Aktualna pielęgnacja mojej cery

Zaległy i przez część z Was wyczekiwany post ze swego rodzaju aktualizacją odnośnie pielęgnacji mojej cery. Gdy tak teraz patrzę, widzę, że ostatnia aktualizacja miała miejsce bardzo dawno temu ;) postaram się to zmienić. Bez zbędnych wstępów przechodzimy do sedna sprawy. Jak wiecie jestem "szczęśliwą" posiadaczka cery mieszanej, która lubi czasem sprawiać problemy.

Jakie mam problemy i nad czym pracuję?

Po pierwsze, po wakacjach zawsze mnie wysypuje nad czym strasznie ubolewam. Przydałaby się wizyta u kosmetyczki i oczyszczanie...jednak jakoś nie znajduję w portfelu zbędnych 120 zł (a tyle kosztuje moja kosmetyczka). Postanowiłam zatem wrócić do kuracji kwasami, na pierwszy rzut planuję wykończyć TriAcneal natomiast w kolejce już czeka Pharmaceris 5% kwas migdałowy. W moich oczach stosowanie kwasów wiąże się obowiązkowo z peelingiem. Od ładnych kilku miesięcy stosuję produkt firmy Oganique; peeling enzymatyczny z papainą...który kupiłam sobie w kwietniu na urodziny ale jakoś nie mogę się zebrać do napisania recenzji ;)  Dodatkowo na doraźne wypryski kupiłam sobie żel punktowy z Iwostinu...który na dzień dzisiejszy nie powala mnie na kolana.

Po wakacjach postanowiłam również zainwestować troszkę w przywrócenie skórze właściwego napięcia, i turgoru gdyż lato dało mi naprawdę nieźle popalić ;) Od jakiegoś ładnego tygodnia stosuję duet z firmy Femi- olejek passiflora oraz krem  Detox bis-in-die, które razem mają ogromna moc antyoksydacyjną. Są to kosmetyki naturalne, ekologiczne, bogate w olejki roślinne o potencjale antyoksydacyjnym. Olejek passiflora stosuję codziennie rano jako serum a następnie nakładam krem Detox-in-die. Początkowo sądziłam, że takie połączenie będzie za ciężkie dla mojej mieszanej cery, jednak póki co jestem bardzo zadowolona. Pod oczy stosuję bardzo przyjemny kremik z Flos-Leku, który otrzymałam przy okazji spotkania blogerek w Lublinie. Krem niebawem dołączy do projektu denko a Wy możecie spodziewać się recenzji.


Do mycia i tonizacji twarzy cały czas stosuję duet z Fito-medu i o ile tonik sprawdza się fantastycznie tak żel do mycia twarzy jakoś średnio mi odpowiada. Moja cerę wysusza i już! Musze się strasznie pilnować, żeby nie została mi nigdzie piana bo przesuszenie mam jak w banku.

Na zakończenie muszę wspomnieć jeszcze o mojej nowej miłości, jaką są glinki! Po prostu oszalałam na ich punkcie już teraz widzę, że stosowane regularnie przynoszą świetne efekty. Aktualnie stosuję bardzo delikatną glinkę czerwoną zamówioną na Kosmetycznaglinka.pl 



38 komentarzy:

  1. Miałam żel punktowy z Iwostinu i u mnie się nie spisał. Jakoś kosmetyki tej firmy nie powalają mnie na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie Iwostin lubię...ten żel jedynie coś mi nie podchodzi :/

      Usuń
  2. Dużo kosmetyków używasz, ja do twarzy potrzebuję przede wszystkim kremu nawilżającego, do tego jakiś żel do mycia twarzy i peeling, wszystko drogeryjne ;D ale nie narzekam - też mam mieszaną cerę jakby co.
    Co do żelu punktowego to mam aktualnie z barwy - siarkowa moc i jestem całkiem zadowolona z jego działania, tzn z większymi wypryskami średnio daje sobie radę, ale z mniejszymi jak dla mnie super.
    A co do glinek to zbieram się z zamiarem kupna jakiejś :D bo te drogeryjne mniej mnie przekonują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do glinek polecam wypróbować z strony kosmetycznaglinka.pl mam czerwoną i jest rewelacyjna.
      Czy uzywam dużo kosmetyków...ja wiem, widuję dziewczyny, które maja o wiele bogatszą pielęgnację.

      Usuń
  3. Swego czasu zainwestowałam w całą! serię Iwostin purritin i niestetety nie powaliło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja właśnie miałam ochotę na tą serię ale chyba sobie daruję.

      Usuń
  4. Ja również używam glinek i to przeróżnych, działają zbawiennie szczególnie na cerę mieszaną której to także jestem "szczęśliwą" posiadaczką :)
    Słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii na temat kremu Avene TriAcneal i gdy wykończę mój Effeclar to go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie TriAcneal takiego szału nie zrobił (stosowałam go w tamtym roku z dość słabym skutkiem) natomiast teraz nakładam go więcej i powiem Ci, że chyba coś w tym jest bo nie mam tak ogromnych kraterów w strefie T ;)

      Usuń
  5. Ja właśnie muszę się wziąć za glinki :( Mam zieloną w domu, to wiecznie o niej zapominam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz, że jak wypróbujesz nie będziesz nawet patrzeć na inne maseczki.

