Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Golden Rose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Golden Rose. Pokaż wszystkie posty
ZAKUPY OSTATNICH MIESIĘCY, CZYLI KILKA NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH || NACOMI, SMASHBOX, GOLDEN ROSE

4/19/2018

ZAKUPY OSTATNICH MIESIĘCY, CZYLI KILKA NOWOŚCI KOSMETYCZNYCH || NACOMI, SMASHBOX, GOLDEN ROSE

Nie wiem jak Wy, ale ja generalnie staram się trzymać z daleka od drogerii i sklepów z kosmetykami, przychodzi jednak taka chwila, kiedy zwyczajnie chce mi się spróbować czegoś nowego! I koniec! Dziś wpis zbiorczy z nowościami, które wpadły w moje ręce od początku roku. Będą to kosmetyki zarówno pielęgnacyjne jak i do makijażu. Dużo czy nie? Oceńcie same! Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam dalej!

Dzienny makijaż z bajecznym, niebieskim akcentem

9/13/2013

Dzienny makijaż z bajecznym, niebieskim akcentem

Wiele razy słyszałam/ czytałam opinie, w których odradza się używanie błękitów/turkusów czy innych odcieni niebieskiego, w makijażu oka gdy tęczówki są własnie niebieskie. Co innego pomarańcz. No bo wiadomo, przeciwieństwa i te sprawy. Ja w pomarańczu na oczach czuję się bynajmniej dziwnie...jak z zapaleniem spojówek albo pobladłym limem. Może i nie umiem dobrać odpowiedniego odcienia, nie wykluczam takiej możliwości. Gdy zaczynałam swoja przygodę z makijażem analizowałam te wszystkie koła barw itp. chcąc dojść do tego czy jestem zimnym czy ciepłym typem urody...dziś powiem Wam, że chyba mam to gdzieś ;) 
Bladego pojęcia nie mam czy jestem ciepłą wiosną czy chłodnym latem, trudno, jakoś muszę żyć w tej nieświadomości....i chyba jest mi z tym dobrze bo dzięki temu w makijażu sięgam po te kolory, które lubię. I już. Niebieski zawsze mnie przyciągał czy to w strojach, dodatkach czy makijażu. Kilka dni temu, za sprawą Idalii, natknęłam się na makijaż z przepiękną niebieska kreską. Nie czarujmy się, zdjęcia Idalii są...idealne. Ja z moim małym kompakciakiem nawet nie mam co śnić o zrobieniu takiego makro, nie mniej jednak mam nadzieje, że makijaż (jak i zdjęcia się Wam spodobają) :)


Sprawcą całego zajścia okazała się bajeczna kredka Emily firmy Golden Rose 121, która kupiłam za 6,50 zł. Przepłaciłam no ale czego nie robi się w amoku ;) Myślę, że zrobię o niej osobny wpis, gdyż faktycznie jest tego warta. Tania, wodoodporna, mięciutka...idealna!

Czekam na wasze opinie, co sądzicie o takim makijażu? Pasuje mi niebieski ;)
A może macie pomysły jaki typem urody jestem? Bardzo chętnie poczytam Wasze opinie!
Lawendowy mani.

2/26/2013

Lawendowy mani.

Witajcie!




Odkąd kupiłam lakiery z Golden Rose JJ jestem w nich absolutnie zakochana! Moim zdaniem nr. 112 jest jednym z ładniejszych...o ile nie najładniejszym kolorem z całej serii. No wiecie, o gustach się nie dyskutuje, mnie podoba się najbardziej ;)
Pewne trudności miałam z dopasowaniem lawendowego "podkładu" w sumie padło na Miss Sporty, głównie ze względu na cenę...chociaż już żałuję, że go kupiłam. Jakoś nie przepadam za tymi grubymi pędzlami i dość gęsta konsystencją lakierów, poza tym trwałość jest godna pożałowania! 

No cóż, skąpy płaci dwa razy :/


Golden Rose Jolly Jewels nr.112





Muszę powiedzieć, że nr 112 trzymał się na paznokciach o wiele krócej niż jego różowy kolega (nr. 109). Pierwsze odpryśnięcia zobaczyłam już wieczorem  natomiast na drugi dzień, po moim porannym myciu głowy, mani nadawał się do zmycia, niestety, odprysł nie tylko GR ale również Miss Sporty. 



Jak Wam się podoba? Lubicie takie pastelowe kolory na paznokciach?
Czy u Was Miss Sporty też robią takie smugi?



Pozdrawiam Ania!


Ale szał :D

2/21/2013

Ale szał :D

Witajcie!

Wyszłam wczoraj na kilka godzin, a po powrocie, odpalam komputer, gmaila i bloga...a tu szał!
 Co się dziej ;)
Moje Drogie, dziś postaram się Was wszystkie odwiedzić, bo wczoraj wieczorem już nie miałam do tego, ani sił, ani głowy ;)

Golden Rode Jolly Jewels 109; Flormar p16

Zmieniając temat, dziś chciałabym pokazać Wam mój wczorajszy mani, mnie się podobało...mojemu K. troszkę mniej ;)
Zależy kto co woli ;)
Oto co wyszło z połączenia Flormaru i GR.







