TOŁPA BOTANICS; BIAłE KWIATY- PŁYN MICELARNY DO DEMAKIJAŻU, CZYLI O CZERWCOWYM ULUBIEŃCU

Dzisiejszy poranek przywitał mnie deszczem i wiatrem, który niósł ze sobą groźne, burzowe pomruki. Jeśli tak jak ja boicie się burzy- możecie wyobrazić sobie jak bardzo nie chciało mi się wstać do pracy! W aptece nie działo się za wiele, znalazłam nawet czas żeby napisać nowy post...ale oczywiście traf chciał, że coś poklikałam i cała moja praca poszła...psu w budę ;) A muszę przyznać, że chcę- w ten paskudny dzień- pokazać Wam produkt, który napawa mnie optymizmem bo skradł nie tylko moje serce. Mowa będzie płynie micelarnym firmy Tołpa; seria Botanics białe kwiaty.



Wyjątkowo zacznę od krótkiej wzmianki o szacie graficznej- nie wiem jak Wam, ale mnie wyjątkowo przypadła do gustu- i nie mówię tu jedynie o płynie micelarnym. Chciałabym pochwalić firmę za świetny pomysł- jest skromnie, schludnie ale z klasą. Na opakowaniu znajdziemy- w widocznym miejscu- skład, kilka zdań podstawowych składnikach czynnych jak i wzmiankę o filozofii marki- mała, wielka pielęgnacja. Aż chce się sięgnąć po produkt. Płyn micelarny zamknięty jest w plastikowej butelce, która zaopatrzona jest w zamykanie typu "dziubek". Jedno kliknięcie i mamy pewność, że np. podczas podróży nic się nie wyleje. "Dziubek" zapewni nam również kontrolę nad ilością wylewanego na wacik płynu. Osobiście lubię takie rozwiązania. Tolpa botanic, białe kwiaty to seria oparta na ekstraktach z białych płatków róży stulistnej, jaśminu i stokrotki. Zapach płynu jest wyjątkowo przyjemny- subtelny i świeży.


Działanie płynu jest w moim odczuciu bardzo dobre- tołpa spełnia wszystkie moje oczekiwania. Po pierwsze, płyn z serii białe kwiaty jest niezwykle delikatny dla oczu i wrażliwej skóry pod oczami. Nie podrażnia, nie przesusza i nie daje uczucia ściągnięcia czy napięcia. Mój makijaż zmywa świetnie, aczkolwiek uprzedzam, że przy dokładnie zrobionej kresce, która zagęszcza linię rzęs zmycie wszystkiego wymaga trochę cierpliwości. Płyn micelarny dobrze sprawdzi się również do odświeżenia twarzy w ciągu dnia. Świetnie zmywa zanieczyszczenia, pozostawia buźkę przyjemną w dotyku, ukojoną i nieco rozjaśnioną.



Płyn micelarny Tołpa białe kwiaty skradł nie tylko moje serce ale również przypadł do gustu mojej mamie. Jest delikatny, wydajny i dobrze spełnia swoja funkcję. Czego chcieć więcej? Może nieco niższej ceny, niestety za 200 ml musimy zapłacić około 21 zł. Nie pozostaje mi nić tylko zacisnąć zęby i odkładać na kolejną buteleczkę, gdyż jest to produkt, których chyba już na dobre zagościł w mojej kosmetyczce :)

Jestem ciekawa Waszych opinii na temat owego płynu?
A może polecacie inne preparaty Tołpy?

19 komentarzy:

  1. Ciekawy produkt, w najbliższym czasie będe tesować szampon tołpy i jestem bardzo ciekawa jak sie sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na opinię o szamponie :)

      Usuń
  2. Mój ulubieniec to słynny micel z BeBeauty, ale kusi mnie jeszcze Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo dobrego o nim słyszałam ! Więc jest już od dawna na mojej chciej ! :D I jak wykończę te które mam to na pewno zawita on u mnie ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie szata graficzna jest bardzo przyjemna. Samego produktu nie stosowałam, ale dużo dobrego ostatnio się mówi na temat tej serii i w sferze blogowej i jutubowej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam gdzies o nim mało przychylną recenzję z tego co pamiętam - ja na razie zostaję przy moim Lorealku, ale zapachu jestem ciekawa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz kosmetyki moim zdaniem są bardzo indywidualną kwestia- mnie np.zupełnie nie pasuje chwalony micel z biedronki.

      Usuń
  6. Fajnie, że u Ciebie się płyn micelarny sprawdził. Ja niebawem też będą go testować :o)
    ________________________
    Zapraszam na kosmetyczno-niespodziankowe candy:
    http://konsumentka-anula.blogspot.com/2014/06/urodzinowo-imienionowe-candy-z.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ze i Tobie przypadnie do gustu :)

      Usuń
  7. Ciekawy, ale ja już mam swojego nowego ulubieńca. Dla mnie garnier 3w1 jest genialnym odkryciem i wątpię, żebym miała się z nim rozstać w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja sprawilam sobie od nich krem:) i kocham burze!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam mleczko z tej serii i było całkiem ok, a zapach podobał mi się niesamowicie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mleczkami nie przepadam ale po płyn z chęcią siegne ponownie :)

      Usuń
  10. Używałam żel pod prysznic o tym zapachu i zwariowałam dla niego:)

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba w końcu muszę sobie sprawić jakiś kosmetyk z tej osławionej firmy

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie mi się skończył :( a tak go lubiłam :(
    Bardzo czesto używałam go jako tonik, bardzo dobrze nawilżał skórę. Na pewno do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.