3 KROKI Z CLINIQUE...STRATA PIENIĘDZY CZY INTERES ŻYCIA?

Na zestaw 3 kroków z Clinique czaiłam się bardzo długo. Wszystko zaczęło się od Basi ze znanego wszystkim kanału na YT, która produkty Clinique zachwalała- szczególnie płyn złuszczający. Gdy jakiś czas temu nadarzyła się okazja postanowiłam- biorę! Zdecydowałam się- oczywiście po konsultacji z Panią z Sephory na wersję nr. 2 czyli cera mieszana w stronę suchej. W skład zestawu wchodzi mydełko, płyn złuszczający i emulsja nawilżająca. Nie będę przepisywać dokładnie całej "filozofii zestawu" gdyż cały opis możecie znaleźć  <TU>. Ogólne zasady to stosowanie produktów 2 razy dziennie, teoretycznie po około 2 tygodniach powinnyśmy widzieć rezultaty. Czy i ja je zobaczyłam? 

Pierwszym krokiem w pielęgnacji "3 kroki z Clinique" jest delikatne mydełko, czyli nic innego jak żel do mycia twarzy. Żel jak widzicie znajduje się w małej, podręcznej tubce, którą łatwo zabrać na wyjazd. Sam kosmetyk jest raczej gęsty i stosunkowo powoli wypływa z tubki. Trzeba uważać przy dozowaniu bo łatwo wycisnąć zdecydowanie za dużo produktu. Żel dobrze się pieni i równie dobrze zmywa z twarzy. Działanie jest zadowalające- nie szczypie w oczy, dogłębnie oczyszcza, domywa resztki makijażu. Minus? Wydajność. Moim zdaniem zdecydowanie za szybko znika z tubeczki. 

Kolejny, i przez wiele z Was uznawany za najważniejszy, krok w pielęgnacji "3 kroki" to tonik a raczej płyn złuszczający z kwasem salicylowym. Pierwsze wrażenie? Śmierdzi niemiłosiernie alkoholem! Po otwarciu przypominają mi się stare czasy gdy jako nastolatka przemywałam twarz płynami Afronis czy Benzacne. Od razu zabrałam się zatem za czytanie składu...i o zgrozo! Nic specjalnego nie zauważyłam! Alkohol, gliceryna, kwas salicylowy i odrobina oczaru. No drogie Clinique takie coś mogę sobie w recepturze zrobić w 5 minut! Swoje zdziwienie schowałam w kieszeń i potulnie zaczęłam stosować płyn. Zaraz po przemyciu buzia jest faktycznie gładka, nieco zmatowiona, pory są ściągnięte, drobne ranki czy rozdrapane strupki szczypią jak nie wiem. Na twarzy poczujecie coś w stylu "delikatnego mrowienia", które jest konsekwencją składu, po czym skóra faktycznie chłonie kolejny kosmetyk.

Finalnym etapem jest emulsja nawilżająca...największa kaszana całego zestawu! Nie będę się tu zbyt długo rozwodzić, mojej skórze totalnie nie podeszła. Konsystencja raczej rzadka przez co produkt wystarczy na bardzo długo. Zapach jest przyjemny, szybko się ulatnia i na pewno nie będzie nikomu dokuczał. Pierwszą rzeczą, która mnie irytuje jest tempo wchłaniania, niby emulsja jest leciutka ale na mojej buzi zostawia dziwną warstwę. Mam wrażenie, że produkt nie wchłania się tak w 100%. Owa warstwa z każdą godziną staje się coraz bardziej błyszcząca aż w końcu bez bibułek matujących ani rusz. Jednocześnie stopień nawilżania twarzy określiłabym jako średni- Pani w Sephorze twierdzi, że na emulsję można zastosować jeszcze krem- jednak uwierzcie mi, że mojej buzi to nie służyło! Miałam wrażenie, że kolejny kosmetyk wcale się nie wchłaniał. 

