Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angio Preventi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angio Preventi. Pokaż wszystkie posty
DERMEDIC ANGIO PREVENTI NANO VIT C || PRZECIWZMARSZCZKOWY KREM NA NOC DO CERY NACZYNKOWEJ

3/14/2018

DERMEDIC ANGIO PREVENTI NANO VIT C || PRZECIWZMARSZCZKOWY KREM NA NOC DO CERY NACZYNKOWEJ


Osoby z cerą naczyniową wiedzą, że walka z rumieniem,rozszerzaniem  i  pękaniem naczynek, nie jest łatwa. Dziś przygotowałam dla Was recenzję kremu Dermedic z serii Angio Preventi NANO VIT C, stworzonego z myślą o cerze naczynkowej. Jeśli jesteście zainteresowane tematem, czy kosmetyk sprostał oczekiwaniom, zapraszam dalej!


Rozszerzone naczynka i rumień przestają być problemem z kremem Dermadic PREVENTI

5/08/2013

Rozszerzone naczynka i rumień przestają być problemem z kremem Dermadic PREVENTI

Jakiś czas temu nawiązałam "współpracę" z firmą Dermedic, w ramach której otrzymałam do przetestowania pełnowymiarowe opakowanie kremu ANGIO PREVENTI Krem na noc minimalizujący rumień.
Krem troszkę czekał na swoją recenzję, ale uwierzcie mi, że było warto. Stosowałam go na spółkę z mamusią, które również ma tendencję do pękających naczynek.



Co twierdzi producent?                                                                                                              

Skład
Troxerutyna, Arnica Montana, Witamina E, Woda termalna
Właściwości i działanie
•Minimalizuje widoczność rumienia
•Likwiduje uczucie napięcia i obrzęk
•Wzmacnia i obkurcza naczynia kapilarne
•Działa antywolnorodnikowo
•Odbudowuje strukturę lipidową skóry i poprawia stan nawilżenia




Moja opinia:                                                                                                                                

Krem na noc Dermedic ANGIO PREVENTI jest produktem przeznaczonym dla osób borykających się z problemem rozszerzonych lub popękanych naczynek, trądzikiem różowatym czy mających tendencję do powstawania rumienia. 

W swoim składzie zawiera on znaczne ilości oleju z awokado, trokserutynę, witaminę E (tokoferol) ekstrakt z arniki górskiej, oliwę z oliwek oraz skwalan. Jak widzicie nie ma w nim parabenów ani parafiny dlatego też może być spokojnie stosowany przez osoby z tendencją do zapchanych porów. 



Produkt zamknięty jest w bardzo estetycznym pojemniczku, który dodatkowo zaopatrzony jest w bardzo wygodą pompkę. Powiem więcej, jest to bardzo ekonomiczne rozwiązanie gdyż mamy pewność, że wydobędziemy i zużyjemy krem do samego końca. Osobiście strasznie lubię tego typu atomizery. Pompka dozuje jak na mój gust troszeczkę za dużo produktu, jednak jest to kwestia indywidualna, gdyż mojej mamie taka ilość odpowiadałam. Warto nadmienić, że producent pomyślał o zabezpieczeniu pompki i po przekręceniu jej w lewo nawet kropla kremu nam nie ucieknie. Odkąd mieszkam w akademiku i kosmetyki upycham gdzie się tylko da, strasznie cenię takie małe drobiazgi, które ogromnie ułatwiają życie. Więc krem bez obaw można zabrać ze sobą na wyjazd :)

Krem ma dość przyjemny zapach, nie jest on zbyt uciążliwy i dość szybko znika, co moim zdaniem jest plusem. Konsystencja jest aksamitna, krem wyjątkowo ładnie rozprowadza się na twarz przez co jest   bardzo wydajny. Nie bieli  twarzy ani nie tworzy smug. 
Produkt jest dość treściwy, jednak nie ma się co dziwić, gdyż jest to to krem przeznaczony do stosowania na noc. Mimo swojej bogatej konsystencji, produkt ładnie i zaskakująco szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia oblepionej i obtłuszczonej skóry. Owszem, pozostawia on warstewkę na twarzy, jednak nie jest ona uciążliwa, określiłabym ją jako delikatny film. Na drugi dzień buzia jest gładka i aksamitna w dotyku, co szczególnie spodobało się mojej mamie.



Działanie kremu Angio PREVENTI jest bardzo poprawne. Produkt bardzo dobrze nawilża i uelastycznia skórę. Wyczuwalnie koi i niweluje nieprzyjemne uczucie dyskomfortu czy ściągnięcia. Krem zdecydowanie zmniejsza rumień, dodatkowo zauważyłam, że moje zaczerwienienia w okolicy płatków nosa zostały  zredukowane. Po około 2 miesiącach stosowania na noc kremu Angio Preventi muszę przyznać, że zauważyłam również zmniejszenie nadreaktywności mojej twarzy, szczególnie w przypadku zmian temperatury czy wiatru (przyznam, że regularnie łykam rutinoscorbin i bratka oraz stosuję maseczkę na naczynka ).
Co do pękniętych naczynek, niestety ale nie poradził sobie z nimi w 100% jednak nie oczekuję, że jakikolwiek krem zamknie pęknięte naczynka. Od tego jest  kosmetyczka. Zauważyłam natomiast  delikatne "obkurczenie" się  pajączków. 
Mimo bogatej konsystencji, nie zapchał moich porów ani nie spowodował nadmiernego przetłuszczania się  mojej strefy T.  Na koniec dodam, że gramatura wynosi 55 g, jest to produkt hypoalergiczny, przebadany dermatologicznie i produkowany w warunkach farmaceutycznych.








Podsumowując, uważam, że jest to bardzo dobry produkt. Konsystencja jest przyjemna i co ważne, krem szybko się wchłania. Nie pozostawia on uczucia obtłuszczonej twarzy a jedynie delikatny film. Krem ładnie nawilża i uelastycznia skórę. Ładnie poradził sobie z moimi zaczerwienieniami w okolicy płatków nosa. Naczynek nie zamknął, jednak nie jestem pewna czy jakiś krem jest w stanie to zrobić.
Na uwagę zasługuje ładne i estetyczne opakowanie, które jest niczym wisienka na torcie.
Krem pokochała moja mamusia, dzięki czemu już wiem co dostanie na Dzień Matki :)


Copyright © 2017 AnnaBlog