      Usuń
  6. Ten Iwostin coś kiepski jest,miałam 2 ich kosmetyki i nic specjalnego;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli po lecie zostały Ci przebarwienia to polecam też serum Auriga Flavo C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam na nie ochotę tylko kurcze ta cena :/

      Usuń
  8. jestem bardzo ciekawa tego kosmetyku z Avene - podobno to taki retinoid bez recepty .

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam kosmetyki FEMI, dla mnie też są idealne, zwłaszcza olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Glinki są świetne na cerę mieszaną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. sporo tych kosmetyków ;) jestem ciekawa recenzji peelingu enzymatycznego Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecuję, że w końcu się zbiorę i dodam recenzję.
      Peeling mam od kwietnia i moim zdaniem jest bardzo dobry a co najważniejsze- mega wydajny!

      Usuń
  12. Ciekawa jestem recenzji tego kremiku pod oczy z Flos-Leku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawią mnie te kosmetyki z Femi :) Pierwszy raz mam styczność z tą marką ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też wczoraj robiłam pościk na temat mojej aktualnej pielęgnacji. Oj, używasz Femi:) Pamiętam ta firme jeszcze ze szkoły kosmetycznej. Jakiś czas temu wchodziłam na ich stronę ale ceny mnie zaskoczyły, wydawało mi się ze jest tańsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt ceny są wysokie ale muszę powiedzieć, że krem jest strasznie wydajny co troszkę rekompensuje podłamany portfel ;)

      Usuń
  15. Też się właśnie biorę za kwasy. zaczyna się ich czas... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tych kosmetykow.. ale to pewnie dlatego ze po prostu nei mam cery mieszanej.. mam tak malo wymagajaca cere ze szok xD

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem bardzo ciekawa Femi, generalnie zachwyca mnie to jakie mają składy w kosmetykach, ceny już troszkę mniej... no ale wciąż jestem ciekawa :)
    Ach te glinki, ja po jednorazowym użyciu widzę efekty a co dopiero gdybym zaczęła stosować regularnie, muszę się za to wziąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w glinkach jestem calkowicie zakochana i chyba podziękuję zwykłym maseczkom w saszetkach. Co do Femi- owszem ceny sa powalające ale coś za coś- skład jest rewelacyjny.

      Usuń
  18. Ten krem z kwasem migdałowym bardzo mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam cerę suchą i skłonną do wyprysków też staram się ciągle dobierać jakieś kremy aby dobrze wyglądała ;) Zmieniam co jakiś czas produkty bo skóa łatwo przyzwyczają sie do jednych i potem one już nie działaja ;(
    też bym udała się na kosmetyczki ale portfel świeci pustakami :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam żadnego z kosmetyków pokazywanych przez Ciebie. Miałam już 3 różne preparaty punktowe na wypryski i niestety żaden mnie nie zachwycił ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku będzie to pierwszy i ostatni :/

      Usuń
  21. Kusi mnie Pharmaceris tyle tylko że z 10% kwasem migdałowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm, ja osobiście przestałam kupować żele punktowe i inne ciekawostki, kremów podoczy nawwet nie stosuje.
    Jednak czasem powracam jedynie do "AFRONIS" na strefę "T" można zakupic wyłącznie w aptece za 13-15zł w szklanej buteleczce, i wg mnie jest skuteczny. Lepiej taki produkt, niż sklepowe toniki.
    No i do mycie jeszcze ewentualnie Garbier 3w1 :) (peeling, żel i maseczka w jednym)

    Aczkolwiek bardzo czytelna recenzja :) i bardzo podoba mi się Twój ład i super jakościowe zdjęcia ! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingu 3w1 Garniera jakoś nie lubię, mam i kurzy się w łazience. Co do kremów pod oczy- ja również kiedyś myślałam, że jeszcze za wcześnie ale wydaje mi się, że po 20 roku życia warto zaopatrzyć się w coś delikatnie nawilżającego bo dzięki takim działaniom opóźniamy powstawanie zmarszczek.

      Usuń
  23. z kwasami niestety nei dla mnie..

    pozdrawiam i zapraszam do udziału w moim rozdaniu:

    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/2013/09/rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  24. chciałam wypróbować TriAcneal, ale trochę się boje, że może to okazać się zbyt inwazyjne dla mojej skóry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz wszystko zależy od skóry. Pamiętam jak w tamtym roku Roksi żaliła się, że TriAcneal zrobił jej straszne kuku na buzi- skończyło się u dermatologa :/

      Usuń
  25. oj, mojej skórze też niestety potrzeba kopniaka, ostatnio sprawia mi sporo kłopotów, jednak kwasów nie używałam jeszcze, boję się reakcji mojej skóry na nie, choć tez przekonana jestem że już chyba pora spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.