Efekty po przeszło 2,5-3 tygodniach stosowania zestawu trzech kroków z Clinique bardzo mnie rozczarowały! Uwierzcie mi, że podchodziłam do owego zestawu z ekscytacją i bardzo pozytywnym nastawieniem! Na dzień dzisiejszy stan mojej skóry ani trochę się nie polepszył, powiem więcej- częściej zaczęły mi dokuczać bolące, podskórne guzki, których wcześniej nie miałam. Największym rozczarowaniem jest emulsja, która nie dość, że słabo nawilża to jeszcze nie współgra z moimi podkładami. Tonik...oj wybaczcie, specjalistyczny płyn złuszczający niczym szczególnym mnie nie zaskoczył. Znam wiele innych toników na bazie kwasu salicylowego, które ładnie podsuszają buźkę a nie kosztują fortuny! Jedyny plus całego zestawu to brak przesuszenia, czyli wersja 2 była dla mnie adekwatna ;)

Słynne 3 kroki Clinique okazały się, przynajmniej w moim przypadku bublem nad bublami. Żałuję okropnie wydania tylu pieniędzy na- tak naprawdę- bardzo przeciętne produkty. Nigdy więcej się na owe kosmetyki nie skuszę, uważam, że jest to wywalenie grubych pieniędzy w błoto (około 120 zł). Myślę, że moja frustracja jest poniekąd uwarunkowana kosztami takiego zestawu. Pojemność produktów w odniesieniu do ceny i wydajności woła o pomstę do nieba. 

Jakie jest Wasze zdanie na temat tego zestawu?
Może nie tylko ja nie widzę fenomenu 3 kroków z Clinique?


54 komentarze:

  1. Ja ostatnio coraz częściej przekonuję się, że te droższe kosmetyki wcale nie są warte swojej ceny. Nie dziwię się, że nie sprawdziły się i doskonale Cię rozumiem - też bym się wkurzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A myślałam, że kosmetyki tej marki wywołują zawsze pozytywne emocje itd a już na którymś blogu pod rząd widzę niezbyt pozytywną opinię tego zestawu ..

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno prawie kupiłam ten zestaw, ale tak mi się właśnie wydawało, że nie jest do końca tak idealny :) Dzięki za post, odpuszczam go sobie na dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ich nie używałam i używać raczej nie będę,szkoda mi na to pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
  5. a takie ochy i achy w videosferze. wolę kupić tonik złuszczający z Biochemii Urody :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam próbki, ale zrobiły mi kuku

    lubię czytać Twoje recenzje, bo nie boisz się napisać prawdy

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie to rowniez bubel nad bublami. Mialam kiedys zestaw wieeelu probek, ale to bylo okropirnstwo!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tego zestawu nawet w rękach, ale on mnie w ogóle nie kusi i po przeczytaniu Twojej recenzji, dobrze że tak jest :) Ot zwykłe kosmetyki, w ogromnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawe jak by sioe u mnie spr ale wole za taka kase nie ryzykowac hehe;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie widzę. Przeżyłam swoje wielkie rozczarowanie tą marką kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie stoi butelka z tonikiem, zużyłam moze 10% a co z reszta zrobic? wyrzucić hmm :?

    OdpowiedzUsuń
  12. ..mialam kiedys ten zestaw w postaci probek i jakos nie przypadl mi do gustu..:) Na poczatku myslam, ze moja skora jest 'dziwna' I dlatego produkty nie dzialaly. Wyglada jednak , ze zestwik jest przereklamowany :( szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc prze pryzmat moich doświadczeń słowo przereklamowany pasuje jak ulał.

      Usuń
  13. a nie mają oni próbek tych zestawów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mm bladego pojęcia,w sumie nawet gdyby mieli to nie jest powiedziane że pani z sephory będzie miała gest i cię galowym obraduje

