainwestować w produkty półtłuste, łagodne kremy lipidowe o lekkich podłożach, które nie obciążą zanadto cery.


Czego unikac?

Zdecydowanie w okresie zimowym unikajmy preparatów intensywnie nawilżających, albowiem mogą one powodować zamarzanie wody na powierzchni skóry, co powoduje jej uszkodzenie. 


Wstyd się przyznać, ale sama jestem najlepszym przykładem, zwlekałam z zakupem odpowiedniego kremu pod oczy  i niestety, dziś mam pięknego "pajączka" na powiece :(

Zimą warto stosować kremy zawierające substancje, które będą podobne a najlepiej takie same, jak te występujące w skórze. Ważne aby zostawiały one na jej powierzchni warstwę ochronną, do substancji takich zaliczymy między innymi :

  • Lanolina i jej pochodne mają podobny skład do naturalnego łoju
  • Wazelina- zmniejsza utratę wody nawet o 90 %
Oleje roślinne np:

  • z oliwek
  • jojoba
  • awokado
Doskonałe właściwości mają naturalne oleje, szczególnie te o wysokiej zawartości NNKT.
Do takich olejów zaliczymy przede wszystkim:

  • olej lniany
  • konopny
  • słonecznikowy
  • sojowy
  • pszeniczny
  • kukurydziany
Pozytywny wpływ na skórę mają również oleje, które zawierają duże ilości kwasu gamma-linolenowego znajdziecie go w takich olejach jak:

  • z ogórecznika
  • wiesiołka
  • czarnej porzeczki
Niezwykle cennym składnikiem jest również cholesterol, o którym pisałam już ostatnio. Cholesterol w połączeniu z ceramidami odbudowuje barierę ochronną skóry.


                  Oprócz składu, istotna jest również konsystencja kremu. 

          Do cery tłustej/ mieszanej polecam stosować emulsje typu olej w wodzie ( O/W), olej jest tu fazą rozproszoną, czyli jest jej mniej w stosunku do fazy wodnej (nie oznacza to jednak, że krem zawiera dużo wody, lecz  substancji o charakterze hydrofilowym)
          Co do cery suchej, sytuacja jest odwrotna, lepiej spiszą się emulsje typu woda w oleju (W/O), kosmetyki takie zawierają w sobie nawet ponad 60% fazy tłuszczowej (związków o charakterze lipofilnym)

To właśnie odpowiedni stosunek skladników lipo- i hydrofilowych zapewnia skuteczne przywrócenie równowagi wodno-lipidowej naszej skóry.


W okresie zimowym polecam kosmetyki, które wzbogacone są o substancje takie jak np :

  • wit.B5 (d-pantenol)
  • aminokwasy
  • mocznik
  • sól sodową kw. polikarboksylowego
Substancje te pomogą przywrócić odpowiedni skład płaszcza lipidowego.


             Zimą największe problemy sprawia zawsze cera naczynkowa,dla  której ta pora roku, jest okresem wręcz krytycznym. Naczynka krwionośne pod wpływem zmiennej temperatury ( wchodzenie z zimnego w cieple i odwrotnie) powoduje, że naczynka krwionośne, na przemian, kurczą się i rozszerzają, efektem takiej huśtawki bardzo często są "pajączki", czyli pęknięte naczynka.

                Podsumowując, pamietajmy o  wymianie kremu z nawilżającego na typowo ochronny. Jak pisałam wcześniej, ważne aby odpowiednio dobrać rodzaj emulsji, nie zawsze musimy sięgać jedynie po krem tlusty. Na rynku dostępnych jest wiele produktów różnych firm, które przeznaczone są specjalnie na tą porę roku np: 

1. Iwostin sensitia
2. SVR

3.Pharmaceris Lipo- Intensive
4.Perfecta WinterCare


5.Flos-Lek seria Winter Care
6.Lirene

7. Neutrogena


Krem na zimę Pielęgnacja i ochrona, Neutrogena, kosmetyki



A Wy? Jakie są Wasze " zimowe wybory"
Pozdrawiam A.

