Rozszerzone naczynka i rumień przestają być problemem z kremem Dermadic PREVENTI

Jakiś czas temu nawiązałam "współpracę" z firmą Dermedic, w ramach której otrzymałam do przetestowania pełnowymiarowe opakowanie kremu ANGIO PREVENTI Krem na noc minimalizujący rumień.
Krem troszkę czekał na swoją recenzję, ale uwierzcie mi, że było warto. Stosowałam go na spółkę z mamusią, które również ma tendencję do pękających naczynek.



Co twierdzi producent?                                                                                                              

Skład
Troxerutyna, Arnica Montana, Witamina E, Woda termalna
Właściwości i działanie
•Minimalizuje widoczność rumienia
•Likwiduje uczucie napięcia i obrzęk
•Wzmacnia i obkurcza naczynia kapilarne
•Działa antywolnorodnikowo
•Odbudowuje strukturę lipidową skóry i poprawia stan nawilżenia




Moja opinia:                                                                                                                                

Krem na noc Dermedic ANGIO PREVENTI jest produktem przeznaczonym dla osób borykających się z problemem rozszerzonych lub popękanych naczynek, trądzikiem różowatym czy mających tendencję do powstawania rumienia. 

W swoim składzie zawiera on znaczne ilości oleju z awokado, trokserutynę, witaminę E (tokoferol) ekstrakt z arniki górskiej, oliwę z oliwek oraz skwalan. Jak widzicie nie ma w nim parabenów ani parafiny dlatego też może być spokojnie stosowany przez osoby z tendencją do zapchanych porów. 



Produkt zamknięty jest w bardzo estetycznym pojemniczku, który dodatkowo zaopatrzony jest w bardzo wygodą pompkę. Powiem więcej, jest to bardzo ekonomiczne rozwiązanie gdyż mamy pewność, że wydobędziemy i zużyjemy krem do samego końca. Osobiście strasznie lubię tego typu atomizery. Pompka dozuje jak na mój gust troszeczkę za dużo produktu, jednak jest to kwestia indywidualna, gdyż mojej mamie taka ilość odpowiadałam. Warto nadmienić, że producent pomyślał o zabezpieczeniu pompki i po przekręceniu jej w lewo nawet kropla kremu nam nie ucieknie. Odkąd mieszkam w akademiku i kosmetyki upycham gdzie się tylko da, strasznie cenię takie małe drobiazgi, które ogromnie ułatwiają życie. Więc krem bez obaw można zabrać ze sobą na wyjazd :)

Krem ma dość przyjemny zapach, nie jest on zbyt uciążliwy i dość szybko znika, co moim zdaniem jest plusem. Konsystencja jest aksamitna, krem wyjątkowo ładnie rozprowadza się na twarz przez co jest   bardzo wydajny. Nie bieli  twarzy ani nie tworzy smug. 
Produkt jest dość treściwy, jednak nie ma się co dziwić, gdyż jest to to krem przeznaczony do stosowania na noc. Mimo swojej bogatej konsystencji, produkt ładnie i zaskakująco szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia oblepionej i obtłuszczonej skóry. Owszem, pozostawia on warstewkę na twarzy, jednak nie jest ona uciążliwa, określiłabym ją jako delikatny film. Na drugi dzień buzia jest gładka i aksamitna w dotyku, co szczególnie spodobało się mojej mamie.



Działanie kremu Angio PREVENTI jest bardzo poprawne. Produkt bardzo dobrze nawilża i uelastycznia skórę. Wyczuwalnie koi i niweluje nieprzyjemne uczucie dyskomfortu czy ściągnięcia. Krem zdecydowanie zmniejsza rumień, dodatkowo zauważyłam, że moje zaczerwienienia w okolicy płatków nosa zostały  zredukowane. Po około 2 miesiącach stosowania na noc kremu Angio Preventi muszę przyznać, że zauważyłam również zmniejszenie nadreaktywności mojej twarzy, szczególnie w przypadku zmian temperatury czy wiatru (przyznam, że regularnie łykam rutinoscorbin i bratka oraz stosuję maseczkę na naczynka ).
Co do pękniętych naczynek, niestety ale nie poradził sobie z nimi w 100% jednak nie oczekuję, że jakikolwiek krem zamknie pęknięte naczynka. Od tego jest  kosmetyczka. Zauważyłam natomiast  delikatne "obkurczenie" się  pajączków. 
Mimo bogatej konsystencji, nie zapchał moich porów ani nie spowodował nadmiernego przetłuszczania się  mojej strefy T.  Na koniec dodam, że gramatura wynosi 55 g, jest to produkt hypoalergiczny, przebadany dermatologicznie i produkowany w warunkach farmaceutycznych.








