Mój zielnik: kurkuma; Ostryż długi

Curcuma longa L.. kurkuma, szafran indyjski a fachowo ostryż długi, jest rośliną stosowaną w medycynie naturalnej od stuleci. Ostryż długi potocznie nazywany jest kurkumą i zaliczany jest do rodziny imbirowatych. Obecnie kurkuma stała się bardzo powszechną i często stosowaną przyprawą, wchodzi w skład wielu mieszanek między innymi curry. Kurkuma nadaje potrawom charakterystyczny kolor oraz aromat. 
Z medycznego/farmaceutycznego punktu widzenia, substancją leczniczą jest kłącze kurkumy, które zawiera w swym składzie wiele związków, wśród których prym wiodą tzw. kurkuminoidy. Najbardziej znanym i cenionym przedstawicielem owej grupy związków jest kurkumina.



Z farmakologicznego punktu widzenia, kurkumina jest związkiem bardzo ciekawym i obiecującym, gdyż wykazuje dość szerokie spektrum działania. Najczęściej wymieniane właściwości kurkuminy to działanie przeciwnowotworowe, przeciwzapalne oraz antyoksydacyjne.  Główny problem wykorzystania kurkumy w medycynie wynika z jej bardzo słabej biodostępności. Jako, że jest to związek o charakterze hydrofobowym, słabo wchłania się z przewodu pokarmowego po podaniu doustnym. Jak podaje literatura, stężenie kurkuminy w surowicy krwi po podaniu p.o jest znikome, stąd też jej działanie ogranicza się głownie do działania miejscowego. Mimo słabej biodostępności, kurkumina posiada ogromną zaletę jaką jest mała toksyczność. Badania pokazują, że stosowana regularnie, w małych dawkach (ok. 1,5 g surowego ekstraktu), przez dłuższy okres czasu wywiera korzystny wpływ jeśli chodzi o prewencję chorób nowotworowych, zwłaszcza w obrębie przewodu pokarmowego. Niektórzy autorzy to własnie w ostryżu dopatrują się sekretu długowieczności ludzi zamieszkujących Indie.

Jedną z pierwszych zauważonych i docenionych cech kurkuminy było jej działanie przeciwzapalne, które było wykorzystywane wielki temu w medycynie Dalekiego Wschodu. Kurkumina uniemożliwia pełną aktywację czynnika transkrypcyjnego, przez co pośrednio obniża produkcje wielu białek, które wywołują w naszym organizmie stan zapalny (tzw. mediatory stanu zapalnego- m.in. cyklooksygenaza-2 czy iNOS). Dla ciekawskich dodam, że cyklooksygenaza-2 (COX-2) bierze udział w powstawaniu związków, które z kolei wywołują gorączkę czy uczucie bólu. Jak zatem ma się to do praktyki? Otóż od dawna wiadomo, że kurkumina znacząco wpływa na przyspieszenie procesu gojenia się ran, stanów zapalnych czy nawet regenerację naskórka.

Kolejna cechą kurkuminy jest jej działanie antyoksydacyjne, czyli niwelujące wolne rodniki. Mało kto ma świadomość, że w naszym organizmie około 5% tlenu przekształcane jest w wolne rodniki tlenowe. Wolne rodniki posiadają w swej budowie niesparowany elektron, jako, że taki stan nie jest dla nich "dogodny" pragną z całych sił brakujący elektron pozyskać. Skąd? Ze zdrowych komórek. Nasz organizm posiada co prawda naturalne mechanizmy obronne, które czasem okazują się jednak niewystarczające. Udowodniono bowiem, że stres oksydacyjny jest przyczyną wielu poważnych chorób jak np. choroba Alzhaimera, niedotlenieniu, nowotworach. Nie mogę również przeoczyć wątku kosmetycznego, otóż nie od dziś wiadomo, że wolne rodniki przyczyniają się w ogromnym stopniu do pogorszenia stanu skóry. Jak podaje literatura, kurkumina ma nie tylko zdolność neutralizacji wolnych rodników ale również wpływa na zwiększenie syntezy glutationu- związku, który również ma działanie antyoksydacyjne (czasem nazywany jest strażnikiem zdrowego organizmu; glutation ochrania również grupy -SH a jak wiemy aminokwasy siarkowe są szczególnie istotnym budulcem włosów, skóry czy paznokci).

Ostatnią cechą kurkuminy, o której chciałabym dziś wspomnieć jest jej działanie przeciwnowotworowe. Myślę jednak, że jest to temat tak obszerny, że nie będę się nad nim rozwodziła, wspomnę jedynie, że działanie to zostało potwierdzone w badaniach in vitro oraz na myszach.

Silne działanie antyoksydacyjne przekłada się również na wykorzystanie kurkumy w kosmetyce, gdzie będzie stanowiła idealne narzędzie w walce ze zmarszczkami, starzeniem skóry i neutralizacją wolnych rodników atakujących naszą skórę. Hindusi przygotowują z niej maseczki mające działać odmładzająco, przeciwzmarszczkowo, detoksykacyjnie oraz wpływać na wyrównanie kolorytu cery. Jako, że kurkumina działa silnie przeciwzapalnie, ekstrakty z kurkumy wykorzystywane są czasem w kosmetykach stosowanych w problemach z trądzikiem czy łuszczycą. Na kurkumie oparty jest np. krem marki Femi, o którym pisałam jakiś czas temu :) Jeśli macie ochotę zapraszam do poczytania <TU>


Curcuma longa, jest niewątpliwie rośliną szczególną i wartą zainteresowania. Można po nią śmiało sięgnąć w przypadku zaburzeń związanych z przewodem pokarmowym, np. uczuciem pełności czy wzdęciami. Kurkuma stosowana jest również w przypadku problemów z prawidłowym wydzielaniem żółci, kamicą żółciową czy w problemach trawiennych na tle niewystarczającej podaży żółci. 

6 komentarzy:

  1. trzeba będzie ją wdrożyć jakoś ... ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam próbkę tego kremu femi, to moja ulubiona kosmetyczna marka. Nie używam kurkumy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze do czynienia z kurkumą, może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. faktycznie bardzo szerokie spektrum działania :)
    ja lubię dodać odrobinę kurkumy do drobiu - zyskuje niepowtarzalny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poproszę więcej takich postów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wpis :) Ciekawe informacje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.