Makijażowi ulubieńcy ostatnich miesięcy.

Dziś uświadomiłam sobie, że od dawna nie zamieszczałam wpisu na temat moich ulubionych kosmetyków do makijażu czy tez pielęgnacji. Czas aby nadrobić zaległości :)
W dzisiejszym poście pokażę Wam jakie kosmetyki kolorowe gościły na mojej twarzy najczęściej.



Po pierwsze, dzięki współpracy z Kremidealny.pl stałam się szczęśliwą posiadaczką produktu o tajemniczej nazwie "Pigmenty". Jest to bajeczny, wielozadaniowy kosmetyk, który genialnie wyrównuje koloryt cery. Przyznam szczerze, że  nie sądziłam iż można tak bardzo polubić jakiś produkt. Wkrótce napiszę o nim osobną notkę, gdyż naprawdę wart jest uwagi.



Kolejne produkty, które namiętnie stosowałam to puder i próbka maskary z Clinique. Policzki najchętniej podkreślałam różem z Lily Lolo w odcieniu "Oh la la " i bronzerem z TBS nr. 01 (edycja limitowana a'la plaster miodu).





Na koniec, muszę napisać, że zdradziłam mój rozświetlacz z MAC na rzecz zapomnianego produktu Inglota- paseczkowego rozświetlacza w numerze 83 . Jest to produkt, który ma swoje wady jednak postanowiłam dać mu jeszcze jedna szansę :) Nie będę się o nim zbytnio rozpisywać bo myślę napisać o nim osobny post.



Znacie pokazane kosmetyki kolorowe? Lubicie?
Jacy są wasi ulubieńcy makijażowi? 






37 komentarzy:

  1. O tych Pigmentach mówiła mi kosmetyczka - bardzo chwaliła zarówno właśnie nie, jak i same kremy Idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy pierwszy raz użyłam Pigmentu byłam w szoku, gdyż po wyciśnięciu na dłoń jest bardzo ciemny ale po nałożeniu i rozprowadzeniu na twarzy dosłownie znika!
      Myślę, że w tym tyg. zrobię o nim osobną notkę, więc nie będę zdradzała za dużo ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Pigmenty hmm.. jestem bardzo ciekawa co sądzisz o tym produkcie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze się zaopatrzyć w ten "paseczkowy" rozświetlasz z Inglota:)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na notke o pigmentach!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez mam ten bronzer TBS, ale u mnie wychodzi on zbyt pomarańczowy na policzkach :( Tusz z Clinique uwielbiam, jednak widze w nim jedna wade .... cene !!! Gdyby nie to kupowałabym go non stop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj cena nie jest zachęcająca, co do TBS jak dla mnie jest ok, nie używam zbyt dużych ilości więc może dlatego mi odpowiada.

      Usuń
  6. Żadnego z tych produktów nie używałam, czekam na twoje recenzje na ich temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę czekać na tę notkę o Pigmentach, bo nigdy o tym produkcie nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam okazji używać Pigmentów... Czekam na Twój post;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten rozświetlacz z Inglota w innym kolorze i u mnie sprawdza się super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie ciężko się go aplikuje, jest jakoś bardzo zbity.

      Usuń
  10. "Pigmenty" mnie zaciekawiły i nie mogę doczekać się osobnej notki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się ten bronzer z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekamn na Pigmenty :D świetni ulubieńcy, strasznie podoba mi się ten paseczkowy rozświetlacz z Inglota :))

    OdpowiedzUsuń
  13. oj, to czekam na pościk o tym rozświetlaczu z Inglot'a , ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mnie zaciekawił ten kosmetyk o nazwie Pigmenty .. czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie pierwszy zaprezentowany przez Ciebie kremik :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam szczególnych ulubieńców w kosmetykach kolorowych, stosuję co mam - Inglot i MAC zajmują znaczną część kosmetyczki, ostatnio dołączył Astor :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a jak się sprawdza u ciebie ten puder z Clinique ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo udany produkt, ładnie matuje i przedłuża trwałość podkładu no i fajnie wtapia się w skórę.

      Usuń
  18. clinique jest the beściarski :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaciekawił mnie produkt o nazwie Pigmenty, chętnie poczytam o nim więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie poczytam o Pigmentach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem bardzo ciekawa tych pigmentów:)

    OdpowiedzUsuń
  22. te pigmenty tez mnie zaciekawiły;)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam niczego z Twoich ulubieńców, ale potwierdzam, że Ci służą ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. z twoich kosmetycznych ulubieńców znam jedynie maskarę - miałam miniaturkę już jakiś czas temu. u mnie sprawdzała się nieźle, ale na pewno nie powalała jak na tusz za sporą sumę jak dla mnie. zdecydowanie wolę max factor 2000 kalorii. róż wygląda bardzo ładnie, śliczny kolor.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam miniaturkę i podzielam Twoje zdanie co do ceny- za drogo!

      Usuń
  25. Zaciekawiłaś mnie Pigmentami :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie znam żadnego, bardzo ciekawią mnie kosmetyki clinique:)
    a pigmenty wyglądają interesująco

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.