Blistex, mój wyjazdowy przyjaciel do pielegnacji ust

Mam ogromna tendencję do suchych skórek...a jeszcze większa do ich podgryzania. Niestety, czasami zdarzało się tak, że nie mogłam nosić nawet najbardziej "łaskawych" pomadek. Wiatr, słońce a w zimę mróz to zdecydowanie moi najwięksi wrogowie. Sztyfty Nivea średnio mi odpowiadają, dlatego postanowiłam wypróbować coś innego, postawiłam na produkty firmy Blistex. W moje ręce trafiły dwa produkty; sztyft Lip Briliance oraz Daily lip conditioner. Dokładnie możecie o nich poczytać na stronie producenta, ja zaś przejdę od razu do sedna.



Jako pierwszy w ruch poszedł sztyft  Lip Briliance, który na pierwszy rzut oka nie wywołał u mnie żadnych salwów ekscytacji. Dość spore, srebrne drobinki zdecydowanie nie wyglądały zachęcająco, do tego malinowy kolor samej pomadki pozostawił pewien niedosyt. Po wypróbowaniu okazało się jednak, że nie taki "sztyft straszny, jak się nim pomaluje" ;) Kolor jest bardzo delikatny, półtransparentny, ładnie podbija naturalny kolor czerwieni wargowej. Drobinki są sprawą dyskusyjną, mnie nie przeszkadzają głownie ze względu na to, że nie migrują oraz na ustach nie są nachalne. Sztyft ma zapach przypominający maliny, który chyba nie do końca mi odpowiada. Na plus zasługuje konsystencja oraz filtr SPF 15. Lip Briliance nie pozostawia lepkiej, tłustej warstwy, całkiem przyzwoicie nawilża, jednak zdecydowanie nie jest to produkt do "zadań specjalnych". Ot taki, całkiem przyjemny sztyft do codziennej pielęgnacji.


Kolejnym produktem marki Blistex, który miałam możliwość wypróbować jest  Daily lip conditioner, który okazał się dużo lepszy niż jego poprzednik. Jest to jeden z lepszych produktów do ust, jakie miałam możliwość stosować. Na plus zaliczam oczywiście znakomite działanie nawilżające oraz regenerujące. Balsam świetnie poradził sobie nawet ze spierzchniętymi od słońca ustami, miałam go na wypadzie w górach dzięki czemu również wiatr nie był mi straszny. Konsystencja jest bardzo przyzwoita, nie jest lepka ani zbyt twarda, co sprawia, że wydobywanie produktu ze słoiczka nie sprawia trudności. Balsam nadaje ustom bardzo ładny, zdrowy wygląd oraz blask. Warto również wspomnieć, że początkowo produkt powoduje przyjemne uczucie chłodzenia. Jedynym minusem może okazać się zapach, który jest dość specyficzny i utrzymuje się całkiem długo. Na zakończenie dodam, że produkt zamknięty jest w bardzo przyzwoitym, wygodnym słoiczku a aplikacja bez lusterka jest pestką.


Produkty marki Blistex możecie znaleźć w aptekach lub drogeriach.

23 komentarze:

  1. Ja osobiście polecam Blistexa Classic w niebieskim sztyfcie. Znakomicie pielęgnuje i cudnie smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem wypróbuję bo...uwaga...nigdy nie miałam Carmexa :P

      Usuń
  2. ten sztyft jest zachęcający ;)
    ________________________________
    alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze z nimi do czynienia, ale rozejrzę się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej się nie skuszę na te produkty, ponieważ Carmex u mnie się bardzo dobrze sprawdza, więc po co zmieniać na inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać ale jeszcze nigdy Carmexu nie próbowałam :P może następnym razem :)

      Usuń
  5. Daily lip conditioner wygląda bardzo zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglada bardzo fajnie pierwsza pomadka, ja uzywam kremu czekoladowego z Oriflame i Tisane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tisane w słoiczku uwielbiam, wersji w sztyfcie nie próbowałam ale słyszałam, że jest "słabsza".

      Usuń
  7. Z chęcią wypróbowałabym ten sztyft. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio nawet w osiedlowym markecie widziałam sztyfty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sztyft wygląda zachęcająco :) Niby nic a jednak coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na pierwszy rzut oka nie powalił ale przyznam, że całkiem dobrze się go "nosi" :)

      Usuń
  10. Teraz wiem, co będę testować w najbliższym czasie :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze żadnego smarowidła do ust z tej firmy, ale słyszałam, że są naprawdę fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Blistex, najbardziej wersję Med :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Med jeszcze nie próbowałam ale myślę, że skuszę się na nią następnym razem :)

      Usuń
  13. Ostatnio polubiłam takie kosmetyki w słoiczkach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, ze podbija blogosferę ten Blistex, niestety jeszcze go nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna sprawa jak skończę moje masełko Nivea i balsam Pat&rub to chętnie sprawdzę na swoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczególnie lip conditioner- bardzo udany produkt:)

      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.