      Usuń
  14. Nie miałam do czynienia.. za taką cenę pewnie sama bym się nie zdecydowała na zakup, jednak gdyby ktoś mi zrobił taki prezent to pewnie bym nie narzekała;)
    Szkoda, że u Ciebie nie sprawdził się tak, jak oczekiwałaś:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam zestaw nr 2 i byłam ogromnie z niego zadowolona! Mydełko w płynie bardzo przyjemne i 200ml starczyło mi na ogrom czasu. Dobrze myło i mnie nie wysuszało. Tonik złuszczający też według mnie bardzo dobry, ale trzeba go stosować z umiarem, bo po jakimś czasie wysusza. A emulsja była właściwie moją ulubioną :-) I ja używałam ją właśnie pod krem. W moim odczuciu bardzo wygładzała ona skórę i makijaż na duecie emulsja + krem nawilżający utrzymywał się rewelacyjnie, a mam skórę suchą. Jedyne co mnie początkowo drażniło to mocno alkoholowy zapach mydełka i toniku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś ten zestaw, ale chyba z 3. To było dawno i nie wiem czy przez ten czas firma nie zmieniła formuły, bo u mnie tez zestaw spisywał się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam tych kosmetyków więc ciężko mi się odnieść, ale zawsze gdy kupuję coś z górnej półki niesprawdzonego obawiam się że może zwyczajnie sięu mnie nie sprawdzić i pieniążki pójda w błoto :((

    OdpowiedzUsuń
  18. 120 zł!!! Lubię brać najpierw próbki z apteki a potem buszować po perfumeriach. Polecam Wam takie działanie;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak widać nie wszystko złoto co się świeci, a pomyślałoby się że nieźle się sprawdzi nie? :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś próbki dokładnie tego samego zestawu - nie mikrosaszetki, tylko takie mini opakowania. I całe szczęście, że ich wtedy spróbowałam, bo u mnie też okazałe się beznadziejne a chyba szlag by mnie trafił jakbym wydała tyle kasy na bubel. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz w pierwszych 2 tygodniach może wystąpić wysyp- tak podaje producent więc ciężko stwierdzić czy zestaw faktycznie nie dla ciebie.

      Usuń
    2. Zdecydowanie nie dla mnie. Aktualnie stosuje dobry tonik złuszczający, nawilżanie i oczyszczanie i moja skóra wyraźnie się z tym zestawem lubi. Po Clinique jedyne co zaobserwowałam to podrażnienie i nic poza tym. Jest wiele lepszych i tańszych produktów na rynku. Buziaki :)

      Usuń
  21. to kolejna niezachęcająca recenzja tego zestawu jaką czytam..

    OdpowiedzUsuń
  22. Być może z racji zasobności portfela nie jestem zwolenniczką drogich kosmetyków;) ale nieraz przekonałam się, że wiele z nich niestety wcale się nie sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
  23. ja nie korzystałam i chyba nie wywaliłabym tyle pieniędzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dwadziescia lat temu (oj, ten czas leci) mialam dokladnie takie same doswiadczenie ze slawetna 3 krokowa pielegnacja od Clinique. Od tamtej pory mam do tej marki bardzo mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze puder sypki i jestem z niego bardzo zadowolona tak więc wszystko zależy od produktu.

      Usuń
  25. Czyli mamy takie same zdanie o tej propozycji Clinique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka dni temu czytałam u ciebie ich recenzje.

      Usuń
  26. Nigdy nie używałam tych produktów, ale kuszą mnie przeogromnie. Jestem ciekawa jak by się u mnie sprawdzały. Szkoda, że u Ciebie nie zdały egzaminu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana ;) kto wie może u ciebie się sprawdzi.

      Usuń
  27. czyli dobrze, że go nie nabyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Od dawna uważam, że Clinique, to dziadostwo i to przedrożone na maksa dziadostwo.
    I trzeba wziąć pod uwagę, że w próbkach często jest większe stężenie substancji aktywnych, by zachęcić do zakupu pełnowymiarowego produktu. To ja nie chcę wiedzieć, jak słabe są fullsajzy Clinique...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie 60 może 70 % ceny to reklama i " marka ". Co do sprawy z probkami- ciężko mi się wypowiedzieć bo tak naprawdę nikt nie patrzy producentowi na ręce co "pakuje" do próbek.

