2/26/2013
Lawendowy mani.
Witajcie!
Muszę powiedzieć, że nr 112 trzymał się na paznokciach o wiele krócej niż jego różowy kolega (nr. 109). Pierwsze odpryśnięcia zobaczyłam już wieczorem natomiast na drugi dzień, po moim porannym myciu głowy, mani nadawał się do zmycia, niestety, odprysł nie tylko GR ale również Miss Sporty.
Odkąd kupiłam lakiery z Golden Rose JJ jestem w nich absolutnie zakochana! Moim zdaniem nr. 112 jest jednym z ładniejszych...o ile nie najładniejszym kolorem z całej serii. No wiecie, o gustach się nie dyskutuje, mnie podoba się najbardziej ;)
Pewne trudności miałam z dopasowaniem lawendowego "podkładu" w sumie padło na Miss Sporty, głównie ze względu na cenę...chociaż już żałuję, że go kupiłam. Jakoś nie przepadam za tymi grubymi pędzlami i dość gęsta konsystencją lakierów, poza tym trwałość jest godna pożałowania!
No cóż, skąpy płaci dwa razy :/
| Golden Rose Jolly Jewels nr.112 |
Muszę powiedzieć, że nr 112 trzymał się na paznokciach o wiele krócej niż jego różowy kolega (nr. 109). Pierwsze odpryśnięcia zobaczyłam już wieczorem natomiast na drugi dzień, po moim porannym myciu głowy, mani nadawał się do zmycia, niestety, odprysł nie tylko GR ale również Miss Sporty.
Jak Wam się podoba? Lubicie takie pastelowe kolory na paznokciach?
Czy u Was Miss Sporty też robią takie smugi?
Pozdrawiam Ania!