Nowy ulubieniec, czyli Iwostin Oftalin w roli głównej

Witajcie!

Dziś mam dla Was długo wyczekiwana recenzję kremu pod oczy Iwostin Oftalin łagodzący lipo-protektor
Na początku muszę zaznaczyć  że krem przetestowałam bardzo dokładnie, bo kupiłam go z jakieś ładne 2-3 miesiące temu.

Co mnie skłoniło do zakupu?
Swego czasu pisałam dłuuuga opowieść na temat prawidłowej pielęgnacji skóry wokół oczu (KLIK). 
Czytałam wtedy składy wielu kremów, dawałam różne przykłady i pamiętam  że któraś z Was poprosiła mnie żeby zerknęła na krem z Iwostinu - Oftalin. Po przeczytaniu składu stwierdziłam, kurcze fajnie się zapowiada! Poczułam, że muszę go mieć i sprawdzić na sobie jego działanie. Pobiegłam do apteki i tego samego dnia kremik był już mój :)



Słowo od producenta:
"Łagodzący lipo-protektor pod oczy Iwostin Oftalin, dzięki innowacyjnej, przebadanej naukowo formule, zapewnia kompleksowe działanie: nawilża, łagodzi podrażnienia i zmniejsza zaczerwienienia oraz poprawia jędrność, sprężystość i napięcie skóry wokół oczu. W efekcie opóźnia proces pojawiania się pierwszych zmarszczek. Zawarty w preparacie Euphrabiol to unikalny kompleks ekstraktów ze świetlika i ogórka, bogaty we flawonoidy, taniny i węglowodany, o działaniu łagodzącym. Badania pod kontrolą okulistyczną dowodzą, że koi podrażnienia oczu i przywraca komfort podrażnionej skórze na powiekach. Maricol LO -kolagen natywny (III) pochodzenia morskiego o strukturze identycznej z naturalnie występującą w skórze. Poprawia elastyczność i sprężystość skóry oraz wygładza jej powierzchnię. Zapewnia skórze zachowanie jej idealnej struktury, wiążąc wodę w naskórku i pęczniejąc, nie pozwala na utrwalanie się zmarszczek mimicznych. Jego działanie wspomagają hialuronian sodu i Fucogel, które zapewniają odpowiednie nawilżenie naskórka. Natural Extract AP (naturalna betaina) wraz z bogatą w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) oliwą z oliwek wzmacnia i regeneruje barierę hydrolipidową skóry i zapobiega utracie wody z naskórka."

Skład: 
Aqua, Iwonicz Aqua, Isopropyl Palmitate, Decyl Cocoate, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Glycerin, Betaine, Olea Europea Fruil Oil, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Propylene Glycol, Euphrasia Officinalis Extract, Cucumis Sativum Extract, Soluble Collagen, Biosaccharide Gum, Sodium Hyaluronate, Polysorbate 80, Pullulan, Xanthan Gum, PEG-8, Tocopherol, Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Disodium EDTA.

Składniki aktywne:
  • Kompleks ekstraktów ze świetlika i ogórka
    Koi i łagodzi podrażnienia skóry wokół oczu, przywracając komfort delikatnej skórze powiek.
  • Maricol S (kolagen morski)
    Poprawia elastyczność i sprężystość skóry oraz wygładza jej powierzchnię. Pomaga zachować idealną strukturę skóry. Wiąże wodę w naskórku i pęcznieje, nie pozwalając na utrwalanie się zmarszczek mimicznych.
  • Oliwa z oliwek
    Wzmacnia i regeneruje barierę hydrolipidową i zapobiega utracie wody z naskórka.
  • Natural Extract AP (naturalna betaina)
    Wzmacnia i regeneruje barierę hydrolipidową i zapobiega utracie wody z naskórka.
  • Hialuronian sodu i Fucogel®
    zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia naskórka.

Moja opinia:
Produkt zamknięty jest w bardzo estetycznej i wygodnej tubce. Jak wszystkie produkty Iwostinu ma charakterystyczną dla firmy szatę graficzna, która mnie osobiście bardzo się podoba. Uwagę zwraca również faktura tubki, gdyż nie jest ona śliska i błyszcząca a matowa...i przyjemna w dotyku :)
Gramatura kremu to 25 ml co wydaje mi się całkiem sporo zważywszy, że większość kosmetyków do oczu ma po 15 ml. Cena również jest przystępna- około 35 zł.


