Oto i spóźniona ja, czyli moje podsumowanie roku 2013

Jeśli jeszcze nie zauważyłyście- mam ogromną tendencję do spóźniania się. Nie żebym się nie starała, mnie po prostu "bycie w terminie" nie wychodzi. Czy to "na blogu" czy w realu ;) Moi przyjaciele o tym wiedzą i gdy mamy się spotkać o 19...mnie zawsze mówią 18.45...wtedy jest szansa, że pojawię się na czas ;) Żeby tradycji stało się zadość, mimo, że od kilku dni mamy już 2014 to ja przygotowałam dziś dla Was moje - przede wszystkim kosmetyczne-podsumowanie roku 2013 :)




Rok 2013 rozpoczęłam od wizyty w Warszawie i mega zakupów! Wówczas spełniłam pierwsze ze swoich kosmetycznych marzeń- cień do powiek MAC Satin Toup i róż Warm Soul, później do tej dwójki dołączyła pomadka Creme Cup oraz cień Vanilla, który jest moim rozczarowaniem roku 2013 :/ Kolejnym nabytkiem (na punkcie którego cały czas szaleję) był puder VICHY Dermablend, o którym pierwszy raz usłyszałam w filmikach Ciasteczko25. Zakup okazał się strzałem w dziesiątkę, moim zdaniem jest to jeden z najlepszych produktów tego typu jaki miałam możliwość stosować. Swoją drogą, to właśnie filmiki Ciasteczko25 zaszczepiły we mnie iskierkę do makijażu ;) Jeśli miałabym wybrać podkład roku to zdecydowanie postawiłabym na mój stosunkowo niedawny nabytek- MaxFactor Miracle Touch. Podkład kupiłam w Rossmanowskiej promocji -40%, niestety ma on jedna wadę- wydajność. Na dzień dzisiejszy widzę już pokaźne denko i myślę, że produktu wystarczy mi jeszcze na jakieś 2 tygodnie. Przechodząc dalej, muszę napisać, że rok 2013 był rokiem firmy The Balm. Postanowiłam skusić się na ich dwa- już dziś kultowe- produkty, mianowicie rozświetlacz Mary - Lou manizer oraz róż Down Boy. Oba produkty są na tyle genialne i świetne jakościowo, że aż chce się sięgnąć po kolejne kosmetyki The Balm!


Do ulubionych kosmetyków jak i akcesoriów minionego roku muszę zaliczyć pędzle Hakuro- w szczególności H77, H66, H76, H14 oraz H21. Oprócz Hakuro w ubiegłym roku skusiłam się również na kilka pędzli Real Tehniques. Moja kosmetyczka wzbogaciła się o Expert Face Brush, Blush Brush oraz malutki Shaing brush. Myślę, że w tym roku zrobię (w końcu) post na temat moich pędzelków. Wśród perełek typowo pielegnacyjnych znalazło się masło do ciała Mythos w wersji z granatem, tymiankowy żel do mycia twarzy Sylveco, Rózowy KremIdealny oraz krem do twarzy (na noc) z 5% kwasem migdałowym firmy Pharmaceris.


W 2013 roku podjęłam wiele owocnych współprac, między innymi z Lavendic.pl dzięki którym odkryłam bogactwo i zalety kosmetyków naturalnych, miedzy innymi produkty marki Sylveco oraz So Bio. Muszę również wspomnieć o firmie Macrovita, dzięki której miałam (i mam cały czas) przyjemność stosować naturalny krem pod oczy z serii Olivelia. Krem jest nie tylko bardzo przyjemny w stosowaniu ale również strasznie wydajny! Poruszając się w tematyce "naturalnej" chce również przypomnieć Wam o kosmetykach firmy KremIdealny, które jakiś czas temu miałam przyjemność recenzować. Konsystencja produktów KremIdealny wręcz zachwyca a innowacyjność zastosowanego podłoża jest godna podziwu :) Firma Flax  również zaskoczyła mnie swoją przesyłka, w której znalazłam między innymi uwielbiane przeze mnie i maja mamę masło do ciała Mythos w wersji z granatem- mimo różnych opinii ja cały czas twierdzę, że jest to produkt warty uwagi i zainteresowania. Podziękować pragnę również firmie Dafi, dzięki której cały czas mogę cieszyć się przefiltrowaną i czysta wodą. Na zakończenie, swego rodzaju wisienka na torcie, współpraca z firmą Pharmaceris, która ma dla mnie szczególne znaczenie- głównie z racji wykonywanego zawodu. Oprócz paczki pełnej samych cudeniek, otrzymałam również fartuszek z logo firmy, w którym każdego dnia stawiam czoła nowym wyzwaniom/pytaniom rzeszy pacjentów przychodzących do apteki ;)


