WYNIKI KONKURSU Z SEBORADIN FITOCELL

W ten chłodny, październikowy dzień mam dla Was szybki, ale podnoszący ciśnienie wpis. Wyniki konkursu, którego sponsorem jest Seboradin. Do wygrania była pełna kuracja FitoCell, która ma za zadanie pobudzić wzrost nowych włosów, więc jeśli tak jak ja zmagacie się z nadmiernym wypadaniem- nagroda wymarzona. Nie przedłużając, spośród osób, które odpowiedziały prawidłowo na pytanie konkursowe i oczywiście wypełniły formularz zgłoszeniowy wyłoniłam 3 zwycięzców. Czy się kierowałam? Powiem wprost, dwie osoby zostały po prostu wylosowane- za spełnienie wymogów przysługiwał 1 los. Do konkursu przystąpiło 127 osób aczkolwiek 3 osoby nie odpowiedziały poprawnie na pytanie konkursowe( wystarczyło: stymulują wzrost włosów i opóźniają procesy starzenia). Zwycięskie numerki to:


74- Ania Z.
122- Jakub W.

Jedna osoba swoją odpowiedzią na pytanie, dlaczego to własnie do Ciebie powinna powędrować kuracja Seboradin FitoCell, urzekła mnie do tego stopnia, że nie mogłam "przejść koło niej" obojętnie. Mam nadzieję, że historia -jakkolwiek to zabrzmi- nie jest bajeczką wyssaną z palca, żeby wzbudzić we mnie litość ;) Moja Droga, mam nadzieję, że kuracja będzie przydatna i faktycznie zadziała!


Ewelina Gie
Chciałabym wypróbować działanie roślinnych komórek macierzystych głównie w kwestii stymulacji odrostu nowych włosów. Pracuję w Domu Dziecka. W marcu, w wieku 28 lat zachorowałam na ospę – zaraziłam się od dzieciaczków. Przyjmowałam podczas tej choroby lek, przez który wypadło mi 3 / 4 włosów. Bardzo długo zmagałam się ze skutkami tej choroby. Powoli zaczynam dochodzić do fazy stabilizacji, jednak potrzebuję około 3 lat by odzyskać nowe włosy, by mogły urosnąć. Do tego czasu ratuję się każdym możliwym produktem, który może mi pomóc. Pracuję zawodowo, przebywam wśród ludzi, wygląd mojej aktualnej fryzury jest bardzo nieestetyczny. Często pytano mnie „Co zrobiłam z włosami?” – nie wiedząc co przeżywałam, gdy wyciągałam kolejne pukle włosów z głowy lub gdy budząc się rano, zbierałam ich połowę z poduszki. Coś przerażającego. Nigdy nie byłam w stanie sobie wyobrazić, że włosy mogą aż tak wypadać. Płakałam codziennie, nie chciałam wychodzić z domu. Dziś może nie wypadają już tak znacząco, ale nie bardzo ma co wypadać. Nie wiele ich zostało na głowie. Obwód mojego kucyka to niespełna 1 centymetr grubości. Żal i depresja. Zawsze miałam piękne, długie włosy. Dzisiaj są ścięte do ramion, bo były tak rzadkie, że nie było wyjścia jak się ich pozbyć. Wierzę, że kuracja Seboradin FitoCell pomogłaby mi w walce o nowe, długie i zdrowe włosy.

 Jako, że tym razem nie zbierałam od Was adresów e-mail bardzo proszę o szybki kontakt: kosmetyczkaani@gmail.com 
czekam max. 3 dni.


8 komentarzy:

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.