Filtr do wody Dafi, czy warto?

Kilka tygodni temu do drzwi zapukał znużony listonosz z pokaźną, wyczekiwana od dawna przesyłką od firmy Dafi. W środku znajdował się upragniony dzbanek do filtrowania wody o wdzięcznej nazwie:Omega unimax 4,0 l, LED sensor. 


Mój egzemplarz, jak wskazuje nazwa, posiada filtr typu UNIMAX oraz wskaźnik wymiany wkładu w postaci czujnika LED. Jak podaje producent, wkład typu Unimax przeznaczony jest dla osób, które chętnie gotują oraz posiadają rodzinę, przez co częściej sięgają po wodę. Wkład skutecznie filtruje 150-200 l wody.
Jakie są moje wrażenia po prawie miesiącu z Dafi? Bardzo pozytywne- stwierdzenie, że do dobrego człowiek przyzwyczaja się szybko jest w tym przypadku bardzo trafione. 


Po pierwsze, woda faktycznie ma inny smak. Czy lepszy? Sprawa dyskusyjna, otóż mało kto wie ale woda uznawana za "smaczną" jest wodą twardą. Węglany i wodorowęglany wapnia i magnezu, które wpływają na twardość względną i bezwzględną, nadają wodzie "ostrzejszy" i "wyraźniejszy" smak. Pamiętam jak kiedyś poczęstowałam się na zajęciach woda destylowaną...oj fuuuuj ;) 
Czy smakowała mi woda po przefiltrowaniu? W porównaniu do tej z kranu była inna, jednak nie mogę powiedzieć, że była niesmaczna. Warto dodać, że obszar Gór Świętokrzyskich jak i Lubelszczyzny charakteryzuje się wodą wyjątkowo twardą, nie chcąc mówić jedną z najtwardszych. Co się z tym wiąże? 
Przede wszystkim KAMIEŃ, który bardzo skutecznie eliminuje wszelkiego rodzaju czajniki- zwłaszcza elektryczne. Poza tym kawa i herbata- osad jaki pozostaje na kubku jest strasznie irytujący, nieestetyczny i ciężki do usunięcia. Pod tym względem filtr do wody Dafi jest istnym wybawieniem.

Kolejną kwestią jest aspekt zdrowotny...i tu pojawiają się różne opinie. Ostatnio w mediach pojawiło się dużo wywiadów/ spotów zachęcających i przekonujących do picia wody prosto z kranu. Niewątpliwie jest to temat trudny gdyż bezapelacyjnie woda zawierająca minerały, czyli ta "nieprzetworzona", jest ich najlepszym źródłem. Absolutnie nie można takiej wody z naszej codziennej diety wyeliminować. Z drugiej jednak strony, czy jesteście pewne rur w waszych domach/ stancjach/ blokach? Ja nie jestem. Powiem więcej, właśnie stare, skorodowane, zaszlamione rury są czynnikiem, który absolutnie odpycha mnie od picia "kranówy" bez wcześniejszego przegotowania czy własnie przefiltrowania. Wiele razy słyszy się afery, w których w kranie znajdowała się woda niezgodna z normami sanepidu, filtrowanie kranówki w pewnym stopniu zabezpiecza nas i naszą rodzinę przed takimi niechcianymi niespodziankami.

Dzbanka używam bardzo często i to nie tylko do gotowania czy przygotowywania napojów. Otóż jak się okazało przefiltrowana woda oraz sól Dr. Nona stanowią zespół idealny do pielęgnacji mojej cery! Zauważyłam, że po myciu buzi w wodzie z dzbanka Dafi, moja twarz jest gładsza i milsza w dotyku a uczucie ściągnięcia i pieczenia nie dokucza tak jak po zwykłej wodzie.


Zachęcam do samodzielnego zapoznania się z ofertą Dafi, którą znajdziecie <TU>. Otóż Dafi to nie tylko dzbanki do filtracji wody, Dafi to również specjalne pojemniki próżniowe, czyli tzw. vacuum, dzięki którym potrawy czy kawa nie tacą swojego aromatu. W ofercie znajdziemy również filtry oraz akcesoria-karafki oraz wyciskarki, które ułatwią sporządzanie oraz przygotowywanie zdrowych napojów czy to dla rodziny czy na imprezę ze znajomymi.


Dzięki spotkaniu w Starachowicach stałam się również dumna posiadaczką pięknie wyprofilowanej karafki firmy Dafi. Muszę Wam powiedzieć, że jest to świetna opcja! Po pierwsze karafka jest wyjątkowo estetyczna, piękne opływowe kształty, estetyczny "korek" zamykający- istna bajka, zabezpieczenie przed nieproszonymi "przyjaciółmi" podczas letniego grillowania jak i na co dzień. Przyznam, że własnoręcznie robione napije smakują wspaniale! Nie ma w nich ani grama chemii czy sztucznych barwników a przefiltrowana woda z plasterkiem cytryny i gałązką mięty jest idealnym dopełnieniem spotkań z przyjaciółmi....szczególnie w (niestety już minione) letnie wieczory :)


