Lawendowy mani.

Witajcie!




Odkąd kupiłam lakiery z Golden Rose JJ jestem w nich absolutnie zakochana! Moim zdaniem nr. 112 jest jednym z ładniejszych...o ile nie najładniejszym kolorem z całej serii. No wiecie, o gustach się nie dyskutuje, mnie podoba się najbardziej ;)
Pewne trudności miałam z dopasowaniem lawendowego "podkładu" w sumie padło na Miss Sporty, głównie ze względu na cenę...chociaż już żałuję, że go kupiłam. Jakoś nie przepadam za tymi grubymi pędzlami i dość gęsta konsystencją lakierów, poza tym trwałość jest godna pożałowania! 

No cóż, skąpy płaci dwa razy :/


Golden Rose Jolly Jewels nr.112





Muszę powiedzieć, że nr 112 trzymał się na paznokciach o wiele krócej niż jego różowy kolega (nr. 109). Pierwsze odpryśnięcia zobaczyłam już wieczorem  natomiast na drugi dzień, po moim porannym myciu głowy, mani nadawał się do zmycia, niestety, odprysł nie tylko GR ale również Miss Sporty. 



Jak Wam się podoba? Lubicie takie pastelowe kolory na paznokciach?
Czy u Was Miss Sporty też robią takie smugi?



Pozdrawiam Ania!


41 komentarzy:

  1. efekt bardzo fajny ;) ogólnie masz śliczne paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  2. manicure jest śliczny;) a kolor z miss sporty muszę mieć;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mani jest przesliczny...cudowne kolory!te lakiery goldenki sa urocze ale baaardzo nietrwale:)
    milego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, odprysł już na drugi dzień.

      Usuń
  4. U mnie Miss Sporty nawet się sprawdza, choć rzeczywiście ma problemy z trwałością...:/
    Podoba mi się ten mani :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie:))
    Lubię fiolety na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to zestawiłaś ale ja także nie przepadam za lakierami Miss Sporty :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie razem wyglądają :) Ja też skusiłam się na lakier Miss Sporty, gruby pędzelek mi pasuje, ale konsystencja zdecydowanie za gęsta ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny kolorek ma ten z miss sporty, taki lawendowy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. piekne paznokcie, ten fioletowy mi sie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo podoba mi się efekt :) szkoda właśnie, że są nietrwałe te golden ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam manicure wygląda świetnie!

    Ja ostatnio nie używam lakierów, leczę swoje pazury..

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja lubię grube pędzelki w lakierach :) Efekt super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny mani, a do Golden Rose nadal wzdycham:)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mi się podobają takie pastelowe kolory! :)
    a co do jakości lakierów Miss Sporty, to niestety nie moge się wypowiedzieć, bo żadnego jeszcze nie miałam ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo to ładnie wygląda :) kocham fiolety :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak delikatnie.. Bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo ładne i ten kolorek taki 'subtelny' :))

    OdpowiedzUsuń
  18. lubimy pastele i Twoją płytkę! ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt jest naprawdę sympatyczny, szczególnie na nadchodzącą wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten lawendowy kolor jest prześliczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie dlatego nie lubię Miss Sporty - SMUGI !
    CHoćbym nie wiem jak się starała smugi są i to bardzo duże :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      Myślałam, że tylko ja mam takie "szczęście" z tymi lakierami.

      Usuń
  22. Bardzo ładny mani! Lubię takie rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. o tak...JJ na serdecznym wyglada cudnie, a do tego nie trzeba sie męczyć z jego zmyciem ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. wspaniały kolorek! :)) bardzo lubię pastele na pazurkach:)
    szkoda, że się tak krótko trzymał :(
    a z Miss Sporty nie miałam lakieru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trwałością nie grzeszą, ale i tak warto bo są śliczne :)

      Usuń
  25. Cudownie :) uwielbiam tą serię z GR :)
    pozdrawiam, Marlenails :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oba kolory mi się podobają, ale też nie lubię tego pędzla w Miss sporty

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.