URLOPOWY PONIEDZIAŁEK, CZYLI GDZIE JESTEM JAK MNIE NIE MA

Post mogę śmiało zacząć stwierdzeniem, że "mini" urlop dopadł i mnie! Z jednej strony strasznie się cieszę...a z drugiej mam już dość ciągłego jeżdżenia i załatwiania różnych spraw...począwszy od napraw auta a skończywszy na pieleniu ogródka :/ Szczerze? Jeszcze nie miałam okazji odpocząć. Korzystając z wolnej chwili wskoczyłam do Rossmanna, tak właściwie były to bardzo szybkie zakupy...które totalnie mnie nie usatysfakcjonowały! Poganianie w drogerii irytuje mnie okropnie. Potrzebowałam maskary, chciałam rozejrzeć się za cielistą kredką, która nie spłynie po chwili z linii wodnej i przyjrzeć się bliżej pomadkom w płynie z Bourjois. Tak, szykuję się powoli na wesele przyjaciół. Postanowiłam, że sama będę się malować więc potrzebuję odświeżyć kilka pozycji w mojej kosmetyczce. 


Jak widzicie zdołałam jedynie capnąć maskarę- zdecydowałam się na reklamowaną ostatnio Maybelline Mega Plush Volume' Experss Mascaraktóra jak teraz czytam zbiera dość marne oceny na wizażu :/ Pierwsze wrażenie zrobiła na mnie bynajmniej przeciętne, szczoteczka jest dość spora i nie jestem pewna czy przy mniejszej ilości czasu będę w stanie zwinnie i szybko nią "manewrować". Tusz ma przyjemną konsystencję, nie zostawił mi grudek, rzęsy ładnie rozczesał...ale raczej spektakularnego podwinięcia czy pogrubienia nie zauważyłam. Tak więc pierwsze wrażenie dość średnie ale mam nadzieję, że dam radę się z nią oswoić :)


Ciekawa jestem Waszych opinii, bo nie ukrywam, że na wesele chciałabym zaopatrzyć się w porządny tusz, który nie osypie się po godzinie.
Jakie sprawdzone "weselne" kosmetyki polecacie- jaka baza i podkład sprawdziły się u Was?


29 komentarzy:

  1. Mam ten tusz, opinii na wizażu nie czytałam, ale i u mnie średnio się sprawdza, za nic w świecie nie mogę nim osiągnąć efektu dramatic look, czyli mocnego podkreślenia rzęs, także na wesele na pewno bym nim rzęs nie pomalowała. Według mnie nadaje się on tylko do delikatnego podkreślenia przy codziennych lekkich makijażach. Ta uginana szczoteczka nie przypadła mi go gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się z Tobą zgodzić- na co dzień ok ale na wesele muszę poszukać czegoś lepszego.

      Usuń
  2. Nie miałam tego tuszu, ale osobiście bardzo lubię tusz z Lovely Pump up i tusze z Avon SuperShock :) Je mogę polecić :)
    A jeśli chodzi o bazę, to ja używam z Gosha, jest w porządku, ładnie utrzymuje makijaż :)
    Podkładem, którego zawsze używałam na wielkie wyjścia to Revlon Color Stay :) Świetnie się trzyma, a na stronach internetowych można go dostać za ok. 30 zł. Obecnie testuję MAC Pro Longwear i jestem zachwycona <3 Cera bardzo naturalnie wygląda, od rana do nocy się trzyma, nie zmazuje się.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się właśnie nad bazą z gosha albo z the balm muszę jeszcze zorientować się w cenach. Co do podkładu Revlon CS mam...i strasznie go nie lubię a nad MAC pro longwear pomyślę :)

      Usuń
  3. Bourjois Twist up the volume - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie maskary wodoodporne z Maybelline wytrzymują spokojnie ponad 12 h bez osypywania kruszenia i innych nieprzyjemnych efektów więc polecałabym Ci wybrać właśnie wersję wodoodporną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie ma fajne ;) szkoda, że jest średniaczkiem jeżeli chodzi o działanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. wodoodporna 2000 kalorii z Maxfactor :) i piękny efekt na rzęsach i można zapomnieć o odpiciu się na powiekach czy kruszeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze właśnie żałuję, że jej nie wzięłam :/

