KLUB NICOLE, CZYLI AQUA DI GIOIA W WERSJI DLA OSZCZĘDNYCH

Do produktów "wzorowanych" na drogich oryginałach podchodzę bardzo nieufnie. Gdy pierwszy raz zobaczyłam paletkę "czekoladkę" z Make-up Revolution byłam do niej dość negatywnie nastawiona- jak wiemy produkt okazał się bardzo dobry jakościowo. Jednak czy zawsze tak jest? Perfumy są dla mnie aspektem ważnym i jestem tu akurat bardzo wymagająca. Czemu? Ciężko mi znaleźć odpowiedni zapach, od którego nie zaczyna mnie mdlić. Do dzieciaka zawsze byłam wrażliwa na zapachy... i jeśli miałam do wyboru perfumy, które nie spełniają moich oczekiwać- wolałam w ogóle niczego nie używać. Swego czasu z produktami "wzorowanymi" weszła na rynek firma FM jednak nie ukrywam, że mnie ich perfumy nie porwały.

Nicole 026 ma być "odpowiednikiem" perfum, które swego czasu bardzo lubiłam oraz, do których chętnie wracam. Mimo, iż obecnie zafascynował mnie Hugo Boss to Aqua Di Gioia siedzi mi czasem w głowie. Jaka jest Aqua Di Gioia?
 Acqua di Gioia to inspirowane wakacjami na tropikalnych wyspach perfumy przeznaczone dla silnych kobiet o nieposkromionej naturze. Kwiatowa kompozycja uosabia ucieczkę na łono natury. Zapach rozpoczyna się lekkimi, bardzo świeżymi nutami cytryny i mięty, które po chwili ustępują miejsca nutom jaśminu, różowego pieprzu i peonii - połączeniu stanowiącemu linię serca. Podstawę zapachu natomiast wypełniają nuty francuskiego labdanum, drzewa cedrowego i... cukru.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytryna, mięta
nuta serca: jasmin, różowy pieprz, peonia
nuta bazy: labdanum, drzewo cedrowe, cukier.


Ze strony producenta <KLIK> możemy dowiedzieć się małe co nieco o tajemniczym numerze 026. Opis jest dość skąpy i jak na mój gust nie rozbudza wyobraźni.

Nicole 026 (odpowiednik: Giorgio Armani / Acqua Di Gio; grupa: kwiatowe): piżmo, frezja, groch, hiacynt, drzewa egzotyczne, jaśmin

026 po pierwszym użyciu i przez pierwszych kilka minut jest dość intensywny, kwiatowy wręcz jaśminowy aczkolwiek jak na mój nos z wyraźnie wyczuwalnym piżmem. Po pewnym czasie piżmo przestaje dominować, również jaśmin łagodnieje- wówczas zapach robi się zdecydowanie przyjemniejszy, lżejszy aczkolwiek cały czas ewidentnie kwiatowy. W 026 brakowało mi tej początkowej świeżości, którą pamiętałam z Aqua Di Gioia, również jaśmin jest tu trochę zbyt jednoznaczny, zbyt oczywisty. Na plus trzeba zaliczyć trwałość i przyjemne "rozwinięcie" kiedy to do głosu dochodzą pozostałe nuty zapachowe. Zapach zdecydowanie bardziej pasował mi po godzinie niż zaraz po aplikacji. Mam wrażenie, że po pewnym czasie 026 ulega swego rodzaju ociepleniu i "oswojeniu", nie drażni nosa, nie powoduje bólu głowy... całkiem przyjemnie się do nich wraca. Perfumy 026 w ogólnym rozrachunku i biorąc poprawkę na cenę uznaję za dobre, aczkolwiek nie jest to idealnie odwzorowana Aqua Di Gioia.

Czy jestem za?

Myślę, że tak. Wygodna, podręczna i idealna do torebki buteleczka. Ładny, aczkolwiek nie identyczny, zapach. Przystępna cena i dobra trwałość. Trzeba również zdać sobie sprawę, że po perfumy "odpowiedniki" nie muszą sięgać "koneserzy" czy osoby, które na flakonik za 200 zł stać. Produkty Nicole są alternatywą dla tych, którzy chcą mieć w swojej toaletce perfumy podobne do oryginały a jednocześnie zaoszczędzić kilka groszy.


Zachęcam również do zgłębienia strony producenta i przyłączenia się do Klubu Nicole, dzięki czemu można zyskać dodatkowe rabaty. Zapraszam i namawiam do spróbowania, a nóż wasz nos nie wyczuje różnicy :)



13 komentarzy:

  1. Ciekawe, czasami trafia się na udane zamienniki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowała Pani już naszych zapachów?

      Usuń
  2. taki zamiennik to fajna opcja do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam zamiennik Versace i muszę przyznać że mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś miałam i faktycznie zapachy bardzo trwałe :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, cieszymy się, że nasze zapachy przypadły Pani do gustu :)

      Usuń
  5. Moja mama uwielbia takie zamienniki :) ja jakoś wciąż jestem sceptycznie nastawiona :) wolę uzbierać grosz do grosza i kupić oryginał :) ale coraz częściej czuję u koleżanek fajne perfumy :) ostatnio mój nos wyczuł u znajomej channel numer 5 pewna byłam, że ma oryginał :) okazuje się że podróbka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcona powyzszym wpisem zakupiłam opisywany perfum. Czy jestem zadowolona? Nie! Autorka wpisu najwyraźniej nie ma pojęcia jak pachnie oryginał. Zapach nicole nawet w minimalnym stopniu nie przypomina oryginału. Jest duszacy i babciny. Masakra!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęcona wpisem z bloga zakupiłam opisany perfum. Niestety zapach ten nawet w minimalnym stopniu nie przypomina oryginału. Autorka chyba nie ma pojęcia jak pachnie aqua di gioa. Zapach nicole po prostu jest duszacy. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka ma pojecie jak pachnie oryginał, wącha go co jakis czas bo stoi na jej toaletce ;) Co do zapachu Nicole- zdania nie zmieniam i uważam, że jest przyjemny, nie nazwałabym go babcinym. Poza tym, niestety nie ma się co oszukiwać za 26 zł nie dostaniesz jota-w -jotę identycznej Aqua di gioa co zaznaczyłam w poście. Wiesz gusta są różne, przykro, że zapach nie przypadł Ci do gustu.

      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.