Sposób na zły dzień?

Witajcie!

          Zacznę od tego, że dopadły mnie wątpliwości  niezadowolenie i ogólnie, wszystko było do niczego. Zdjęcia nie wychodziły, a gdy już udało mi się coś w miarę estetycznego cyknąć, oczywiście, nic się nie zgrało na komputer  Szczerze, nie wiem jak to zrobiłam , ale z moimi zdolnościami komputerowymi wszystko jest możliwe.
W końcu zaczęłam się zastanawiać, po co ja właściwie to wszystko robię?
Wygląd bloga mi nie odpowiadał, nie będę ściemniać, w sieci jest cała masa świetnych-pod względem estetyczności-blogów. Dziewczyny, jesteście genialne! Moją faworytką, którą uwielbiam, niezmiennie jest  <KLIK>



Na całe szczęście wczorajszy dzień już się skończył, a z pomocą przyszedł mój K. :)
Uśmiałam się do łez ;)



Na pocieszenie, wybrałam się do Olimpu, weszłam do SEPHORY, miałam tylko popatrzeć a wyszłam biedniejsza ale za to jaka ucieszona! Trafiłam na bardzo miłą i co ważniejsze, kompetentną osobę, która uświadamiała mnie, dlaczego opisywana, przeze mnie jakiś czas temu, emulsja nawilżająca "nie działa".
W sumie, skusiłam się na 3 kroki CLINIQUE (wersja mniejsza) i puder ;) 
Wiem, wiem...miał być tani ELF, ale jakoś  nie mogłam się powstrzymać, słyszałam o nim tyle genialnych recenzji.


CLINIQUE puder ;     CLINIQUE 3 kroki





W sumie to nie ma sensu się usprawiedliwiać...oszołomiły mnie zapachy i wyłączył mi się mózg ;)
W każdym razie, dzień skończył się miło, przy piwku, pysznej sałatce, czosnkowych grzankach i filmie :)

Znacie jakieś mniej kosztowne sposoby na zły dzień??

Pozdrawiam A.



39 komentarzy:

  1. hehe, u mnie tez sposoby na zly dzien sa kosztowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój blog ma bardzo ładną szatę nie wiem co się czepiasz! U mnie mniej kosztowne sposoby na zły dzień to siłownia (darmowa bo domowa) gorąca czekolada, lub zielona herbata. A najbardziej lubię się dotulić do mojego faceta albo, jak go nie ma to do mojego mięciutkiego dobermana, który jest najpozytywniejszą postacią jaką znam i wtedy całe zło mija ;)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochany i zaradny mężczyzna, to najlepsze lekarstwo na wszystkie smutki :) Co do psiaka, zazdroszczę! jak tylko pójdę na "swoje" przygarnę jakiegoś puszystego przyjaciela :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Kochany, zaradny, wspaniały, przystojny i Jedyny Mężczyzna przy boku to także mój sposób na smutki;) Nie ma nic lepszego!

      Usuń
  3. Bądźmy szczere, starym i niezawodnym sposobem na zły dzień są zakupy. Ach, ile dają radości :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawa + kogel mogel. Czasami działa. Ale te kosztowne przynajmniej nie mają kalorii ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo udane zakupy;) Mi juz jeden taki kosmetyk poprawiłby humor;):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyczka mnie powaliła, więc troszkę się "szarpnęłam" żeby ją "zgarnąć" ;)

      Usuń
  6. Dlatego ja w ogóle nie zaglądam do Douglasa bądź Sephory ;) Wtedy zapewne skończyło by się u mnie tak samo ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się omijać, ale czasem nie daje rady ;)

      Usuń
  7. Niestety mój sposób na gorszy dzień jest taki sam jak Twój i jak na razie nie znalazłam lepszego!:)) Zakupów zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne zakupy :)
    a na zły dzień? Kawa/herbata + czekolada + dobry film :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że też lubię sobie w takie dni obejrzeć dobry film, wczoraj oglądaliśmy Prometeusza, polecam :)

      Usuń
  9. Nie wiem czemu narzekasz na wygląd bloga, mi się podoba :)
    Eh, ja nigdy nie kupuje nic w Douglasie i Sephorze, te ceny mnie odstraszają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem już sama, pozmieniałam troszkę i chyba już przy tym zostanę.

      Usuń
  10. Też mam czasami takie schyłki załamania ze nic nie wychodzi i wszystko wydaje się być do kitu. Nad takim pocieszeniem , to nie ma co rozpaczać, bo zakupki fajne :) Co do Taylor i kwejka tez się nieźle usmiałam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. o tak zakupki to jest zawsze skuteczny sposób na poprawę nastroju ;)
    a z tych mniej kosztownych to kocyk+herbata+książka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. z tego zestawu clinique najbardziej wlaśnie odpowiada mi 3 krok ;) Tyle, że ja mam w wersji żelowej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pewnie będę nudna, ale jak mam zły dzień to.....sprzątam :D jak się wyżyję ze szmatą w ręce, to od razu mi lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. może jakieś kino? ;-)
    chociaż ja sama wybieram zawsze zakupy! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z mniej kosztownym sposobów polecam długi spacer lub spotkanie ze znajomymi:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobre zakupy nie są złe - wolę Olimpową Sephorę niż Plazową zdecydowanie:) już niedługo wiosna - też się pocieszam bo bynajmniej nie tryskam entuzjazmem też:)

    OdpowiedzUsuń
  17. na zły dzień najlepsze są zakupy! :)
    ja również dzisiaj byłam w Sephorze i oglądałam ten zestaw 3 kroki od Clinique ;d
    ostatecznie jednak skusiłam się na nową torebkę w Zarze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A wiesz że ja też się szykuję do zakupu tego zestawu Clinique :)mogłabyś mi powiedzieć ile kosztują te 3 kroki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ten zestaw do najtańszych nie należy ;)
      Za duży zestaw trzeba wydać coś koło 219 zł :/

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Gdy tylko wyrobię sobie o nim zdanie dam znać :)

      Usuń
  20. a czemu magiczna emulsja nie działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, może zabrzmi to dziwnie, ale sama się przekonałam, że nałożona na twarz (umytą) pozostawia tłustą warstwę, jakoś tak słabo się wchłania, natomiast (dziś rano) po zastosowaniu 2 wcześniejszych kroków, wchłonęła się zez zarzutu!
      Sama byłam zdziwiona.

      Usuń
  21. mnie kosmetyczne zakupy zawsze poprawiają humor! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zazwyczaj wychodzę do przyjaciółki kiedy mam zły dzień :P Mieszka na przeciwko więc nawet w piżamce i kapciach mogę pójść i się jej wyżalić :)

    Pozdrawiam i życzę jak najmniej złych dni :)
    kroniki-moniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. na chandrę najlepsze zakupy jakby nie było :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Och tylko zakupy poprawią ci humor... mnie zawsze poprawiają...:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi wystarcza kawusia z mlekiem i pogaduchy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.