Na zakończenie dodam, iż jak kawosz alfa, muszę powiedzieć, że kawa przygotowana na przefiltrowanej wodzie...jest faktycznie delikatniejsza w smaku! Polecam :)


31 komentarzy:

  1. takie filtry to fajna sprawa, zwłaszcza jak się ma dużo kamienia w wodzie...
    u mnie w domu już sa od dawna i wreszcie nie znajduje kamienia w herbacie i jest dużo smaczniejsza

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chciałam dzbanek Dafi ze względu na synka.. dziś ma ponad 8m-cy,i jego posiłki są przygotowywane tylko na przefiltrowanej wodzie. podobnie jak Ty nie ufam rurom,z resztą.. nie wiem ile maja lat,chyba dużo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w bloku 55, czyli tyle co blok bo oczywiście nigdy nie były wymieniane :/

      Usuń
  3. ja mam wersję wcześniejszą bez led i uwielbiam ten dzbanek. przez lato piłam tylko filtrowaną wodę.
    wrzuciłam do niego listki mięty i naprawdę woda była bardzo smaczna. trzymałam w lodówce

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamierzam właśnie kupić taki dzbanek, aczkolwiek nie z Dafi, z z Zelmera :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusi mnie wypróbowanie takiego dzbanka. ;) Do tej pory raczej piłam tylko wodę butelkowaną ale może pora coś zmienić.
    Dodaję do obserwowanych. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam to szczęście, ze również posiadam dzbanek Dafi :) i jestem nim zachwycona, gdyż moja kranówka jest niesmaczna, a po przefiltrowaniu aż chce sie pic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, boję się pić wodę prosto z kranu i tyle, dlatego dzbanek okazał się dla mnie świetnym rozwiązaniem!

      Usuń
  7. Kolor Twojego dzbanka sam w sobie zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. również od jakiegoś czasu używam filtru do wody ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna sprawa taki filtr, też nie mam zaufania do wody z kranu i piję albo przegotowana, albo butelkową.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii, ale sama jeszcze nie skusiłam się na zakup. Chyba nie przekonują mnie one do tego stopnia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam ten dzbanek z Brity, kupiłam na promocji bo było zniszczone i podarte opakowanie za 15zł!!!!! a normalnie kosztuje cos kolo 60 z elektrycznym czujnikiem jest:)trafiłam na okazję:) też pije wodę przefiltorwaną:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor jest piękny ;)
    zapraszam do mnie.
    _______________________________________
    alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. mam taki dzbanek filtrujący , ale nie z Dafi i niestety mam trudności z zakupem wkładów do niego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź na stronie Dafi- bo wiem, że mają również filtry pasujące do innych dzbanków

      Usuń
  14. Marzy mi się właśnie takie cudo :)
    Naprawdę niezła sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się,że zarówno dzbanek,jak i karafka sprostały Twoim oczekiwaniom :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Karafka jest cudna ale kurczę, jakoś nie jestem przekonana do takich filtrów:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, chciałabym taki filtr do wody :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama mam podobny czajniczek i korzystam z niego często, również czuję różnicę kiedy przyrządzę sobie herbatę bądź kawę z przefiltrowanej wody :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już dawno o nim myślałam, muszę w końcu kupić

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej Dafi... pewnie, że warto!!! Dafi to najlepsze dzbanki :) ja oprócz niego mam jeszcze pojemniczki próżniowe Dafi. Tez są super i dobrze się spisują w mojej kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam znowu też dzbanek Dafi z filtrem, bardzo dobrze mi służy, ale ostatnio postanowiłam wypróbowac tego z filtrem magnezowym, miałyście go? Duzo kawy piję i wydaje mi sie, że to bylby dobry sposob na dostarczenie magnezu do mojego organizmu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdrowsza jest woda mineralna czy destylowana? Bo filtrując usuwacie minerały. Człowiek to nie pralka czy czajnik nam minerały są potrzebne. Najlepiej wziąść próbkę wody z kranu I taką z filtra po 2 tyg używania i zanieść do laboratorium na analizę składu i ilosci bakterii. Wynik może was zaskoczyć. A że woda z filtra smaczniejsze , McDonald's też jest smaczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że mineralna, to nie ulega dyskusji. Odpowiadając na pytanie- woda destylowana "zakwitnie" (spleśnieje, zaśmiergnie)- zwał, jak zwał- sens taki, że rozwiną się w niej bakterie. Nie porównuj jednak wody przefiltrowanej filtrem do przedestylowanej, zwykły filtr nie usunie 100% jonów występujących w wodzie. W artykule nie było również mowy o dodatkowym filtrowaniu wody mineralnej a kranowej, specjalnie podkreśliłam znaczenie zanieczyszczonych rur, którymi woda dociera do odbiorców. Poza tym, weź pod uwagę osoby z tendencją do kamicy nerkowej- czy zalecisz im picie wody kranowej, tudzież mineralnej mocno zmineralizowanej? Wątpię.
      Co do smaku- im woda "twardsza" (pomijam problem twardości względnej i bezwzględnej) tym smaczniejsza :)

      OdpowiedzUsuń

      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.