      Usuń
  7. W temacie weselnych kosmetyków ciężko mi coś powiedzieć, ale najdłużej trzymaja się na moich oczach tusze Max Factor, szczególnie 200 kalorii ;) Na weselu koleżanki miałam próbkę bazy Smashbox i dała radę. Na drugi dzień niestety skóra była mocno obciążona...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chyba po każdej silikonowej bazie- moja twarz zawsze "odreaguje"

      Usuń
  8. Jeśli chodzi o tusz to polecam z Bourjois ten twist przekręcany, ładny czarny kolor bez osypywania. A jeśli chodzi o podkład to na takie spektakularne wyjścia u mnie najlepszy jest clinique anti-blemish (możesz udać się po próbkę i wypróbujesz sobie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie najlepszy tusz, to pogrubiający Misslyn, najlepiej w wersji wodoodpornej. Nie do zdarcia ;) Na linię wodną najtrwalszym produktem jest dla mnie biały liner Zoeva, ale podobno świetnie się sprawdzają jakby korektory w kredce od NYX. Idealny podkład Double Wear, a baza pod cienie to Color Tattoo od Maybelline, ewentualnie matowa baza od Zoeva. Na twarz baz nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam jeszcze tego tuszu, ale kusi mnie :D Tak jak poprzedniczki maskary 2000 kalorii super się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ochotę na ten tusz ale widzę że jednak będzie lepiej jak pozostanę przy mojej żółtej Colossal Volume.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! ja od dłuższego czasu stawiałam na żółtą colossal...i zapragnęłam zmian no i wyszłam na tym dość średnio :/

      Usuń
  12. Jeśli chodzi o tusz to polecam Maybelline Rocket Volum. Wersja wodoodporna. Podkład facefinity od maxfactora i spray fixujący z KOBO. Wczoraj wróciłam z wesela. Makijaż robiłam w poniedziałek o 14 a zmyłam w niedzielę o 13. Był w stanie nienaruszonym :D Mogłabym swobodnie iść na następne wesele :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam Bazę sylikonową z Lirene , do tego REVLON no i utrwalacz do makijazu KOBO ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad utrwalaczem od kobo ostatnio myślałam :)

      Usuń
  14. Miałam ochotę go kupić, ale opinie ma takie, że sobie odpuściłam :) Co do imprezowych kosmetyków to nie pomogę, ja się zawsze poprawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do tuszu, nie mogę się wiele wypowiedzieć, bo pierwszy raz go widzę. Ale jeśli chodzi o trwałość podkładu to moim faworytem jest zdecydowanie Revlon Colorstay. Kryje dosłownie wszystkie niedoskonałości i utrzymuje się naprawdę bardzo długo. Kiedy zaczyna się lekko ważyć wystarczy odciśnięcie sebum na chusteczkę lub bibułkę matującą i przypruszenie pudrem, a makijaż wygląda znów ładnie i świeżo. Jest to podkład dosyć ciężki, chociaż myślę, że na takie okazyjne wyjście sprawdzi się idealnie. Na Allegro można go dostać za ok. 30 zł. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej colorstay mam...ale średnio za nim przepadam, poza tym mam zdecydowanie za jasny kolor i muszę go z czymś mieszać a wtedy traci nieco na trwałości

      Usuń
  16. nie miałam go ale opakowanie ma bardzo ładne, takie przykuwające uwagę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie owszem- pierwsza klasa, łapie wzrok :)

      Usuń
  17. Mam ten tusz ale szały nie robił lepsze są wersje te żółte ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam tego tuszu. jakoś mnie do niego nie ciągnie :) jesli chodzi o coś do utrwaleia makijażu to polecam jakiś dobry fixer np z kryolan i mają też bardzo dobrze matujące pudry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. milion lashes :) ten jest sprawsdzony i trwały ale polecam Ci sprawdzic pomaranczową boost z miss sporty ;) tanszy o 1/4 a robi podobny szła na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. również używam tego tuszu i uważam, że jest bardzo przeciętna a dodatkowo ta niby pomocna mocno wyginająca się nasada szczoteczki straszni mi przeszkadza w szybkim nakładaniu tuszu na rzęsy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam zdanie- szczoteczka zdecydowanie za mocno się wygina.

      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.