ZIMOWA PIELĘGNACJA Z FLOS-LEK || KREMY OCHRONNE IDEALNE NA ZIMĘ

Temat kremów na zimę powraca co roku, co roku również, firmy wypuszczają na rynek nowości. Trudno się nie zgodzić z tym, że jesień i zima to ciężki okres dla naszej skóry. Ogrzewanie, suche powietrze na przemian z chłodnymi, ostrymi podmuchami nawet mojej cerze daje popalić. Bez odpowiedniego, barierowego kremu, myślę, że skończyłoby się mocnym przesuszeniem i podrażnieniem. Całą zimę, w ramach pielęgnacji stosowałam nowości od Flos-Lek, kremy z serii Ultra Protection.


Do wyboru mamy wersję ochronną, którą pozwolę sobie określić jako podstawową, oraz wzmacniająca, która będzie idealna dla osób z cerą naczynkową. Oba kremy, określane są przez producenta jako produkty specjalistyczne i rekomendowane są w okresie jesienno-zimowym. 
Krem ochronny, polecany jest do codziennej pielęgnacji już od 1-go miesiąca życia. Jest więc to produkt, powiedziałabym, uniwersalny, sprawdzi się zarówno dla mamy, dziecka...i męża. Jest on bezzapachowy, co zmniejsza ryzyko uczulenia. Konsystencja kremu jest gęsta, treściwa, zdecydowanie lipidowa. Osobiście uważam, że lepiej aplikować go poprzez wcześniejsze roztarcie w dłoniach i następnie wklepywanie w twarz, niż rozsmarowywanie bezpośrednio na buzi. Produkt zostawia lipidową warstwę, dlatego trzeba uważać, aby nie przesadzić z ilością. Co do samych właściwości kojących, jestem bardzo zadowolona. Przy ściągniętej po myciu twarzy momentalnie poczujecie ulgę, krem świetnie koi wszelkie podrażnienia, również te po zabiegach. Jeśli jesteście posiadaczkami cery mieszanej/tłustej i obawiacie się zatkania porów, to z czystym sumieniem mogę Was uspokoić- nic takiego się nie stanie. Krem dobrze sprawdza się pod podkład, jednak w przypadku cer mieszanych/tłustych nie polecam łączenia go z podkładami mocno nawilżającymi, gdyż możecie się nadmiernie błyszczeć. 


Krem wzmacniający podarowałam mojej mamie, która ma bardzo wymagającą cerę- dojrzałą, cały czas przetłuszczającą a na dodatek naczynkową, z ogromną tendencją do pojawiania się nowych naczynek. Krem Flos- Lek Ultra Protection w wersji wzmacniającej, ma lżejszą konsystencję, niż jego ochronny "brat". Rozprowadza się również nieco łatwiej ale i warstwa lipidowa, która zostawia jest nieco mniej wyczuwalna. Czy jest to wada? Wszystko zależy od tego jaką macie cerę, Mojej mamie takie właściwości w zupełności wystarczają. Krem dobrze chroni przed niekorzystnymi warunkami a dzięki zawartości witaminy C oraz alantoiny, wzmacnia naczynka oraz koi podrażnienia. Warto dodać, że produkt dobrze współgra z podkładem, makijaż nie spływa, nie waży się a potraktowany pudrem, wygląda dobrze praktycznie przez cały dzień.


Oba kremy z Flos-Lek wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie, mimo swoich treściwych konsystencji, nie powodują zapychania porów, świetnie koją i chronią. Warto dodać, że są bardzo łatwo dostępne i przystępne cenowo. Kremy są również bardzo wydajne. Przyznam szczerze, że ostatnio wersję ochronną zaczęłam stosować również na dłonie. Efekt? Rewelacja!

Ciekawa jestem jakie kremy ochronne, z niższej półki cenowej polecacie?

Pozdrawiam
Ania

4 komentarze:

  1. Fajnie że nie zapycha, bo pewnie tego najbardziej bym się obawiała przy takim kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam ich przez okres zimowy i świetnie się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.