Odrobina luksusu z Dr Ireną Eris; krem do rąk SPA Resort Hawaii

Jak każda kobieta uwielbiam czasem poczuć delikatny powiew luksusu...niestety kosmetyków tego typu mam w swojej kosmetyczce niewiele. Dlatego też, gdy kilka miesięcy temu otrzymałam przesyłkę od Pani Magdaleny, która reprezentuje firmę Pharmaceris, moim zachwytom nie było końca. Dziś postanowiłam przybliżyć Wam produkt, który całkowicie podbił moje serce; Dr Irena Eris, Nektarowy krem do rąk z serii SPA Resort Hawaii.

Na początku muszę pochwalić firmę Dr Irena Eris za skromną, zrównoważoną a jednocześnie szalenie elegancką szatę graficzną, która sprawia, że wręcz chce się krem wypróbować. Już sam kartonik daje nam poczucie luksusu i klasy a użycie słowa "nektar" pobudzi wyobraźnię każdej kobiety. Produkt zamknięty jest w poręcznej tubie, która zaopatrzona jest w pompkę typu "air less". Wiele razy pisałam, że są to moje ulubione aplikatory; po pierwsze zachowujemy czystość mikrobiologiczną, zużywamy produkt do samego końca, bez problemu dozujemy pożądaną ilość perłowo-różowego "nektaru"...istna bajka! Kwiatowy zapach kremu jest po prostu śliczny! bardzo delikatny, subtelny ; czuć w nim nuty lili, które mnie totalnie zauroczyły. Mogę szczerze powiedzieć, że jest to kosmetyk o najpiękniejszym zapachu z jakim miałam kiedykolwiek styczność. Ba...nie pogardziłabym perfumami o takim zapachu :)


Dużym plusem kremu jest jego leciutka i aksamitna konsystencja, dzięki której aplikacja i stosowanie produktu jest istną rozkoszą.  Działanie nektaru jest w moim odczuciu świetne. Krem wchłania się bardzo szybko, nie pozostawiając na dłoniach tłustej czy lepkiej warstwy. Praktycznie chwilę po aplikacji spokojnie możecie np. wsiąść za kierownicę, spokojnie dłonie nie będą się ślizgały ;) Ten kwiatowy nektar wspaniale chroni dłonie przed wysuszeniem, wygładza, przynosi natychmiastową ulgę i ukojenie. Kwiatowy nektar do rąk od Dr Ireny Eris znacząco poprawił stan dłoni mojej mamy, stały się o wiele gładsze, lepiej nawilżone i odżywione. Na zakończenie wspomnę również o dużej wydajności, która jest ogromną zaletą produktu. Do pokrycia dłoni wystarczy już niewielka ilość bajkowego nektaru.



Myślę, że nie będzie to jednorazowe zetknięcie z linią SPA Dr Ireny Eris. Zarówno ja jak i moja mama wręcz pokochałyśmy tą niesamowicie przyjemną konsystencję oraz fenomenalne działanie. Ceny nie są może niskie, jednak czasem warto sprawić sobie tą przyjemność i zafundować sobie odrobinę luksusu. 

20 komentarzy:

  1. Właśnie strasznie się nasiliło i nieśmiało podejrzewałam serum, ale po Twoim komentarzu widzę, że to rzeczywiście jego wina. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. po Twojej recenzji już wiem, ze go kupię:P o tak jeśli pachnie tak pięknie, to już go chcę:P
    ps. z chęcią zostanę na dłużnej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie zaczarowała nazwa Nektarowy Krem :D jakie to piekne jesy :D i na dodatek takie super wrażenie wywarł na Tobie.. no no no

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, fajnie wygląda! :) Poszukam i powącham!

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm... musi być cudowny! :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, jak Ty pięknie opisałaś ten krem :) Uwielbiam takie kosmetyki, które przenoszą nas w świat luksusu i w dodatku skutecznie działają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zaskoczona, że aż tak fajnie się sprawdza :) Chciałabym go kiedyś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę wypróbować :D i ma pompkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj, pachnieć to on musi przecudownie! zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten zapach.... i do tego ta nazwa *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. wydaję się fajny, ale ja swoje dłonie zaniedbuję i używanie kremu jest sporadyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj. Jestem nową blogerką i dołączyłam do grona obserwatorów. Świetny post i bardzo przydatne informacje. Często będę tu zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnio wyczytałam, że właśnie kosmetyki tej firmy jako jedne z nielicznych są w tej samej grupie kosmetyków luksusowych co Chanel czy Dior także według mnie dla polskiej marki to spore wyróżnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem ciekawa jego zapachu i chętnie sprawdziłabym go na sobie, aczkolwiek mam aż 4 kremy do rąk aktualnie więc muszę je najpierw wykończyć :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezwykle kusi mnie cała ta seria Eris.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam ale kusi ten bajkowy nektar ;) a moje dłonie zawsze są suche ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ten krem, i jest godny polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam. Cudownie pachnie, ciągle chciałam nim smarować ręce żeby tylko poczuć ten zapach.
    Ale cena zabójcza jak na krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.