ZWALCZAMY CELLULIT Z KUBECZKIEM DO MASAŻU CELLUBLUE

Cellulit, temat, który spędza sen z powiek wielu kobietom- czasem, nawet tym szczupłym. "Pomarańczowa skórka" to problem, który rzadko pojawia się u mężczyzn, jest zmorą wśród kobiet- nawet młodych. Ja osobiście mam wrażenie, że z moim "przyjacielem" walczę odkąd pamiętam ;) Z jakim skutkiem? Różnym. Po tak wielu latach wiem, że same kremy czy cudowne żele nie wystarczą. Z autopsji wiem, że temat cellulitu jest niechętnie poruszany, wiadomo nikt nie chce się akurat w tej kwestii zbytnie chwalić...jednak, jak ja to mówię- co się odwlecze, to nie ucieknie. Wszystko wyjdzie latem ;) I własnie dlatego, walkę z cellulitem warto zacząć już teraz.


Myślę, że przy odrobinie chęci, systematyczności i samozaparcia można zrobić wiele... nie rujnując przy tym budżetu. Alternatywą dla drogich masaży w gabinetach kosmetycznych może być własnie CellBlue. Mały, niepozorny, niebieski kubeczek do masażu może zmienić Wasze podejście do krótkich spódniczek czy szortów. 


Jak to działa?

CelluBlue to kubeczek, dzięki któremu, w domowym zaciszu przeprowadzimy masaż oparty na drenażu limfatycznym. Kubeczek wykonany jest z silikonu, który początkowo wydał mi się za sztywny. Moje obawy odpłynęły po pierwszej "sesji" z CelluBlue. Kubeczek bardzo dobrze pozwala kontrolować siłę..."zasysania" (?). Mam nadzieję, że wiecie o co chodzi. Masaż zaczynamy od delikatnego ściśnięcia boków kubeczka, przyłożenia do ciała i delikatnego puszczenia boków CelluBlue. W tym momencie kubeczek "zassie" skórę. Uprzedzam, że nie będzie to szczyt komfortu- szczególnie gdy za mocno ściśniecie boki. Kolejny krok to poruszanie kubeczkiem w płaszczyźnie góra-dół ( około 3 minuty) oraz prawo-lewo (około 1 minuta). Zawsze pamiętajcie żeby masaż prowadzić od "dołu" ciała do "góry" np. od kolan do ud. Nie odwrotnie. Czemu? Tak krąży limfa. Wszystko jest oczywiście kwestią wprawy i uwierzcie mi, że po pewnym czasie będziecie masaż wykonywać "mechanicznie". Producent poleca 5 minut masażu na każdy "obszar", początkowo codziennie aż do uzyskania zadowalających efektów. Pierwsze efekty maja być widoczne po 20 dniach masażu. Osobiście uważam, że jest to kwestia indywidualna i zależy od naszego zaangażowania.


Jakie efekty?

CelluBlue jest ze mną już ładne 3 miesiące...ale nie ukrywam, że początkowo nie przykładałam się do masażu tak jak powinnam była. Jakiś miesiąc temu zabrałam się za masaż...i to porządnie! Pierwsze efekty zauważyłam po jakiś 2 tygodniach- skóra stała się gładsza, bardziej elastyczna. Na dzień dzisiejszy jestem zadowolona, nierówności są mniej widoczne- szczególnie na łydkach. Tak, niestety jest tu moja strefa zero :/ Czy robię coś więcej? Owszem, po każdym masażu wcieram w ciało serum firmy Clarena Termo Gel Cayenne, o którym następnym razem. Dodatkowo kupiłam sobie piłkę, więc oglądam telewizję "aktywnie" ;) Zobaczymy jak długo wytrwam ;)


Uważam, że przy odrobinie zaangażowania, samozaparcia a przede wszystkim chęci, dzięki CelluBlue, możemy wiele osiągnąć. Mały i podręczny kubeczek do masażu będzie idealny dla każdej zabieganej kobiety, masaż nie zajmie Wam dużo czasu a na pierwsze efekty nie będziecie musiały długo czekać. Uważam, że CelluBlue jest o wiele bardziej poręczny niż bańki chińskie a masaż przy jego użyciu jest o wiele przyjemniejszy ;)

13 komentarzy:

  1. Słyszałam o nim wiele dobrego, ja stosowałam masaż bańką chińską i byłam bardzo zadowolona, są genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę Ci byś wytrwała jak najdłużej! :) i jak najlepszych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczęście nie mam problemów z cellulitem, kiedyś nawet dostałam propozycję przetestowania tego kubeczka, ale wiadomo - odmówiłam :) Dobrze jednak wiedzieć, że jego stosowanie przynosi efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się nad kupnem bańki chińskiej ale chyba zdecyduje się na takie cudo :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. dużo słyszałąm i czytałam i chyba i może zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja! Pierwszy raz widzę coś takiego. Ale mimo wszystko jednak bez ćwiczeń wydaje mi się,że ciężko jest się pozbyć tej skórki dręczącej.

    OdpowiedzUsuń
  7. uoooo.. niesamowite ;)) ja w sumie nie przykładam wagi do mojego cellullitu a na pewno taki jest ;oo i teraz mnie zmotywowałaś :D czas coś zacząć robić ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  8. Działa w sumie tak samo jak bańka chińska a cena z kosmosu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nim wiele dobrego, ale cena to lekka przesada

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak cena! :-) nie nabiore sie. I rozmiar tylko 1 - a banki w aptece kupisz za bezcen, 4 rozmiary, do roznych partii ciala. Albo zaczynasz od wiekszych, przy poprawie kondycji skory siegasz po mniejsze, i wnikasz glebiej to nie moja teoria tylko tak postepuja masazysci, na efekty nie trzeba czekac 2 tygodnie - po 3-4 dniach jest o niebo lepiej, przed plaża - super

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo kusi mnie ten kubeczek. Zastanawiam się tylko, czy masaż nie jest zbyt bolesny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Robienie takiego masażu na dwóch udach zajmuje pewnie ze 2h. To już lepiej poćwiczyć 15 min dziennie - skuteczność pewniejsza i za darmo! Swoją drogą, ktoś miał łeb na czysty zysk - wyprodukowanie tego czegoś to koszt może 20 gr xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.