Podsumowując, uważam, że jest to bardzo dobry produkt. Konsystencja jest przyjemna i co ważne, krem szybko się wchłania. Nie pozostawia on uczucia obtłuszczonej twarzy a jedynie delikatny film. Krem ładnie nawilża i uelastycznia skórę. Ładnie poradził sobie z moimi zaczerwienieniami w okolicy płatków nosa. Naczynek nie zamknął, jednak nie jestem pewna czy jakiś krem jest w stanie to zrobić.
Na uwagę zasługuje ładne i estetyczne opakowanie, które jest niczym wisienka na torcie.
Krem pokochała moja mamusia, dzięki czemu już wiem co dostanie na Dzień Matki :)


43 komentarze:

  1. mojej mamie bardzo przydałby się ten krem

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię produkty tej firmy. Rumień u mnie nie występuje, ale skórę naczynkową mam, także pewnie wypróbuję ten krem :)
    Pozdrowienia,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam bo jest genialny i do tego tak szybko się wchłania :)

      Usuń
  3. Oj zachęciłaś mnie:) Ja mam problem z naczynkami i dwoje się i troję żeby coś z tym zrobić;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnacja cery naczynkowej wcale nie jest łatwa, oprócz kremu polecam również maseczkę np. flos-lek (kiedyś o niej pisałam)

      Usuń
  4. ja nie mam tego problemu, ale moja mama tak;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dermedic to fantastyczna firma oferująca bardzo dobre kosmetyki za bardzo przystępną cenę:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam problemu z naczynkami, ale krem zapamiętam, może któraś znajoma będzie potrzebowała czegoś takiego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydałby mi się taki kremik .

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak wykończę swoje zapasy to pomyślę o nim :), firmę Dermedic nie dawno odkryłam, ale bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja ostatnio mam coraz większy sentyment do tej marki, co prawda stosowałam tylko 1 produkt - serum nawilżające (genialne!), ale wszędzie spotykam się z pozytywnymi opiniami, także współpraca marzenie Ci się trafiła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo się cieszę. A serum chętnie wypróbuję gdy wykończę moje Bandi :)

      Usuń
  10. no proszę coś dla mnie!

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że się sprawdził :)
    ja teraz chcę kupić z Dermedica kosmetyki dla Juniorka

    OdpowiedzUsuń
  12. O, idealny dla mnie :) Zawsze szłam w kierunku raczej nawilżających kremów, ale chyba czas pomyśleć o konkretnym na rumień i naczynka, bo jednak problem jest..

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny produkt, teraz sporo osób ma problemy z naczynkami...

    OdpowiedzUsuń
  14. moja mama ma problem z naczynkami, więc może sprawię jej jakiś prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Coś dla mnie. Niestety jestem posiadaczką cery naczynkowej...

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie, że krem się sprawdził u Ciebie i Twojej mamy :)
    ja jednak go nie wypróbuję, bo nie mam tendencji do pękających naczynek ..

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na pewno kupię kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na szczęście nie mam problemów z naczynkami ale ma je za to moja mama, może dostanie kiedyś ten krem na prezent? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. coś idealnie dla mnie, już nie radzę sobie z tymi naczynkami ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że krem się sprawdzil :) niestety krem nie dla mnie, mam cerę tłustą z brakiem rozszerzonych naczynek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. właśnie szukam jakiegoś konkretnego kremu na noc, który przy okazji ulży moim naczynkom - może wypróbuję ten, zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest bardzo ciekawym produktem, który dodatkowo genialnie się wchlania

      Usuń
  22. To coś dla mnie :) Bardzo miło czytało się recenzję i na pewno kupię krem jak skończy mi się ten, który stosuję obecnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja ostatnio zwróciłam uwagę na to, że mam na buzi dość sporo tzw. pajączków :( Trudno mi wybrać krem idealny do cery mieszanej jak i z pajączkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ten sam problem dlatego na dzień stawiam na coś matującego natomiast wieczorem bogatszy krem na naczynka

      Usuń
  24. mojej mamie by się przydał...

    OdpowiedzUsuń
  25. prezentuje się ciekawie,
    ja z podobnym problemem walczę serią rosacal od Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. niezly ;) Aczkolwiek mi bylby po prostu zbednu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Sama nie mam problemu z naczynkami, ale ostatnio właśnie kupowałam kosmetyki dla mojego faceta. W łapki wpadła mi sunbrella od Dermedic właśnie do cery naczynkowej i z filtrem 50. Mam nadzieję, że na wakacje będzie dla mojego małego buraczka jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie to nie dotyczy, ale polecę koleżance :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. kupiłam go mamie i była z niego baardzo zadowolona.;) i ja i ona szybko zauważyłyśmy efekty jego działania.

    OdpowiedzUsuń
  30. dość sceptycznie podchodziłam do kolejnego kremu na naczynka, ale tym razem się nie zawiodłam. Cera znacznie ładniejsza, a i zaczerwienienia mniejsze. To już dla mnie pełnia szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.