URODA; MELISA BALSAM DO CIAŁA; HIT CZY KIT?

Po dość długiej nieobecności i przerwie w bloggowaniu  przygotowałam wpis, który jest poniekąd kontynuacją "serii" o kosmetykach firmy URODA Melisa. Dziś kilka słów o balsamie do ciała- skóra wrażliwa. Hit czy kit? Zapraszam do lektury!





Balsam zamknięty jest w wąskiej buteleczce, która zaopatrzona jest w precyzyjną pompkę. Pompka jest w przypadku balsamów bardzo wygodnym rozwiązaniem, pozwala dozować odpowiednią ilość produktu. Dla mnie zawsze jest to duży plus. Szata graficzna balsamu jest minimalistyczna aczkolwiek wpada w oko i przywodzi na myśl naturę. Patrząc na skład jestem pozytywnie zaskoczona, gdyż już na czwartym miejscu znajdziemy olej z nasion Makadamii, który jest bezpieczny dla skóry delikatnej i wrażliwej a ponad to działa regenerująco i wygładzająco.Kolejnymi składnikami wartymi uwagi są masło Shea, wyciąg z melisy i zielonej herbaty oraz alantoina i d-pantenol...a to wszystko w cenie około 8 zł! Dla mnie bomba :)


Balsam ma bardzo przyjemny i delikatny zapach, który nie drażni nosa mojego wybrednego K. Produkt faktycznie ma wyjątkowo lekką konsystencję, dzięki czemu wchłania się dosłownie w mgnieniu oka. Balsam nie zostawia absolutnie żadnej denerwującej czy lepkiej warstwy, powiem więcej, już chwilę po aplikacji można założyć ubranie. Moją skórę balsam nawilża poprawnie aczkolwiek mam wątpliwości czy sprawdzi się w przypadku skóry suchej.


Podsumowując, śmiało kogę napisać, że w tym przypadku jestem na tak. Balsam oprócz bardzo przyjemnego zapachu, lekkiej konsystencji i szybkiego wchłaniania zachęca nas swoją ceną- 8 zł za 200 ml. Balsam Melisa będzie dobrym rozwiązaniem, szczególnie latem gdy nie oczekujemy przesadnego natłuszczania a stawiamy raczej na lekkie i szybko wchłaniające się mazidła.
Polecam, warto się skusić.

Znacie? Lubicie?

28 komentarzy:

  1. z tego co wiem to dużo osób lubi tonik z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toniku nie próbowałam ale myślę, że może kiedyś się skuszę :)

      Usuń
  2. Jak dla mnie bardzo przeciętny i średnio nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, każda skóra ma inne potrzeby, mnie się całkiem podobał, szczególnie w takiej cenie :)

      Usuń
  3. mi balsam również bardzo się spodobał. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no po Twojej recenzji podoba mi się ten balsam :) do tego lubię takie produkty z pompką:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie jakoś zupełnie nie przekonują produkty tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam okazji jescze używać kosmetyków tej firmy...ale nei wiem czy się skuszę :) jakoś mimo pozytywnych opinii nie zachęcają mnie :-P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój jeszcze czeka na swoją kolej. Jak tylko wykończę obecne masełko od razu się za niego zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam go od prawie 3 tygodni i też jestem zadowolony :) Lekki, szybko się wchłania, czyli ideał na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze sprobowac wkoncu tych kosmetykow z melisy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie chyba bylby za slaby;( suchar ze mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj w takim razie poszukaj czegoś bardziej treściwego.

      Usuń
  11. Szkoda, że parafina już na drugim miejscu..nie służy mi zbyt dobrze tak wysoko w składzie ..
    Bardzo chwalę sobie tonik tej firmy i przyznam się, że balsamu jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W balsamach do ciała też? Przyznam szczerze, że większość balsamów oparta jest na parafinie

      Usuń
  12. Chciałam go ostatnio kupić ale jednak mam za dużo zapasów:)I chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam go też i jest moim nowym ulubionym balsamem ogólnie odkryłam całą tą nową świetną i tanią firmę ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę sprawdzić jak spisze się u mnie w przypadku suchej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam i nawet nigdzie go nie widziałam, ale chyba go poszukam, bo mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam jeszcze ich produktów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. znam kogoś, kto pracował w tej firmie, to firma nierzetelna, zmieniają daty w przeterminowanych produktach, ze zwrotów przeklejają naklejki i produkty kilkakrotnie wypuszczane są na rynek, zdecydowane NIE

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.