Artego; mocna pianka nadająca objętości

Dobra pianka i lakier to podstawa mojej codziennej, fryzurowej egzystencji. Z produktów drogeryjnych przetestowałam chyba wszystko co się tylko dało...ale nie znalazłam swojego ulubieńca. Nie ukrywam, że  w kwestii "stylizacji" włosów lubię kosmetyki salonowe, dlatego dziś przedstawię Wam moje zdanie na temat mocnej pianki nadającej objętość firmy Artego.

Szata graficzna i niesamowicie miła w dotyku faktura opakowania są bardzo udane. Prosty, czytelny design chwyta za oko i zachęca do zakupu. Rzecz, która jest w piance wręcz fenomenalna to jej konsystencja i wyjątkowe "rozprężanie". Pianka po prostu puchnie w oczach, serio, pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Ma to oczywiście swoje plusy (wydajność) i minusy. Otóż, trzeba uważać z dozowaniem, gdyż pianka bardzo mocno zwiększa swoją objętość i może być tak, że zwyczajnie wyciśniecie jej za dużo. Mnie początkowo zdarzało się to notorycznie. Pianka jest bardzo, bardzo lekka, dobrze rozprowadza się na włosach nie skleja ich ani nie obciąża. Powiem Wam, że moje włosy po ułożeniu wyglądają fantastycznie, są uniesione, lekkie, fryzura dobrze się układa, jest plastyczna nawet po przeczesaniu ręką. W tej kwestii nie mogę piance niczego zarzucić. Problem zaczyna się na wietrze albo jakieś 2-3 godziny po. Włosy niestety siadają a objętość znika. Z lakierem fryzura nieco dłużej utrzymuje objętość...a najlepsze efekty są gdy łączę spray z pianką! Efekt jest mega! Fryzura zachowuje objętość i kształt nawet następnego dnia. Jest to dla mnie bajka, bo nie muszę wstawać wcześniej i ponownie działać z suszarką.

Na zakończenie dodam, że mocna pianka nadająca objętości, dzięki swoim właściwościom jest produktem wyjątkowo wydajnym. Butelka o objętości 250 ml przy stylizowaniu włosów co drugi dzień wystarczy Wam na bardzo długo. Jak zatem ocenię samą piankę... dobra, jednak nie za takie pieniądze. W duecie ze sprayem- bajka.

Wpisem na temat pianki nadającej objętości kończę moją, myślę, że udaną przygodę z produktami Artego. Mimo tego, że piankę oceniam na dobrą, jednak nie powalającą, uważam kosmetyki Arego są warte zainteresowania i wypróbowania. Do gustu przypadł mi spray podnoszący włosy u nasady, którego zostałam wierną fanką. Pianka...cóż, nie za takie pieniądze.

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do stylizacji włosów? Możecie mi polecić coś godnego uwagi?
Znacie firmę Artego, lubicie ich produkty?


17 komentarzy:

  1. nie używam pianek, może źle robię, nie wiem, ale fajnie, ze jesteś z niej zadowolona, postaram się zapamiętać, ze warto w nią zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo chciałabym mieć dobry kosmetyk, który podnosiłby włosy u nasady. ceny faktycznie dość wysokie, ale na ten Root Lifter od nich mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam niczego z Artego, ale wygląda ciekawie, nawet mimo siadania

    OdpowiedzUsuń
  4. moje włosy są bardzo, ale to bardzo cienkie i z reguły nie używam pianek, bo jeszcze nie wynaleziono takiej, która nie obciążałaby mi włosów :)

    I-Am-Journalist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj z Goldwelle niebieską jest rewelacyjna

      Usuń
  5. Szkoda bo szukam czegoś super. Włosy mam ostatnio strasznie oklapnięte i źle wyglądają... Ostatnio muszę oszczędzać więc cena jest dla mnie ważna... Będę szukać dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś nie wyobrażałam sobie dnia bez użycia pianki i lakieru- miałam cienkie, przyklapnięte i za nic nie współpracujące przy układaniu włosy ;)Postanowiłam postawić na ich pielęgnację i włosy odwdzięczyły mi się kondycją i tym, że już nie potrzebuję na co dzień takich produktów, więc na chwilę obecną nie mam ulubionych pianek, czy lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nic tylko pozazdrościć :) może i moje dojdą kiedyś do takiego stanu :)

      Usuń
  7. Osobiście nie używam żadnych kosmetyków do stylizacji, staram się nie obciążać moich włosów, nie suszę, nie prostuję, nie kręcę, dzięki temu mega odbudowałam moje włosy :)

    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również zazdroszczę, ja niestety nie mogę sobie na to pozwolić :/

      Usuń
  8. Nie miałam żadnego produktu z tej firmy, ale sporo o nich dobrego czytam, chętnie bym jakiś przetestowała na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od ponad roku jestem zakochana w Tahe i dla mnie to najlepsze kosmetyki do włosów, innych nie szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nieużywam pianek, nie lubie ich ...;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam pianek do włosów ale gdyby ta na prawdę dodała objętości moim włosom ... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzadko kiedy stosuję pianki do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Boje się używać pianek słysząc o niszczącym działaniu alkoholu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.