Konsystencja jest bardzo przyjemna, aksamitna i kremowa. Produkt nie jest ani zbyt rzadki czy wodnisty, po nałożeniu na palec nie zjedzie nam (jak np. żel z Ziaji :/ ) i pozostanie w miejscu nałożenia. Przyznam, że jest to najbardziej odpowiadająca mi konsystencja z jaka miałam do czynienia.  Krem bardzo dobrze się rozsmarowuje, nie tworzy wałeczków, nie roluje się co sprawia, ze aplikacja jest miła i przyjemna. Mimo iż w nazwie znajdujemy sformułowanie "lipo" krem bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając natarczywie tłustej warstwy. 
Działanie jest bardzo dobre, powiem więcej celujące! Krem przynosi uczucie ulgi i ukojenia. Bardzo dobrze nawilża okolice oczu i mogę śmiało powiedzieć, że zauważyłam różnicę w nawilżeniu i napięciu skóry wokół oczu.
Produkt genialnie współgra z moimi kometkami (podkładem czy korektorem) nie roluje się ani nie waży.
Dużym plusem jest fakt iż krem nie ma zapachu dzięki czemu dodatkowo wykazuje mniejszy potencjał drażniący i alergizujący. Nie wiem czy wiecie, jednak w przypadku kremów pod oczy najlepiej wybierać własnie produkty bezzapachowe, gdyż np. Citronellol czy Citral generalnie mają działanie drażniące. Wiem co mówię, bo akurat je badam ;)
Krem oczywiście mnie nie podrażnił, nie szczypał czy nie powodował łzawienia. Jest on bezpieczny również dla osób noszących szkła kontaktowe.
Na koniec dodam, że jest szalenie wydajny, nie sądziłam, że posłuży mi tak długo. 


Podsumowując wydaje mi się, że jest to produkt, który mogę z czystym sumieniem polecić. Podczas tych trzech miesięcy nie znalazłam w żadnej wady, jedynie do czego mogłabym się przyczepić to cena aczkolwiek wydaje mi się, że jego wydajność ją w 100% rekompensuje. Urzekła mnie jego konsystencja, wydajność a przede wszystkim działanie. Krem znacząco poprawił stan mojej skóry pod oczami, jest o wiele bardziej elastyczna i napięta.

Ocena: 6 / 5 (!)
Czy kupię ponownie? TAK

Jaki jest Wasz ulubiony krem pod oczy? Macie swoją "perełkę" czy cały czas szukacie ideału a może tak jak ja polubiłyście Iwostin Oftalin?


19 komentarzy:

  1. Kochana, to chyba ja wtedy Ci napisałam, żebyś zerknęła na jego skład :D używam go od podobnego i czasu i również jestem z niego zadowolona. Bardzo lubię jego konsystencję i to, że tak fajnie się wchłania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie patrzyłam na komentarze do tamtego posta i Moja Droga masz rację! Dziękuję, że podsunęłaś mi taki fajny kremik :)

      Usuń
  2. Ocena końcowa w pełni mnie przekonuje.
    Ogólnie kosmetyki Iwostin bardzo do mnie przemawiają, jak wykończę swoją tołpę pod oczy to pewnie isę skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę wypróbować żel do mycia twarzy z Iwostinu z serii do cery wysuszonej kuracja dermatologiczną słyszałam, że jest świetny.

      Usuń
  3. tez o nim pisalam pare miesiecy temu isie zgodze z twoim zdaniem w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz sobie poczytam jak się u Ciebie sprawdził :)

      Usuń
  4. nigdy go nie miałam, ale chyba wypróbuję, jak tylko skończy mi się mój obecny nawilżający roll-on pod oczy z Sephory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja kilka dni temu kupilam pierwszy produkt pod oczy, z flosleka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś stosowałam żel i byłam całkiem zadowolona :)

      Usuń
  6. Ja używam aktualnie innego produktu pod oczy i jestem zadowolona:)A tego produktu nie znam.

    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie, więc zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam właśnie krem z Citronellolem, jest co prawda drugi od końca składu, ale odstawiłam go, bo miałam wrażenie, że szczypie mnie skóra pod oczami i była dosyć mocno podrażniona :/ Za jakiś czas ponownie go wypróbuję, a jak historia się powtórzy, to niestety on jest winowajcą :/ A za tym kremikiem z Iwonstinu z chęcią się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz sprawdzić czy znowu Cię uczuli, jeśli tak radzę odstawić i wypróbować coś bezzapachowego :)

      Usuń
  8. Bardzo fajny... Używałam i lubię;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam!
    Cieszę się, że spotkamy się w czerwcu na zlocie blogerek z woj. lubelskiego :)

    Do zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zapisuję na listę kremów do wypróbowania :) Obecnie używam kremu pod oczy z Tołpy, dobrze mi służy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam juz od dłuższego czasu ochotę wypróbować Tołpę :)

      Usuń
  11. Właśnie poszukuję dobrego i łagodnego kremu pod oczy - i zerknęłam na Twoje majowe denko. Już wiem, co kupię ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.