      Usuń
  29. Kiedyś śliniłam się do tego zestawu, ale jakoś mi przeszło :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Spróbuj pielęgnacji dermokosmetykami Mary Kay - wiem, ze wiele kobiet nie lubi sprzedazy bezposredniej, ale ma to swoje zalety. Możesz je darmowo przetestowac, a nawet po zakupie do 2 tyg masz czas na wymiane lub zwrot pieniedzy jesli bedziesz zawiedziona. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nastepnym razem się skusze- poki co fundusze mi nie pozwalają :/

      Usuń
  31. Rzeczywiście szkoda 120 zł. Lubię produkty z kwasami, ale jest ich teraz tyle na rynku, że staram się wybrać dla siebie coś tańszego.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam z nimi styczności bo cena regularnie odpycha i widzę, że dobrze zrobiłam nie kupując czegoś takiego ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jest gro osób zadowolonych więc ciężko jednoznacznie stwierdzić czy Tobie tez by nie pasował ale fakt cena jest zabójcza :/

      Usuń
  33. To już druga negatywna recenzja tego zestawy, którą czytam w ostatnim czasie, więc coś w tym musi być:/

    OdpowiedzUsuń
  34. Sama zastanawiałam się nad kupnem 3 kroków, ale już się raczej nie skuszę :) Cena wysoka, a jak piszesz, efekty wcale nie są powalające. Myślę, że zostanę przy kosmetykach avene :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z całej 3 najbardziej lubię ten tonik:) bo dzięki niemu mogę też zrezygnować z robienia peelingów. Nie poznałam jeszcze lepszego, który by go zastąpił.

    OdpowiedzUsuń
  36. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak widać wysoka cena nie zawsze jest równa wysokiej jakości

    OdpowiedzUsuń
  38. Emulsji nawilżającej używam jako kremu do rąk, tak bardzo zapychająco wygląda, że nie mam serca nałożyć jej sobie na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  39. Aniu pomóż! Już zamierzałam kupic ta serie..przeczytałam i mi się odechciałao. Myślałam ze w koncu zanlazłam to co chciałam. Jednak cena troche odstrsza. Mogłabyś polecić taki system w lepszej odsłonie innych marek - może i tańszych, Interesuje mnie przede wszystkim żel do mycia twarzy. Mam skóre normalną z tendencją do przesuszania, dlatego szukam czegoś delikatnego. Lotion złuszczający też jakiś delikatny może być, ale przede wszystkim szukam lekkiego kremu nawilżającego bez zbędnych składników zapychających. ( Mam chorobę autoimmunologiczną, w której często mam problem z łuszczącą się skóra). Będę wdzięczna za wszelką pomoc bo już rozkładam ręce..

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam "3 kroki" w wersji drugiej. Rzuciłam się na głęboką wodę, ponieważ kupiłam 200 ml pianki oczyszczającej (jest zamiast mydełka), 400 ml płynu i 125 ml emulsji. Zapłaciłam coś około 400 zł, lecz w tym dostałam od Clinique 30 ml innego kremiku do przetestowania, mini mascarę i mini pomadkę, kosmetyczkę, oraz mnóstwo próbek różnych kosmetyków. Jestem zadowolona, od czasu używania (około miesiąc) nie widzę śladu po trądziku, który kiedyś mnie dręczył. Istny cud. Zestawu nie wykorzystałam jeszcze nawet w 1/4, gdyż kupiłam duże opakowania. Na 100% wrócę do tych kosmetyków!

    OdpowiedzUsuń
  41. Nowe zmiany mogą powstawać, ponieważ czaiły się gdzieś pod skórą. To, co pod nią siedziało dopiero zaczęło "wychodzić na wierzch". Po dłuższym czasie stosowania mogłabyś zauważyć lepsze rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
  42. Zastosowanie zbyt silnego żelu do mycia i generalnie zbytnia sterylizaja skóry, zalecana w przypadku acne, bardzo często prowadzi do zachwiania równowagi mikroflory a przoduje w tym zestaw 3 Kroki Clinique z mocno alkoholowym tonikiem, bardzo trafnie nazwany przez innych - ekskluzywną wersją Acnosanu. Zmywając ze skóry dobre bakterie, pozostawiamy miejsce, w które chętnie wskakuje na przykład grzybek z rodu Malassezia fur fur, powodując łojotokowe zapalenie skóry, w skrócie ŁZS. Gdyby tonik miał zamiast alkohol denat na pierwszym miejscu w składzie kwas salicylowy (nie mylić ze spirytusem salicylowym) to by była inna bajka.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.