Joanna argan oil; szampon do włosów suchych i zniszczonych cz. II

O serii Argan Oil było głośno już kilka miesięcy temu. Zgodnie z przysłowiem co się odwlecze to nie uciecze, dziś i ja postanowiłam podzielić się z Wami moimi odczuciami na temat szamponu z owej arganowej serii. Produkt otrzymałam jakiś czas temu, podczas spotkania blogerek w Lublinie. 


Co twierdzi producent?                                                                                                                            


Produkt zamknięty jest w dość wygodnej butli o pojemności 200 ml. Szata graficzna wyjątkowo przyciąga wzrok, szczególnie motyw olejku arganowego, który jest tu wyraźnie zaznaczony. Producent już na pierwszy rzut oka daje nam pewna obietnicę potencjalnego działania, jednak patrząc na skład zauważamy, że olej arganowy znajduje się niestety ale praktycznie na burym końcu. Producent twierdzi, iż jest to seria przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych, jednak ja z włosami normalnymi z tendencja do przetłuszczania mogłam go spokojnie stosować.
Konsystencja szamponu jest standardowa, produkt nie spływa z dłoni co jest w moich oczach plusem. Produkt jest raczej transparentny, na dłoni ma lekko miodowy kolor. Zapach bardzo przyjemny, powiedziałabym wręcz wabiący. Lekko słodki ale nie duszący, zdecydowanie miły dla nosa. Samo działanie szamponu oceniam jako...standardowe. Produkt dobrze myje i czyści włosy, nie powoduje ich puszenia czy plątania. Włosy zyskują po nim ładny blask. Natomiast nie zauważyłam jakiegoś znaczącego odżywiania czy nawilżania. Producent obiecuje nam witalność, regenerację zniszczonych struktur czy ochronę przed puszeniem się...powiem tak, regeneracji, witalności ;) nie odczułam.


Wydaje mi się, że jest to zwykły, przeciętny szampon. Z moimi włosami nie zrobił niczego szczególnego. Ładnie pachniał, pienił się i spełniał swoja funkcję. Jeśli szukacie ot takiego, najnormalniejszego w świecie szamponu to zważywszy na koszt produktu (ok 6-7 zł) wydaje mi się, że można zainwestować.

29 komentarzy:

  1. Zgadzam się... normalny średniak... bez szału ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam, może kiedyś wypróbuję, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam takie zdanie o nim :) Przeciętniak;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest to jedyny produkt z tej serii, którego akurat nie kupiłam. Ostatnio jednak coraz więcej fajnych kosmetyków z Joanny mam okazję używać, więc pewnie nadrobię zaległości, bo szampon to szampon, ważne, że myje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że taki średni, bo cała seria zapowiadała się fajnie :/

    OdpowiedzUsuń
  6. raczej się nie kuszę bo przeciętniaków mam obecnie sporo w swoich zapasach

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie szampon powinien tylko oczyszczać. Nie wymagam od niego nawilżenia bo i tak po szamponie muszę użyć odżywki, maski. ;) Ale w sumie za 6-7 zł warto spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też muszę w końcu o nim napisać:) Dla mnie porażka, szybko przetłuszcza włosy, powoduje swędzenie skóry głowy, no i męczy mnie ten zapach, chociaż jestem wyrozumiała:)

    OdpowiedzUsuń
  9. szampon pewnie jak każdy inny:) mam mnóstwo takich przeciętniaków, używam, bo używam, ale nic specjalnego, w sumie nigdy nie miałam szamponu, który mnie powalił:)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie zupełnie się nie sprawdził - moje włosy nadawały sie po nim do kolejnego mycia - zużyłam go do czyszczenia pędzli

    OdpowiedzUsuń
  11. też go mam ze spotkania , czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jego i chyba nie będę jego mieć , pamiętam jak mi o nim mówiłaś ;)
    ps. bardzo ładne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam, używałam, ale byłam średnio z niego zadowolona :/

    Fantastyczne zdjęcia i bardzo przyjemnie napisany post, bardzo miło mi się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. niestety moja siostra go używała i bardzo podrażnił jej skóre głowy :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam maskę z tej serii i jest świetna, szampon jakoś mnie nie kusi .

    OdpowiedzUsuń
  16. z Joanny lubię tylko zieloną naturię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi ten szampon jak cała linia arganowa z tej serii przypadła do gustu ;)

    W szamponie zauroczył mnie zapach oraz fakt, że po umyciu włosy mniej się puszyły, kupiłam już kilkakrotnie ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zwykły przeciętny szampon który zapowiadał się naprawdę fajnie, ale co zrobić? Nie jesteś jedyna która w ten sposób o nim pisze. Nie podbije blogowego świata ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze, że nie robi krzywdy:)
    Ale bardziej kusi mnie odżywka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet nie wiedziałam o istnieniu tej serii. Jestem strasznie do tyłu, jeśli chodzi o nowości wśród produktów do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cena rzeczywiście niewielka, może warto wypróbować na swoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wąchałam go jedynie - faktycznie ładnie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. faktycznie taki średniaczek - ani ziębi ani grzeje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.