MAC Warm Soul...prawdziwa ciepła dusza :)

Róż MAC Warm Soul udało mi się kupić pod koniec stycznia, kedy to razem z przyjaciółmi wybraliśmy się na podbój stolicy. Pierwsze kroki jakie zrobiłam będąc w Złotych Tarasach prowadziły wprost do stoiska MAC :)
Ileż tam było pięknych kosmetyków, jestem pewna, że gdyby nie ograniczony budżet wykupiłabym pół sklepu...o ile nie cały ;)

Mineralny róż Warm Soul jest pięknym produktem, który zachwyca swoim niepowtarzalnym, wielowymiarowym kolorem. Tak sobie myślę, że chyba właśnie za to cenię i uwielbiam MACa. Ich kosmetyki są niepowtarzalne i moim zdaniem duplikaty nie sięgają MACowi do pięt. Niby róż jak róż, jednak na policzkach daje niesamowity efekt. Jest to połączenie brudnego różu i ciepłych brzoskwiniowych tonów z domieszką opalizujących na złoto drobinek. W zależności od oświetlenia kolor zmiania się z ciepłej brzoskwinki w różowo-brzoskwiniowy. Wisienką na torcie są przepiękne drobinki, które dodają całości nieodpartego uroku :)
Taki ciepły kameleon.







Pigmentacja moim zdaniem jest genialna, kolor można w bardzo łatwy sposób stopniować aż do uzyskania pożądanego efektu. Teraz przychodzi czas na sprawę kluczową, otóż Warm Soul jest niesamowicie trwały! Dziewczyny, jest to produkt, który utrzymuje się na twarzy bardzo długo. Czasem jest tak, że podkład dawno spłynął a róż nadal trwa nienaruszony na swoim miejscu.
Na zakończenie muszę wspomnieć również o bajecznym wyglądzie opakowań. Mnie urzekają zawsze gdy na nie patrzę, prosta elegancjua i kropka!





Warm Soul uwielbiam i nikomu nie oddam. Były to bardzo dobrze zainwestowane pieniądze! 
Już bieram pieniądze na następny wyjazd na MAC-owe zakupy, mam w planach róż Well Dressed i paint pot :) Jednak zobaczymy czy tylko na tym się skończy ;)

Pozdrawiam Ania!

61 komentarzy:

  1. przepiękny kolor!
    jak skończy mi się róż z Bourjous to chyba wypróbuję jakiś MAC-owy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też lubię takie proste eleganckie opakowania ...fantastyczny kolor tego różu

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor jest świetny, nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z tej serii, chyba muszę nadrobić zaległości. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja poluję na korektor z M.A.C-a

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze z Maca nic mi sie nie trafilo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny kolorek ;) nigdy jeszcze nie miałam produktu żadnego z MAC-a :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Co za piękny kolor! Ciekawa jestem jak prezentuje się na policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. To jeden z moich ulubionych róży :) uwielbiam go zwłaszcza na wieczorne wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda rewelacyjnie:) A cena...?

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie się prezentuje, chciałabym mieć coś z MACa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny odcień, chociaż zupełnie nie "mój"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że również nie byłam do niego przekonana bo docelowo miałam kupić Well Dressed ale jakoś tak mnie Pani w MACu nakręciła ;)

      Usuń
  12. Róże rzeczywiście mają śliczne. Jedyną rzeczą na jaką bym się skusiła byłby puder lub korektor, bo starczają na mega długo, a jakość to wiadomo, więc się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam korektor pro-longwear i faktycznie jest bardzo wydajny.

