Kolorowa kreska

Przepis na mega szybki a jednocześnie wiosenny makijaż? Kolorowa kreska! 
Kolorowe kreski pokochałam w ubiegłe wakacje i cały czas jestem ich wierną fanką. Jest to niesamowicie szybki sposób na ożywienie- nawet najnudniejszego i najbanalniejszego makijażu. Do moich kresek nie stosuje eyelinera, gdyż nie jestem mistrzem w malowaniu kresek. Nie ma się co oszukiwać, że kolory eyelinerów są o wiele bardziej intensywne niż cienie i do malowania nimi kreseczek potrzebna jest wprawna i pewna ręka.




Czego użyłam?                                                                                                                                     

  • cienie Inglot: 376 mat. i 317 mat.
  • cień Sephora No 13
  • cień Lily Lolo Hush
  • tusz do rzęs Clinique
  • niebieska kredka Sephora 





Mam nadzieję, że efekt się Wam spodoba :) Lubicie kolorowe akcenty w postaci kresek?
Pozdrawiam i życzę udanego dnia :)


29 komentarzy:

  1. mam w podobnym kolorze moja z avonu jest bardziej błękitna ale maluje się w ten sam sposób.
    ładny delikatny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że lubię kolorowe kreski. Dzisiaj u mnie gości granat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładnie wydobywają te cienie Twój kolor oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To co lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez ostatnio lubię kolorowe kreski niż czarne.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny kolorek chociaż osobiście wolę biały, srebrny i niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna kreska ;) Bardzo podoba mi się efekt ;)



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładnie wyszło. Już wiem jaki będzie mój jutrzejszy makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zawsze stawiam na klasyczne, czarne kreski, ale Twój makijaż bardzo mi się spodobał i na pewno poeksperymentuję teraz z kolorowymi kreskami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pasuje Ci taki zielony akcent na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna odmiana od czarnej kreski...Twoja propozycja jest bardzo wiosenna:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się :) Pięknie podkreśla Twoją tęczówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ładnie , też tak czasami maluje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. niedlugo dodam tez u siebie post, jak zrobic eyeliner wlasnie z cieni, bo musze powiedziec ze kredki sie u mnie nie sprawdzaja.. o dziwo latwie mi eyelienerem:) a Twoja kreska sliczna, bardzo lubie takie turkusy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Idealny odcień kredki do Twojej tęczówki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobają mi się kolorowe kreski, ale sama raczej maluję czarne:P

    OdpowiedzUsuń
  17. kolorowe kreski mają coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ostatnimi czasy też kombinuję ze zmianami kolorystycznymi kreski :) bardzo ładny odcień zieleni

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz piękne, czyste zdjęcia... az milo się je oglada :) a co do kreski to podoba mi się, taka niebanalna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jak subtelnie i świeżo...

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  21. subtelny aczkolwiek piękny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wyszła kresa. Piękne ujęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.