FLOS-LEK SKIN CARE EXPERT | WIECZORNA PIELĘGNACJA- MASKA ORAZ OLEJEK

Jakiś czas temu marka Flos-Lek wprowadziła do swojej oferty serię Skin Care Expert, w skład której wchodzi między innymi całonocna maska oraz olejek do twarzy, również przeznaczony do nakładania na noc. Przyznam, że jeśli chodzi o kosmetyki Flos-Lek uwielbiam ich żele pod oczy, dlatego do nowości podeszłam z dużym entuzjazmem! Jeśli jesteście ciekawe, jak seria Skin Care Expert sprawdziła się u mnie, zapraszam dalej!

Olejek Sleeping Oil, zamknięty jest w standardowe buteleczce z ciemnego szkła, która zaopatrzona jest w pipetkę dozującą. Pipetka jest precyzyjna a odmierzenie pożądanej ilości produktu nie sprawi Wam trudności. Mnie, na pokrycie twarzy oraz szyi, wystarczają dosłownie 2-3 kropelki. Całonocny olejek regenerujący, jak wskazuje nazwa, pozostawiamy na twarzy na całą noc. Nie ukrywam, że początkowo byłam dość sceptycznie do niego nastawiona, gdyż nie przepadam za kosmetykami właśnie w formie olejowej. Ku mojemu zaskoczeniu, produkt dość dobrze się "wchłania" i nie zostawia nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. Wiadomo, że buzia jest po nim...hmmm lekko tłustawa i świecąca, aczkolwiek nie odczujecie jakiegoś większego dyskomfortu. Kolejną zaletą olejku jest jego delikatny, subtelny, lekko słodki zapach, który nie powinien Was męczyć a raczej relaksować. Po pewnym czasie przestajecie go wyczuwać. Olejek jest zdecydowanie odżywczy! Rano obudzicie się z miękką i bardziej aksamitną buźką. Przyznam uczciwie, że stosuję go co jakiś czas, zamiennie z maską i zwykłym kremem nawilżającym, szczególnie gdy moja twarz potrzebuje potraktowania produktem mocniej lipidowym, tj. gdy widzę, że mam mocno przesuszone policzki. W trakcie stosowania olejku nie zauważyłam, aby działał na mnie komedogennie.


Hitem owego duetu jest dla mnie maska regenerująca Sleeping Mask! Produkt petarda! Ma przyjemną konsystencję, nieco kremową i stosunkowo rzadką. Wchłania się o niebo lepiej niż olejek ( co nie powinno być zaskoczeniem), pod tym kątem zdecydowanie przypomina krem. Jak to ja, podeszłam do tematu sceptycznie, bo no nie ukrywam, fanką tego typu kosmetyków nigdy nie byłam...ale kto nie ryzykuje nie pije szampana! Przekonałam się, że to był strzał w dziesiątkę! Maska jest komfortowa, nie wyciera się w poduszkę a rano macie buźkę jak pupcia niemowlaczka. Dosłownie. Skóra jest zregenerowana, mięciutka i świetnie nawilżona! Polecam stosować maskę do cer odwodnionych, suchych czy zmęczonych...ale również będzie jak znalazł do cery mieszanej, którą np. przesuszyłyście zbyt ciężkim podkładem, klimatyzacją czy nawiewem. Osobiście, maska tak bardzo przypadła mi do gustu, że średnio 1-2 razy w tygodniu nakładam ją bez względu na wyżej wymienione czynniki. Po prostu ją polubiłam, polubiła ją również moja skóra, która odwdzięcza się dobrą kondycją, brakiem suchych skórek czy podrażnień. Maska zamknięta jest w eleganckiej tubie, którą spokojnie można przeciąć i zużyć kosmetyk do końca. Przyjemny, delikatny zapach, uczucie komfortu i cena zdecydowanie przekonują do ponownego zakupu!


Owy duet bardzo przypadł mi do gustu, a maseczką jestem wręcz oczarowana. Tak jak wspominałam wyżej, jest to pierwszy produkt tego typu, który jestem w stanie nałożyć na całą noc. Który produkt wybrać? Jeśli macie skórę bardzo suchą czy dojrzałą- zdecydowanie polecam bardziej lipidowy olejek. Jeśli natomiast, nie przepadacie za kosmetykami w formie olejowej- Sleeping Mask będzie dla Was idealna.

Ciekawa jestem Waszych opinii na temat kosmetyków Flos-Lek? Macie swoich ulubieńców? 
Jakie są Wasze ulubione maseczki regenerujące?


Pozdrawiam
Ania


9 komentarzy:

  1. Ten olejek by mi się przydał, akurat szukam czegoś na noc to olejek możebyć dobrym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo jest zdecydowanie odżywczy, jeśli masz suchą skórę będzie idealny

      Usuń
  2. Ta maska zapowiada się super ;) kiedyś wpadnie w moje raczki ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, tym bardziej, że jest to produkt polski :)

      Usuń
  3. Jak spotkam gdzieś tą maskę to na pewo się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu kosmetyki Flos-Lek trochę mnie rozczarowały przez co dawno nie gościły w mojej kosmetyczce. Starym ulubieńcem pozostaje tylko żel pod oczy z bławatkiem, który świetnie zmniejsza opuchliznę i cienie. Maska brzmi zachęcająco, może dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele pod oczy są dla mnie takim must-have; szczególnie w lecie.

      Usuń
  5. Bardzo fajnie zaprezentowany produkt, zachęciłaś mnie. :) Muszę się w ten duet zaopatrzyć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.