      Usuń
  13. Świetny kolor, ciekawa jestem jak się prezentuje na buźce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. zgadza się kosmetyki MAC są niezwykle trwałe, śmiało można powiedzieć pmimo wysokiej ceny to przynajmniej widomo za co sie płaci :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na policzku ;) ale kolor mimo wszystko wydaje się być bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem gdy będę robiła makijaż wrzucę zdjęcie z Warm Soul na policzkach :)

      Usuń
  17. wygląda pięknie,szkoda,że nie pokazałaś jak prezentuje się na twarzy:(

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny jest! od dawna mnie kusi, a Ty tu jeszcze takie posty o nim smarujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj muszę kupić róż z MACa oj muszę ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy odcień, nic jeszcze nie mam z MACa ale kiedyś na pewno się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolejna szczęśliwa posiadaczka tego różu.
    Ja bardzo bym go chciała mieć jednak te drobinki nie dają mi spokoju. Jedynym wyjściem będzie chyba wybranie się do salonu i zobaczenie go na własne oczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj moim zdaniem wcale nie rzucają się tak w oczy, sa bardzo drobno zmielone więc jedynie dają ładny, złotawy "glow" ;)
      Jeśli masz możliwośc to przejdź się i oceń sama :)

      Usuń
  22. piękny brzowskiniowy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo podoba mi się kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowny! Marzy mi się taka brzoskwinka ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaki śliczny! Chodzi za mna od dluższego czasu ale na razie mam chyba za dużo różów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaki piękny kolorek, uwielbiam róże w tej tonacji..cos pieknego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Faktycznie cieplutki..bardzo wdzięczny.. .śliczny sama nie mam nic z MACA (nie licząc pomadki z wymianki) ale widzę że warto...

    OdpowiedzUsuń
  28. ja sobie postanowiłam, że jak skończę wszystkie swoje róże to zakupię jeden porządny :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze nigdy nie miałam żadnego kosmetyku z MAC'a,ale czytam o nich same pozytywne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ładny kolor. Jednak ja pierwsze słysze o tej firmie

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  31. ja bym chętnie wypróbowała MAC studio fix. może niedługo;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ładny odcień. MAC na razie pozostaje w sferze marzeń, ale może kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczny, delikatny kolor i piękny blask! Bajka!

    Anulka a ja mam pytanko z innej beczuszki - Czy to coś co masz na zdjęciu ( szal , komin ) to ręczna robótka czy kupne? Się mnię podoba bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupione w Top Secret jeśli chodzi o robótki mam dwie lewe ręce i prędzej bym sobie oko drutami wydźgała niż coś zrobiła ;)

      Usuń
  34. Wybacz, że nie komentuję na temat notki, ale jadę zaraz na wesele i nie mam czasu. Jak wrócę, to poczytam Twojego bloga :))

    Mam bardzo opadającą powiekę, ale do zdjęć unoszę brwi, żeby w ogóle te cienie było widać xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle nie widać u Ciebie opadających powiek. masz piękne makijaże.
      moje powieki są zsraszne. Bardzo "rozciągnięte" . :/

      Usuń
    2. Udanej zabawy! Co do unoszenia brwi...znam ten ból ;)

      Usuń
  35. Jeszcze nie miałam nic z kultowego Maca, te produkty wydają mi się trochę za drogie, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  36. Jej wszystkie produkty z maca są najlepsze ; ) Świetny zakup ; ) Obserwuję i licze na rewanż ; * Pozdrawiam ; )

    http://vizualny-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdecydowanie jeden z moich ulubionych róży :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ładnie wgląda . Dobrze jest coś kupić i wiedzieć , że się wydało pieniądze na coś z czego się bardzo cieszymy ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie jestem specjalną fanką róży które wchodzą kolorem w pomarańcz, ale pewnie dostępne są inne kolory, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja wczoraj weszłam do tego sklepu i też oniemiałam. Ale ceny mają tak kosmiczne (82 zł za szminkę o przeciętnej trwałości, dorównującej Lasting Finish, która jest 4 razy tańsza to przegięcie) że chyba się nie skuszę na ich kosmetyki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ceny są kosmiczne ale biorąc pod uwagę wydajność nie jest tak źle.

      Usuń
  41. Nie miałam, ale kolorek mi się podoba. :P

    OdpowiedzUsuń
  42. Niesamowity <3 tylko ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  43. Ależ ci zazdroszczę tego różu ja z MAC mam szminkę i jestem w niej zakochana

    OdpowiedzUsuń
  44. Oo moj kolor różu :) ile kosztował?

    OdpowiedzUsuń
  45. Piękny kolorek :) Mam też jeden róż wypiekany z Maca w kolorze Dainty i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.