Idealny poranek? Kawka i ciasteczko :)

Wiem, że dla większości wrzesień oznacza koniec wakacji...jest jednak taka grupa ludzi, którzy wcale września tak nie traktują ;) Otóż z tego względu studentem być uwielbiam- szkoda, że już niedługo :/ We wrześniu postanowiłam napawać się niezobowiązującymi porankami. Wstaje kiedy chcę, rozwlekam poranne "procedury"- mam czas tylko dla siebie! Uwielbiam taki stan.


Poranek bez kawy jest dla mnie porankiem straconym. Nie ma co ściemniać- kawę uwielbiam! Na urodziny dostałam od mojego K. kawiarkę i zestaw uroczych filiżaneczek....z których kawa smakuje jeszcze lepiej. Dzięki uprzejmości Pana Marka reprezentującego firmę Skworcu.pl w moje posiadane trafiła paczka z wspaniałymi przyprawami <KLIK> <KLIK> oraz kawami.


Moja kolekcja kawosza powiększyła się o cztery, fantastyczne produkty o bardzo zachęcających nazwach: kawa wiśniowa, czekoladowa, pralinka, orzech laskowy. Muszę również wspomnieć o tym, że producent pomyślał o zabezpieczeniu wysyłanych produktów- kawy (jak i inne przyprawy) zapakowane są w dwa foliowe woreczki, z czego drugi posiada "klips", dzięki czemu po otwarciu produkty wolniej wietrzeją.

Pralinka, to ona podbiła moje serce. Zmielone ziarna uwalniają niesamowity aromat, który każdego kawosza doprowadzi do euforii ;) Kawa ma bardzo delikatny, lekko czekoladowy aromat oraz wspaniały pralinkowo-czekoladowy smak. Nie zauważyłam żadnego posmaku goryczy. Dla mnie to smakowa-kawa idealna.
Orzech laskowy również okazał się bardzo miłym zaskoczeniem. Zapach jest wyjątkowo naturalny, od razu czuć, że mamy do czynienia z orzechem, moja mama nie miała żadnego problemu z rozpoznaniem "kawowej niespodzianki". W smaku kawa była również bardzo dobra, zero niemiłego sztucznego aromatu a jedynie czysta przyjemność.
Wiśniowa...była dla mnie małym wyzwaniem, gdyż jakoś nie przepadam za wiśniami- czy to w formie soków, ciast czy w czekoladzie. Nie i już. Kawę wiśniową otrzymałam w wersji rozpuszczalnej, po osłodzeniu i dodaniu mleka smak stał się łagodny, jednak gdzieś tam czuć było aromat wiśni. Muszę przyznać, że takie połączenie było dla mnie zupełną nowością- wbrew pozorom bardzo smaczną nowością. Moja mama była zachwycona i to ona wypiła praktycznie całe "opakowanie". 
Czekolada, tu moje rozczarowanie a zachwyt mamy i różnych gości. Kawa ma ewidentny posmak gorzkiej czekolady, który mnie nie do końca odpowiadał. Wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje, może moje kubki smakowe nie przepadają za nutami gorzkiej czekolady. Kawa czekoladowa okazała się jednak idealna do kawowo-lodowego deseru.


Sklep internetowy Skworcu.pl oferuje bardzo szeroki wachlarz produktów w niesamowici atrakcyjnych cenach. Mamy pewność, że nie przepłacamy za przyprawy. Powiem Wam, że porównałam ceny kilku produktów i byłam w szoku, w sklepach stacjonarnych za to samo płacimy nawet 100% więcej, wiadomo marketingowcy też muszą za coś żyć ;)




*******************************************************************************

Dla zainteresowanych podaje również przepis na genialny deser! Uwierzcie mi, że warto wypróbować :)
-lody orzechowe lub kawowe Algidy (wg.uznania)
-mleko
-kawa orzech laskowy, pralinka lub rozpuszczalna kawa czekoladowa (na 0,5 l mleka około 3-4 łyżeczki)

Kawę (3-4 łyżeczki) zaparzam w kawiarce w niewielkiej ilości wody, zależy nam na skoncentrowanej esencji. Jeśli nie macie kawiarki, wystarczy 3-4 łyż. kawy zaparzyć w filiżance i przefiltrować (aby wyeliminować fusy). Kawę przelewamy do wysokiego naczynia- najlepiej dzbanka od blendera/miksera itp. dodajemy 0,5 l mleka ( około 2 szklanki) i lody około 4 łyżki stołowe. Całość miksujemy.
Gotowy koktajl kakwow-lodowy dekorujemy wg. uznania, gałka lodów, bita śmietaną lub wiórkami czekoladowymi.
Pycha!

31 komentarzy:

  1. ja herbaciany potwór zabieram ciastka (przepyszne są też "pieguski" milka z Daim), kawę zostawiam kawoszom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam wiśniową i choć smakowo było ok to była dość słaba a jak wsypałam więcej to robiła się gorzka :/ mam ochotę wypróbować smakowe nierozpuszczalne :)
    a z przypraw też byłam/jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kawy rozpuszczalne tylko i wyłacznie z mleczkiem, kawy sypałam 2 łyzeczki i musze powiedziec, że była ok.

      Usuń
  3. Lubię czekoladową i wiśniową , mmm :D a tych dwóch pozostałych nie piłam :)
    Pyszna jest też bananowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za kawą nie przepadam, ale ciasteczka wyglądają apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to apetycznie brzmi :) Nigdy nie miałam okazji pić kawy czekoladowej, czy wiśniowej, ale widzę, że mnie mnóstwo szczęścia omija :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. mmmm, przepadłam w tej ferii smaków kawowych :) uwielbiam kawę, nie wyobrażam sobie bez niej życia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też dziś wypiłam kawusię :) Idealne rozpoczęcie pochmurnego dnia

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jako takiej zwykłej kawy NIE LUBIĘ :D jednak rozpuszczalne, capuccino, czy właśnie jakieś takie smakowe mogłyby przypaść mi do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczny bloog :))


    Zapraszam również do siebie: www.ramartella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Piłam ostatnio kawę rumową, chyba truflową i waniliową.. Nie myślałam, że to aż tak dobre jest, po sklepie na bank się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to pięknie brzmi ! Idealny deser na pochmurne dni ;) Poprawi humor ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam takiego smaku na kawke ale niestety nie pije ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie to herbata i ciastko ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. pewnie jestem jedną z niewielu,ale ja nie lubie kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. no własnie od dłuższego czasu nei mogę sie zabrać za zamówienie w tym sklepie/ mam ocd nich cherbatkę o smaku ' goracej czekolady' i jest wyśmienita/ mają równiez zachęcające smakowe kawki, a do tego cenowo bardzo przystępne... również polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem opłaca się złożyć zamówienie większe, może nawet "grupowe"- np. w rodzinie, taniej wychodzi za przesyłkę :)

      Usuń
  16. Uwielbiam celebrować poranki :)
    Na szczęście, mam tak elastyczny grafik pracy, więc mgę sobie na to pozwolić.
    Kawy nie pijam, tylko herbata.
    I tylko gorzka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja herbatę lekko dosładzam, najchętniej sokiem malinowym :)

      Usuń
  17. Ja jestem uzależniona od herbaty ziołowej :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.