W moim jesiennym domu...

Jesień jest dla mnie taką chwila wytchnienia po lecie, nie powiem, że jej zupełnie nie lubię, jednak szarobure, długie wieczory, deszcz i wiatr zdecydowanie nie napawają mnie optymizmem. Październik i listopad, to dwa miesiące, które staram sobie umilić jak tylko mogę. Może i jestem monotonna ale przyzwyczajenia robią swoje, gdyż początek jesień nierozerwalnie kojarzy mi się z lawendą. Uwielbiam jej kojący i ciepły zapach. Jesienią zawsze zazdroszczę tym z Was, które mają wannę...długi kąpiele z dodatkiem soli lub olejku lawendowego idealnie koją nerwy, wyciszają i napawają entuzjazmem. Ostatnio obsesyjnie używam olejku do kąpieli Bielendy, jest to bardzo fajny produkt- również dla posiadaczek prysznica :) Świece zapachowe to kolejny element wieczornej rutyny, który bardzo skutecznie wprawia w lepszy nastrój.
Jesienią lubię również posiedzieć sobie sama, zawinąć się w kocyk z lampką wina. Obowiązkowo czerwone wytrawne lub półwytrawne i z ładnego kieliszka. Na poprawę nastroju lubię upichcić sobie szarlotkę...nie koniecznie musi być z lodami. Zapach jabłek i cynamonu jest obłędny. Całość dopełnia dobra książka, póki co czytam N.Sparksa i już ubolewam, że kończą mi się pozycje ;) Znacie inne udane romansidła?



Jesień to również czas przebudowy mojej garderoby i kolorówki. nie wiem czemu ale odruchowo sięgam po kolory bardziej klasyczne- nie koniecznie szarości. Powiem Wam, że nie czuję się najlepiej w szarym. Jesienią lubię poeksperymentować z czerwienią, fioletem przełamanym szarością, fuksją...i ostatnio burgundem. Kolor ciemnego wina zauroczył mnie ostatnio totalnie!


Jakie są Wasze sposoby na jesienną chandrę i na jakie kolory stawiacie tej jesieni?

31 komentarzy:

  1. uwielbiam Sparksa :) ! mam 10 jego książek :-P I ciągle mi mało :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ulubione "romansidło", do którego zawsze wracam to książki mojej ukochanej Jane Austen. W szczególności "Duma i uprzedzenie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie jesień to przede wszystkim dzianinowe sukienki, które uwielbiam, i bardziej wyrazisty makijaż. Myślę, że choćby nie wiem, co robić, jesienią zawsze będziemy wybierać bardziej stonowane, klasyczne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie czytam tego rodzaju ksiazek. :) rowniez zakochalam sie w kolorze wina <3 a ja na wczesna jesien lubie kolory takie jak zolty, czerwony, brazowy, pomaranczowy czy zielony. natomiast na pozniejsza jesien ubieram wszystkie kolory czesci zeby jakos rozjasnic ta szarosc ;)
    zapraszam do mnie. ;)
    _____________________________________
    alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wręcz odwrotnie, instynktownie ciągnie mnie do stonowanych, ciemniejszych kolorów :)

      Usuń
  5. nie cierpię zapachu lawendy... kiedyś lubiłam, a od pewnego czasu mnie trzęsie na samą myśl :D
    nieświadomie zaczęłam wchodzić we fiolety jeśli chodzi o t-shirty, bluzy itd, niepodobne do mnie, bo nie przepadam za tym kolorem, ale widocznie to mój nowy jesienny wybór ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem dopiero na początku swojej przygody ze Sparksem, "Prawdziwy cud" wypożyczony, a do dokończenia "Na zakręcie". A ja ze swojej strony polecam: "P.S. Kocham Cię" czy "Dziękuję za wspomnienia" - C.Ahern, "Bliżej słońca" - E. R. Paul, "Następna rzecz na liście" - J.Smolinski..., takie lekkie i nie wymagające wiele książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wciąga, wciąga. Chętnie poczytam sobie zaproponowane pozycje :)

      Usuń
  7. Ostatnio coraz głośniej robi się o tych olejkach Bielendy ;) Ja z lawenda mam tak że właśnie tylko jesienią lubię ten zapach w inne pory roku wydaje mi się być zbyt dusząca ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jeszcze nie dopuściłam do siebie myśli ze juz jesień...

    OdpowiedzUsuń
  9. Sparks! <3 czytam właśnie "Dla Ciebie wszystko" i ryczę jak dzieciak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj "Wybór" to zobaczysz co się będzie działo ;)

      Usuń
  10. Kiedyś zaczytywałam się Sparksem.
    Ma facet lekkie pióro :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi również ostatnio burgund siedzi w głowie ;) Mam ochotę na lakier do paznokci z tym kolorze :)
    Ja jesienne wieczory spędzam ostatnio z herbatą z sokiem malinowym i książkami Cejrowskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli znajdziesz jakiś ładny w rozsądnej cenie daj znać, ja cały czas szukam :)

      Usuń
  12. Ja właśnie będę się zaopatrywać w jesienne umilacze :) Mam chrapkę na Lusha do kąpieli i wokski Yanke :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jesień jest da mnie piękną porą roku na swój sposób, ale muszę Ci przyznać rację, że potrafi działać depresyjnie, poza tym tęskni się za słońcem, za ciepłem :)
    Uwielbiam wino, zwłaszcza w ładnych kieliszkach.
    Poza tym chyba coś krąży w powietrzu bo ja też ostatnio lubuję się w fiolecie, bordo, burgundach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że te kolory ściągają do siebie gro zwolenniczek :)

      Usuń
  14. Przeczytałam sporo książek Sparksa,wiele z nich doczekało se również ekranizacji,które w większości przypadły mi do gustu :)Uwielbiam Pamiętnik!!Przyznam, że bardziej film mi się podobał niż książka ale z kolei np. I że Cię nie opusze całkowicie na odwrót.Książka była dużo lepsza niż film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać ale nie oglądałam żadnej ekranizacji za to książki uwielbiam!

      Usuń
  15. Dla Ciebie wszystko Sparksa mam, ale jeszcze nie czytałam:) nie wyobrażam sobie wieczorów bez YC w kominku;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesienią lubię spacery, to one dodają mi siły, zapach palonych liści, pieczonych jabłek podtrzymuje mnie na duchu. Szkoda że za oknem jesień nie zawsze lubi połaskotać nas w nos promieniami słońca.

    OdpowiedzUsuń
  17. jest !!!! czytałam ten wpis zaraz po opublikowaniu potem gdzieś mi zaginął, a dziś od rana myślę kto to pisał :)
    znalazłam i dobrze - Aniu Twój wpis mnie mocno zainspirował, o ile lawendę kocham i moje mieszkanie prawie cały rok jest otoczone lawendą pod różną postacią, także wosków to do czerwieni i burgundów na ustach, paznokciach przekonałaś mnie Ty, do mojej kosmetyczki trafiło kilka takich kolorków i o dziwo czuję się w nich całkiem dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, czekam na notkę o czerwieniach i burgundach- cały czas szukam tego idealnego!

      Usuń
    2. będzie na pewno :) na razie powiem tyle, że ładne soczyste czerwienie ma avon w tych swoich nowych pomadkach, poza tym barry m, tam przepadłam głównie w lakierach :)

      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.