1/18/2013

Zimowa ochrona, część III i ostatnia :)


            Dzisiaj zajmę się kilkoma zagadnieniami, o których nie powinnyśmy zapominać podczas zimowej pielęgnacji.
Po pierwsze, pamiętajmy, że posiadamy coś więcej oprócz twarzy ;)
Taka mała ironia, jednak wiele z nas zapomina o nich...o kim? O dłoniach Moje drogie!

Ze względu na niewielką zawartość gruczołów łojowych, dość częste mycie i kontakt z dość silnymi detergentami płaszcz lipidowy jest, w okolicy dłoni szczególnie narażony na uszkodzenie. Skóra dłoni, jest zimą bardzo często spierzchnięta, sucha, a nawet popękana!

Nie są to informacje wyssane z palca, ostatnio sama tego doświadczyłam! Poszłam nawet do dermatologa w obawie przed alergią czy (o zgrozo!) grzybicą. Pani jednak uspokoiła mnie i zapytała, czy nie sprzątałam za dużo w Święta ;)
Przepisała maść z wit. A i nakazała większą dbałość o dłonie, bo oprócz twarzy, to one są naszą wizytówką, i o ile, twarz "umalujemy" z dłońmi tego nie zrobimy!

W pielęgnacji starajmy się unikać pachnących, emulsyjnych mydeł i intensywnie natłuszczajmy dłonie, najlepiej po każdym umyciu rąk.

Ja osobiście mam w domu papierek uniwersalny, którym sprawdzam pH...i powiem Wam, że odkąd to robię, wiem dlaczego nie mogę stosować Luksji...


Następnym elementem są wargi, ich natłuszczanie jest niezwykle istotne!


Skóra warg wymaga specyficznej ochrony, na zimę ostawmy pomadki nawilżające na bok i zainwestujmy w dobrą pomadkę natłuszczającą.

Kolejnym problemem jest promieniowanie UV, wiele osób sądzi, że zima nie trzeba używać kremów z filtrem, nic bardziej mylnego!
Dobre filtry fizyczne o  np. tlenek cynku czy tytanu.

                   Na koniec nadmienię, że zimą powinno się unikać toników, substancji ściągających, mentolu czy kosmetyków wodoodpornych o ciężkich podłożach, które później musimy usuwać z powierzchni naszej twarzy za pomocą silnych środków myjących.

Zima, oprócz minusów, ma również plusy, jest to bowiem jest to bardzo dobry czas na stosowanie wszelkich zabiegów kosmetycznych, szczególnie peelingów, zamykania naczynek czy mezoterapii.
Peelingi, o których wspomniałam są na bazie kwasów organicznych (dobrze wam znany kw. glikolowy czy mlekowy ) dodatkowo, coraz częściej mają dodatek retinoidów.
Normalizują one procesy rogowacenia naskórka, wygładzają skórę oraz maja bardzo korzystny wpływ na skórę właściwą (!) gdyż stymulują procesy produkcji kolagenu czy elastyny.

To by było na tyle!
Pozdrawiam serdecznie!

Mam nadzieję, że podobał Wam się cykl postów :)
Zimowa pielęgnacja cz.I- oczyszczanie.

1/18/2013

Zimowa pielęgnacja cz.I- oczyszczanie.


Hej Dziewczyny!



link do części II- cz.II OCHRONA


Jako, że zima w pełni postanowiłam napisać dla Was post na temat zimowej pielęgnacji.

Na początku chcę nadmienić, że każda z nas jest inna i również nasza skóra może inaczej reagować na dany kosmetyk. Wszystko zależy od specyficznych cech osobniczych, które posiadamy.
Pamiętajcie, żeby nie próbować na siłę "wcisnąć" się w "kosmetyczne szablony"

Czego nie lubi nasza skóra?

Odpowiedź jest banalna, mrozu, wiatru, obniżonej wilgotności powietrza i centralnego ogrzewania pomieszczeń, dlatego zimą nasza skóra potrzebuje szczególniej troski i pielęgnacji

Do prawidłowego funkcjonowania skóry niezbędny jest odpowiedni skład płaszcza lipidowego oraz obecność naturalnego czynnika nawilżającego.
Zimą dochodzi do zmian w składzie płaszcza wodno-lipidowego, a mianowicie obniża się zawartość lipidów, co wpływa bardzo niekorzystnie na kondycję naszej skóry. 