Wykorzystałam (oprócz odżywki z Eveline) :
Flormar P16 (o ile to jest numer)
Golden Rose Jolly Jewels nr.109









Pozdrawiam A.
Jolly Jewels...skusiłam się i ja ;)

2/17/2013

Jolly Jewels...skusiłam się i ja ;)

Witajcie!

   Dzisiaj bardzo szybko, krótko i na temat ;)
Lakiery Jolly Jewels od Golden Rose od dłuższego czasu szturmują blogową sferę kosmetyczną, początkowo, jako, że nie przepadam za brokatem na paznokciach, opierałam się im bardzo dzielnie...niestety, w przypływie radości po wyjściu od dentysty, pognałam do sklepu i jak rasowa sroczka, skusiłam się na te mieniące cudeńka ;)

Golden Rose Jolly Jewels
Oczywiście nie mogłam się zdecydować na kolor, więc kupiłam dwa ;)
Pierwszy mani, mogłyście oglądać w moim walentynkowym poście, przyznam, że lakier całkiem dobrze się trzymał (jedna warstwa), dopiero dziś stwierdziłam, że czas na zmianę ;)





Jedyna sprawa, które mnie irytuje, to zmywanie!! 
Wam taż tak ciężko usunąć go z paznokci??


Teraz troszkę z innej parafii, otóż nie wiem czy zdążyłyście zauważyć, ale póki co, mieszkam w Lublinie na stancji jednak niedługo czeka mnie przeprowadzka., głównie ze względu na nieuczciwych i upierdliwych właścicieli.
Otóż brałam ostatnio udział w kilku konkursach, które jakimś cudem udało mi się wygrać, niestety, do wysyłki muszę podawać adres domowy, więc wszystkie paczuszki wędrują w bezpieczne ręce mamusi ;)
Dlaczego domowy? 
Otóż moi właściciele przechwycają i przetrzymują korespondencję, później okazuje się, że albo czegoś brakuje, albo właścicielka komentuje, że nie mam na co pieniędzy wydawać, tylko na lakiery do paznokci i jakieś dziwne pudełeczka (M.Lambre), koperty są rozklejane, przeglądane a później ponowne klejone ;)



Poza tym muszę się strasznie nachodzić, żeby przesyłkę odzyskać- tak jak w przypadku Maliny, którą oficjalnie przepraszam, za zwłokę z recenzją maseczki.
Gdy tylko się przeprowadzę i odbiorę z domu paczuszki, cyknę fotki i nadrobię wszystkie zaległości.

Pozdrawiam A.

NUDziak od Golden Rose

12/12/2012

NUDziak od Golden Rose

Hej Dziewczyny!

Dzisiaj mam dla Was małe co nieco, na temat pomadki z firmy Golden Rose.
Podejrzewam, że większość z Was, o ile nie wszystkie, dobrze znacie tą markę kosmetyków kolorowych...nie ma co ukrywać, mnie początkowo kojarzyła się ona z tanimi, bazarowymi mazidełkami, w tandetnych kolorach, często stojącymi na słońcu o wątpliwej jakości, więc omijałam je szerokim łukiem. 




Jakież było moje ogromne zdziwienie, gdy z powodu mojego zapominalstwa, musiałam kupić sobie pomadkę. Z braku laku padło na Golden Rose, pomyślałam, że 10 zł to  nie fortuna i najwyżej ją wyrzucę jeśli się nie sprawdzi.
Pomadka okazała się być, jak za taką cenę bardzo dobra!


Perfect Shine Lipstick Golden Rose

  1. Pomadka ma piękny kolor, jest to brudno-różowy NUDE, raczej chłodny.
  2. Konsystencja jest bardzo przyjemna, pomadka ładnie się aplikuje, rozprowadza na ustach.
    Ma ona kremowe, perłowe wykończenie.
    Co ważne, nie podkreśla suchych skórek oraz nie wysusza ust.
  3. Genialnie pasuje do mocniejszego makijażu oczu.
  4. Trwałość jest średnia, jednak nie oszukujmy się, jest to produkt, za który płacimy około 10 zł, więc nie oczekujmy mega długiej trwałości.
  5. Zjada się z ust bardzo ładnie i estetycznie, nie zostawia brzydkich "resztek" w kącikach ust, czego wręcz nie znoszę!
  6. Zapach mnie zaskoczył, ponieważ spodziewałam się takiego "pudrowego", jak ja to określam "babcinego" zapachu, jednak tu również Golden Rose zaskoczyło mnie na całej linii.
    Zapach jest bardzo przyjemny, niczym nie przypomina "starej szmineczki babuni "
  7. Kolejny plus to duży wybór, zarówno kolorów jak i wykończeń pomadek.
  8. Jedyne co mi się w niej nie podoba, to niestety mało eleganckie i jak dla mnie trochę tandetne opakowanie. Jednak jest to sprawa gustu ;)

Pomadka Golden Rose nr. 205

Osobiście, jestem nią całkowicie oczarowana i muszę się przyznać, że chyba zmienię zdanie o Golden Rose.
Szminkę oczywiście serdecznie polecam!



Ocena: 4.5/5

Znacie? Lubicie? Możecie polecić jakąś inną fajną szminkę na zimę?
Pozdrawiam A.
Copyright © 2017 AnnaBlog