CHANTARELLE Laboratory Derm Aesthetic | SERIA LA AQUA ORAZ ROYAL GLOW CLINIC

Chantarelle, marka która gości w dzisiejszym wpisie, jeszcze jakiś czas temu była mi tematem zupełnie nieznanym. Firma zajmuje się przede wszystkim dermokosmetykami oraz nieinwazyjnymi urządzeniami laserowymi, zaopatrując tym samym gabinety kosmetyczne, SPA ale także odbiorców indywidualnych. Produkty Chantarelle, już na pierwszy rzut oka wydają się być ekskluzywne i dobre jakościowo...czy faktycznie?





LA AQUA - krem na dzień SPF20 UVA/UVB nawilżająco-odmładzający

Przedstawiciel serii nawilżająco- odmładzającej, przeznaczonej przede wszystkim dal skóry suchej, wiotkiej czy odwodnionej. Zawiera w sobie kwas mlekowy i betaglukan, składniki te między innymi stymulują syntezę kolagenu oraz utrzymują nawilżenie. Krem ma bardzo przyjemny, delikatny zapach oraz jedwabistą konsystencję. Aplikacja jest czystą przyjemnością, krem gładko sunie po twarzy i wspaniale się wchłania. La Aqua idealnie nadaje się pod makijaż, dobrze współgrał z każdym stosowanym przeze mnie podkładem, zero problemu z rolowaniem czy ważeniem. Na pierwsze efekty nie musiałam długo czekać. Skóra zyskała na elastyczności oraz napięciu, wygląda ładnie, zdrowo i świeżo. Mam nadzieje, że wraz z upływem czasu efekty będą jeszcze lepsze! Warto zwrócić uwagę na fakt, iż krem posiada SPF 20.



ROYAL GLOW CLINIC krem na dzień SPF20 UVA/UVB rewitalizująco-rozświetlający

Seria Royal Glow bardzo mocno przypadła mi do gustu, nie tylko ze względu na elegancką szatę graficzną, ale również ciekawy i intrygujący opis producenta, z którym zachęcam do zapoznania się. Nie ukrywam, że ostatnio mam, powiedzmy, "ochotę" na produkty rozświetlające. Z chęcią sięgałam po Idealię od Vichy ( zarówno krem jak i serum) jednak ich konsystencja średnio mnie przekonuje. Krem rewitalizująco-rozświetlający Royal Glow jest zdecydowanie bardziej przyjemny niż- chyba nieco przereklamowane Vichy. Idealie bije na głowę, głównie konsystencją, zapachem i szybkością z jaką sie wchłania. Royal Glow daje również delikatniejszy i subtelniejszy efekt. Nie ma mowy o płaskim błyszczeniu się! Buzia wygląda zdrowo i promiennie! Dostrzegalny jest subtelny "glow". Kolejny plus to brak lepkiej warstwy, jaką u mnie zostawia Idealia, twarz już w kilka sekund po aplikacji gotowa jest na nałożenie podkładu.  Podobnie jak w przypadku La Aqua, tak i Royal Glow idealnie współgra z moimi podkładami. Powiem więcej, nawet cięższe podkłady wyglądały na nim nienagannie! 

ROYAL GLOW CLINIC serum witaminowe dla skóry twarzy i pod oczy


Serum witaminowe Royal Glow to malutkie cudeńko, które zmieni Wasze podejście nie tylko do pielęgnacji ale również makijażu. Produkt bogaty w składniki łagodzące, przeciwzapalne, nawilżające oraz uszczelniające naczynka. Wszystko to, alby Wasze zmęczone spojrzenie przemienić w pełne energii i blasku! Osoby borykające się z workami pod oczami powinny zwrócić na owy produkt szczególna uwagę. Dla mnie numer jeden! Po pierwsze, świetnie nawilża, napina i uelastyczna. W magiczny sposób optycznie wygładza drobne zmarszczki i załamania wokół oczu. Produkt subtelnie rozświetla, dodaje spojrzeniu blasku i zdecydowanie "znosi" zmęczenie. Podejrzewam, że wszystko za sprawą subtelnej gry świateł. Podobnie jak krem do twarzy z serii Royal Glow, tak i tu, mamy do czynienia z świetną konsystencją, która pozwala na szybkie nałożenie makijażu. Serum witaminowe doskonale utrzymuje korektor, nie ma mowy o rolowaniu i ważeniu się.  Seria Royal Glow to idealne rozwiązanie przed wielkim wyjściem!

Wszystkie produkty są niesamowicie przyjemne w stosowaniu. Konsystencja, zapach, działanie, aplikacja czy chociażby szata graficzna słoiczka. Wszystko. Absolutnie wszystko, przemawia za inwestycją w kremy Chantarelle. Od samego początku poczujecie powiew elegancji, natomiast dla mnie, Chantarelle to przede wszystkim wspaniałej jakości kosmetyki pielęgnacyjne. Na zakończenie dodam, że kremy nie spowodowały u mnie żadnych reakcji alergicznych czy zapychania porów, czego nie mogę powiedzieć np. o Vichy Idealia... ale to opowieść na inny post ;)


Czy miałyście już kiedyś styczność z Chantarelle? 
Jakie są Wasze ulubione kremy rozświetlające?

Pozdrawiam
A.


6 komentarzy:

  1. Po raz pierwszy spotykam się z tą firmą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tez był to "chrzest bojowy" z marką. Jak widać bardzo udany początek :)

      Usuń
  2. Ja niestety jeszcze nie znam, ale mam ochotę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. już troche słyszałam o tej marce; na razie się przyglądam:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne kosmetyki :) Również nie znam tej marki póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio często widuję te kosmetyki na blogach. Muszę je poznać! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.