Obniżona zawartość ceramidów, cholesterolu i kw. tłuszczowych predysponuje do nadmiernego odwodnienia i przesuszania skóry, która staje się ściągnięta, napięta czy nawet szorstka.

Taka skóra staje się jeszcze bardziej podatna na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych, wolnych rodników, czy chociażby alergenów, w tym również kosmetyków.

1.Oczyszczanie

Jest to pierwszy, i tak jak w przypadku pielęgnacji skóry wokół oczu, bardzo istotny element dbania o kondycję cery. Zimą powinnyśmy stosować bardzo delikatne środki do mycia, najlepiej bez dodatku alkoholu np. 
  • znany Cetaphil
     
  • bezalkoholową piankę firmy Pharmaceris z serii Puri-Sensilium (miałam i polecam)
  • Ziaja MED kuracja lipidowa-bez alkoholu
  • żel myjący do twarzy  Physiogel


                     Pharmaceris A, Puri-Sensilium, Delikatna pianka myjąca do twarzy



Jak to jest z tym myciem?

Mycie ma pewien potencjał uszkadzający, ponieważ wypłukuje rozpuszczalny w wodzie NMF. Zwykle jednak, sama woda nie wystarczy do dokładnego oczyszczenia i trzeba używać odpowiednich mydeł.
Mydło, jako środek powierzchniowo czynny, ma za zadanie, jak sama nazwa mówi, obniżyć napięcie powierzchniowe wody i doprowadzić do emulgacji zabrudzeń i tłuszczu.

Stosowanie zbyt silnych detergentów często powoduje, że skóra staje się sucha, matowa i chropowata (o silnym uczuciu ściągnięcia nie wspomnę)

Obecnie, w świecie kosmetycznym poszukuje się preparatów, które jednocześnie będą oczyszczał i i chroniły kwaśne pH skóry i płaszcz lipidowy.

Sucha skóra wymaga zastosowania delikatnych środków, takich jak:
  • mleczka
  • płyny micelarne
  • preparaty tzw. "mydła bez mydła"

Pamiętajmy, aby twarz myć delikatnie w letniej wodzie i równie łagodnie osuszać ją miękkim ręcznikiem, unikniemy w ten sposób dodatkowych podrażnień mechanicznych. 

Skóra trądzikowa, tłusta, również wymaga delikatnego traktowania!
Błędne jest myślenie: "Mam skórę tłustą, więc muszę ją bardzo dokładnie  I CZĘSTO szorować, żeby zmyć ten tłuszcz, najlepiej czymś "mocnym" żeby dłużej działało" !!

Jest to błąd krytyczny w pielęgnacji tego typu cery!

Bardzo często taka cera bywa i tak wtórnie podrażniona i przesuszona subst. czynnymi leków przeciwtrądzikowych  i przeciwłojotokowych.
W przypadku takiej cery, najlepiej będzie stosować żele o formule oil free, które nie pozostawią na niej tłustego filmu, oraz preparaty bezalkoholowe.
  • pianka Pharmaceris z serii Puri-Sebostatic, która nie zawiera alkoholu.


Pharmaceris T, Puri-Sebostatic (Pianka głęboko oczyszczająca do twarzy)

  • żel do mycia twarzy Iwostin Purritin-również bez alkoholu

  • Normaderm VICHY- obecnie stosuję i jestem całkiem zadowolona, bez alkoholu

  • Ziaja Med, Kuracja Antybakteryjna





Należy podkreślić, że wiele preparatów przeznaczonych do skóry trądzikowej zawiera skł. antybakteryjne, których nadużywanie, szczególnie w zimie, nie jest korzystne, ponieważ naruszają naturalna równowagę  flory bakteryjnej. Skóra nie jest jałowa, a leczenie trądziku nie ma na celu wyeliminowania bakterii z jej powierzchni.
Do demakijażu cery tłustej najlepiej użyć wody oraz delikatnego żelu, jeśli dalej mamy wrażenie zbyt słabego oczyszczenia, zastosujmy płyn micelarny.



A Wy, czego lubicie używać do mycia twarzy?
Dziś na tyle, w dalszej części zajmę się ochroną naszej buzi :)



Pozdrawiam A.

Copyright © 2017 AnnaBlog