Kilka dni temu dotarło do mnie lipcowe pudełko ShinyBox zatytułowane Summer Vibes. Nie ukrywam, że już sama nazwa lipcowej edycji wprowadza w dobry nastrój, rozbudza wyobraźnię i zaostrza apetyt na fajne, letnie kosmetyki! Co zawiera box i co o nim sądzę? Zapraszam dalej!
Po pierwsze, w pudełku znalazło się aż 8 pełnowymiarowych produktów i to nie byle jakich marek. Lipcowa edycja stawia pielęgnację na pierwszym miejscu, w pudełeczku bowiem znalazłam aż dwa kremy do twarzy. Fajną, letnia propozycją jest Bishojo krem wodny regenerujący na dzień/noc, z racji dość krótkiej daty ważności, postanowiłam od razu go otworzyć i zacząć używać. Krem robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, zwłaszcza w te upały. To co mogę o nim już teraz powiedzieć, to to, że bardzo szybko się wchłania przez co dość dobrze sprawdza mi się pod makijaż. Zobaczymy jak sprawdzi się na dłuższą metę. Kolejny produkt to krem ujędrniający z ekstraktem z imbiru marki Tria. Przyznam, że nie słyszałam wcześniej o tej marce, jednak po dokładnym obejrzeniu opakowania doczytałam, że producentem jest . Produkt oddałam mamie, gdyż sama nie mam takiej "mocy przerobowej", tym bardziej, że i tu data ważności to 10/18 r. Przyznam szczerze, że przy takiej ilości kremów do twarzy w pudełeczku, z takim terminem ważności, październik wydaje mi się datą nierealną i jednej osobie ciężko byłoby zużyć produkty.
Najfajniejszym kosmetykiem lipcowej edycji, przynajmniej dla mnie, jest arganowy krem do rąk i paznokci firmy Stara Mydlarnia, dodam, że osobiście bardzo cenię ich produkty, miałam kiedyś masło do ciała i byłam bardzo, bardzo zadowolona. Produkt już na pierwszy rzut oka zachęca do stosowania a fajna, podręczna tubka zmieści się w każdej torebce. Krem otworzyłam i przepadłam, jest mega natłuszczający, idealny do suchych czy zniszczonych dłoni a mnie własnie czegoś takiego teraz trzeba.

Dwa ostatnie produkty, które znalazłam w boxie to Collibre Swiss Collagen Drink, który powędrował do mojej mamy oraz Raisin, naklejki wodne na paznokcie, które zostawiłam sobie. Osobiście nie jestem przekonana do takich drinków, tym bardziej będąc w ciąży postanowiłam nie eksperymentować, ale bardzo chętnie poczytam Wasze opinie na ich temat. Co do naklejek, od dawna chciałam sobie jakieś kupić i spróbować jakoś zrobić sobie z nimi paznokcie. Zobaczymy co wyjdzie z tej przygody!
Piękne zdjęcia, cudowne i ciekawe kosmetyki! :) ostatnio zainteresował mnie ten krem z Bishojo :) sam box jest świetny <3
OdpowiedzUsuńMnie by specjalnie nie zachwycił, ale zły też nie jest :) dobrze, że jesteś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńOsobiście nie zdecydowała bym się na prenumeraty pudełek ale to według mnie prezentuje się lepiej niż poprzednie ;) obserwuje i zapraszam do sobie!
OdpowiedzUsuńDziękujemy Aniu za tak miłe słowa <3 Mamy nadzieję, że będzie Ci służyć <3
OdpowiedzUsuńmam to pudełko i jestem zadowolona z jego zawartości
OdpowiedzUsuń