A teraz mam do Was pytanie z innej beczki- czy pod "obserwatorami" wyświetla się Wam poprawnie "okienko" Facebooka? Nie wiem czemu ale mimo, że je dodałam u mnie go nie widać  :/

Pozdrawiam i czekam na Wasze perełki roku 2013 :)

38 komentarzy:

  1. Nie miałam nic z Twojej listy, ale marzę o produktach MAC, TheBalm, pędzlach RT, i i pudrze Dermablend ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Satin Taupe to także mój ulubieniec i chyba na nowo przekonałam się do cieni MAC :) (btw błąd Ci się wkradł w jego nazwie:) A Vichy Dermablend mnie rozczarował, dawał zbyt pudrowe wykończenie. W tej kwestii wolę MAC Prep+Prime. Rozświetlacz The Balm nie ma sobie równych, najlepszy jaki miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie Vichy bardzo odpowiada ale kto wie może następnym razem wypróbuję MAC P+P :)

      Usuń
  3. Mary Lou mnie kusi, a pędzle Hakuro uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj na "siostrę" Cindy bo wydaje się jeszcze ładniejsza :)

      Usuń
  4. Okienko wyświetla się poprawnie:) Ja zestawienie mam dopiero w planach, więc nie jesteś wcale ostatnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę okienko FB pod obserwatorami :)
    A wracając do Twoich ulubieńców - róż Down Boy i pędzle Hakuro mi się marzą :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno róż jak i pędzle serdecznie polecam- świetna inwestycja!

      Usuń
  6. Wszyscy zachwalają Hakuro H 14. Chyba muszę się z nim zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten krem, jak i inne z tej linii Pharmaceris.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och ja muszę w końcu kupić sobie Hakuro do podkładu i porządny podkład.. ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Okienko z FB obecne :)
    Urocze to podsumowanie każdej współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochote na ten rozswietlacz z thebalm :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Pędzle Hakuro i u mnie sprawdzają się znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie okienko się wyświetla poprawnie.

    A ja czaję się na ten róż z theBalm od miesięcy, w końcu nastanie chwila, gdy będzie mój. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam pędzle Hakuro. Są świetnej jakości, służą mi kilka lat, a ciągle są jak nowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Twojej listy to znam pędzle Hakuro i również towarzyszyły mi one bardzo często w 2013 roku. Natomiast w 2014 chciałabym wypróbować kosmetyki Mythos, jeszcze nie miałam z nimi styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wyrzuciłabym tylko masełko Mythos i byłby to skład idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją recenzję ale mnie ono naprawdę odpowiadało ;)

      Usuń
  16. Pędzle Hakuro to naprawdę świetna sprawa :) Na pewno coś wypróbuje z twoich poleceń. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, współpraca z Tobą to przyjemność, pozdrawiamy serdecznie w Nowym Roku :-), Lavendic.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny rok za Tobą! :-)

    Pędzle Hakuro zamierzam sobie sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hakuro uwielbiam, tak samo jak Mary Lou czy Satin Taupe :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Okienko FB wyświetla się. Ja miałam w planach kupienie jakiegoś masła z The Body Shop, ale nie wyszło. Może w tym roku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masełka z TBS tez za mną chodzą ale czekam na jakąś promocję :)

      Usuń
  21. Widzę tutaj kilka cukiereczków które i ja uwielbiam, puder z vichy jest najlepszy <3 cienie z maca mam , ale inne kolorki, z ST miałam styczność i na pewno za jakiś cas go kupię, mam tez vanilę a ja o dziwo bardzo ją lubię ;) Róże z maca są najlepsze no i oczywiście wspaniała Mary <3 pędzelki zarówno z hakuro jak i z RT uwielbiam, od dawna czaję się na ten expert brush i w końcu muszę go zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  22. Też nie umiem się nie spóźniać :) Pędzle hakuro to moja nowa, wielka miłość! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten krem z Pharmaceris jest także i moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkiego DOBREGO w Nowym Roku Aniu :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak działa na Ciebie ten Pharmaceris z kwasami??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że tak powiem- na dniach powinnam opublikować dokładną recenzję :)

      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.