W roli głównej- The Balm Downboy oraz Inglot nr. 397

Tak jak obiecałam tak i jest- aktualizacja mojego codziennego dzienniaczka z wykorzystaniem różu firmy The Balm- Downboy, o którym dokładnie możecie poczytać <TU>. Z racji braku czasu, nie będę się zbytnio rozpisywała. Mój makijaż jest wręcz ekspresowy, jak zawsze delikatny i chyba schludny. Podstawą makijażu oka jest nowość, którą nabyłam przy okazji wizyty w rodzinnym mieście. Piękny, perłowy cień firmy Inglot o numerze 397. Jest to ponoć odpowiednik popularnego MAC-owego Naked Lunch. Jest mi ciężko jednoznacznie powiedzieć, czy jest to prawda czy też nie, gdyż Naked Lunch nie posiadam, aczkolwiek cień Inglota jest bajeczny! Mój aparat słabo oddaje kolory, radzę przejść się na stoisko i samemu ocenić :)


Tak jak pisałam ostatnio róż The Balm Downboy ma to do siebie, że łatwo daje się stopniować i rozcierać. W przypadku tego makijażu mam go na sobie dosłownie odrobinę. Zazwyczaj nakładam go pędzelkiem do różu RT ale równie dobrze możecie użyć dowolnego pędzelka- ważne aby później dobrze go rozetrzeć.



Czego użyłam?
Podkład Clinique Superbalanced,
puder Vichy Dermablend,
róż The Balm Downboy,
brwi Inglot nr. 564 i 363
oko:
baza pod cienie Lunene,
Sleek Au naturel (brąz i czerń), Inglot nr. 397, jasny cielisto/szary Inglot, którego numer już się zmył ;)
Brązowa kredka Inglot (roztarta)
Tusz do rzęs MaxFactor Masterpice



31 komentarzy:

  1. ten róż bardzo ładnie pasuj do twojej cery, wyglądasz tak świezo z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tusz Ci podkreślił oko ;) masz śliczne niebieskie oczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądasz w takim makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę fantastycznie, uwielbiam takie kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie makijaże na co dzień, sama niestety mam ciężką rękę i zawsze umaluję się mocniej niż bym tego chciała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wręcz odwrotnie- zawsze ledwo co widać :/

      Usuń
  6. Pięknie Ci ten makijaż wyszedł :) A róż bajeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ty masz przepiękny kolor oczu. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten cień inglotowski i go uwielbiam :) a na ten róż właśnie się czaję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. delikatniutki makijaż, mi zawsze wychodzą za mocne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej- mnie zawsze za delikatne :/

      Usuń
  10. Delikatnie i to mi się podoba ! ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  11. Swiezutki i dziewczecy :) idealny dzienniaczek. A ten cien z Inglota wpadne obejrzec przy okazji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana jestem pod wrażeniem pomadki. Piękny kolor i piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. jejciu jakie Ty masz świetne oczy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze to Twoje oczy odwracają uwagę od makijażu - jakikolwiek by nie był :)

    oczywiście jest perfekcyjnie i w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.