Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Verona cosmetics. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Verona cosmetics. Pokaż wszystkie posty
MOJE KREDKI DO OCZU- CO MAM, CO LUBIĘ A CZEGO CHCIAŁABYM SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ POZBYĆ

3/21/2014

MOJE KREDKI DO OCZU- CO MAM, CO LUBIĘ A CZEGO CHCIAŁABYM SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ POZBYĆ

Kredki do oczu są produktem, który chyba każda z nas ma w nadmiarze. Zawsze gdy oglądam filmy na YouTube zastanawiam się kiedy dana osoba zużyje te wszystkie nagromadzone kredki? Czy mam dużo kredek? Wydaje mi się, że jeszcze mieszczę się w ryzach pewnych "norm". Wiem, że wiele dziewczyn rezygnuje z kreski w makijażu dziennym, osobiście uważam, że jest to kwestia przyzwyczajenia i- jak ja to nazywam- "opatrzenia się". Gdy przyzwyczaję się do tego, że mam "na oku kreskę" jest mi później ciężko ominąć ten krok- czuję się taka "niedokończona" ;) Jak widzicie w mojej kosmetyczce znajdziecie 6 kredek. Jakich? Zapraszam do lektury :)



MAKIJAŻ Z VERONA COSMETICS

3/13/2014

MAKIJAŻ Z VERONA COSMETICS

Korzystając z wolnego dnia, postanowiłam w końcu zabrać się za zaległe recenzje. Dzięki pięknej pogodzie udało mi się w końcu zrobić całkiem przyzwoite zdjęcia, które w miarę możliwości mojego aparatu, dość dobrze oddają kolory. Dzisiejszy post będzie poświęcony produktom do makijażu marki Ingrid Cosmetics, które wpadły w moje łapki przy okazji spotkania bloggerek w Zamościu oraz Kazimierzu Dolnym. Na pierwszy ogień pójdą kosmetyki, z którymi wiązałam największą nadzieję- róż do policzków Satin Touch w odcieniu  nr. 12 oraz TRIO cieni do powiek nr.44 Przyznam szczerze, że bardzo długo zbierałam się do napisania tej recenzji, głównie dlatego, że mam nieco mieszane odczucia co do produktów. Przede wszystkim- przynajmniej moim zdaniem- opakowania, zarówno różu jak i cieni, pozostawiają wiele do życzenia. Plastikowe, leciutkie, mało atrakcyjne, podatne na uszkodzenia...Cóż, nie jest to to co lubię. Szata graficzna również nie zachwyca i jeśli mam być szczera, nie wiem czy z własnej woli sięgnęłabym po nie w sklepie.


Copyright © 2017 AnnaBlog