Tańszy odpowiednik bazy Soleil Tan De Chanel ??

Witajcie :)

W dzisiejszy- jak dla mnie,dość leniwy sobotni dzień, chciałam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat podkładu firmy KOBO, którego używam jako bronzera.

Podejrzewam, że nie tylko moim marzeniem jest baza bronzująca pod podkład firmy Chanel, która zrobiła furorę jako "bronzer idealny". Niestety, póki co, jestem, że tak powiem, finansowym przeciętniakiem i wydanie tylu pieniędzy (około 200 zł ) na kosmetyk kolorowy byłoby zwyczajnie nierozsądne.
Wydaje mi się, że wiele z Was ma podobne zdanie na ten temat i niestety musi obejść się smakiem...czy rzeczywiście?

Jakiś czas temu zdecydowałam się na zakup podkładu KOBO w numerku 405 SUNTANNED.

KOBO suntanned
 
 
Co twierdzi producent?

"Innowacyjna formuła podkładu polecana do stosowania zarówno w makijażu fotograficznym, wieczorowym jak i codziennym. Idealnie wtapia się w skórę. Kryje niedoskonałości i przebarwienia, wygładza i utzymuje się na skórze wiele godzin"

Cena około 25 zł w drogeriach Natura

Jak łatwo zauważyć owy produkt jest podkładem, jednak ze względu na bardzo ciemny kolor, można  zastosować go jako bronzer.
Pierwszą rzeczą, która niepokoi i odstrasza od zakupu jest kolor. Mnie osobiście bardzo długo przerażał i odstraszał, gdyż nie ma co ukrywać w opakowaniu wygląda na strasznie pomarańczowy i ciemny. Sytuacji nie poprawia również "wypróbowanie " go na ręce nakładając palcem np. w drogerii w celu "sprawdzenia" koloru...Powiem Wam, że jest to wręcz głęboko przeciwwskazane, bo wtedy na bank go odłożycie ;)



KOBO 405
W takim razie czym nakładać produkt jesli już zdecydujemy się na zakup?
Wydaje mi się, że tu tkwi sedno całej sprawy z podkładem KOBO, mianowicie pędzel i sposób naładania na twarz!
I tak doszliśmy do pędzla EcoTools, który moim zdaniem "uzdatnia" podkład KOBO do jakiego kolwiek użycia :)
W sumie nie jestem pewna, który produkt pełni tu kluczową rolę podkład czy pędzel :) Bez dobrego pędzla podkładem KOBO możemy pomalować sobie co najwyżej ściany-jesli oczywiście mamy na to ochotę ;)


KOBO i EcoTools
Używając pędzla EcoTools możemy idealnie nałożyć nasz bronzero-podkład.
Efekl jaki otrzymacie na pewno Was mile zaskoczy! Okazuje się, że z produktem KOBO da się fajnie pracować, tworzyć odpowiadający naszym potrzebom gradient nasycenia kolorem...który w małej ilości i co bardzo ważne dobrze roztarty nie jest wcale pomarańczowy ani tak ciemny jak w opakowaniu.

KOBO roztarty


Dodam, że należę do "białasów" i pomarańczowe tony widać na mnie "jak na dłoni " i naprawdę muszę uważać kupując produkty tego typu, bo duża większość jest dla mnie zbyt ciemna.

Wada? Niestety zapach, jednak ja jestem dość wrażliwa na tym punkcie i zwyczajnie nie lubię perfumowanych kosmetyków. Nie oznacza to, że wam zapach również musi przeszkadzać- jest to rzecz względna.


Podsumowując, powiem Wam, że strasznie polubiłam duet jaki tworzy podkład KOBO i pędzel EcoTools i absolutnie nie żałuję zakupu. Co do bazy z Chanel, niestety nie mogę się wypowiedzieć, gdyż nigdy jej nie próbowałam i chyba nigdy nie spróbuję...cóż cena jest absurdalna.
Wydaje mi się jednak, że wersja z KOBO jest również bardzo zadowalająca i warta spróbowania.

Macie jakies doświadczenia z tym produktem? Może miałyście możliwość wypróbowania Chanel? Piszcie czy warto i co sądzicie na ten temat?


Pozdrawiam A.

2 komentarze:

  1. ten pędzel jest super, muszę go kupić kiedyś
    zapraszam do mnie
    wyłącz weryfikację obrazkową

    OdpowiedzUsuń
  2. mam bazę Chanel, ponieważ jest baardzo wydajna to wydanie niecałych 200 zł lub poszukanie tzw okazji (na allgero czy ebayu) raz na rok nie jest chyba czymś niewiarygodnie luksusowym - a zadowolenie z kosmetyku gwarantowane :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.