Na osłodę...zakupy w Inglocie :)

Witajcie!

Jako, że pogoda nie rozpieszcza, a wiadomo, że najlepszym umilaczem takich dni są zakupy, również i ja poszalałam ;)
Mimo obietnic, że już na bank nic nie kupuję, niestety popłynęłam i jak zawsze dałam się namówić, przemiłej Pani Edycie z mojego Inglota, na kilka drobiazgów ;)




Kolor cienia nr. 317 wyda się Wam zapewne przerażający...przynajmniej ja byłam w szoku, gdy go zobaczyłam, jednak powiem szczerze, że na oku wygląda genialnie!
Skąd wiem?
Wczoraj Pani Edyta robiła mi makijaż, właśnie z użyciem tego cienia!
Efekt był nieziemski, niestety, nie udało mi się tego cuda utrwalić, bo jak na złość wszystkie aparaty padły, a nie chciałam wrzucać badziewiastych zdjęć robionych telefonem :/




Dodatkowo kupiłam róż w kremie, na który czaiłam się już od dłuższego czasu. Wybrałam numer 84, jest to ładny, czysty kolor, który na policzkach daje efekt promiennego rumieńca.

Kolejną rzeczą, która wpadła w moje ręce, jest korektor rozświetlający (pod oczy)
Przyznam się bez bicia, że długo się nad nim zastanawiałam, aż w końcu kupiłam. Zobaczymy jak się sprawdzi.

Czy któraś z Was go próbowała ?

Na koniec, do mojej kolekcji dołączyła również biała kredeczka- pierwsza taka w mojej "kolekcji" ;)


***Postanowiłam, że nie będę wrzucała dziś swatch-y, gdyż mój domowy aparat słabo oddaje kolory, jednak gdy tylko wrócę do Lbn, zrobię aktualizację owego posta :)


A Wy jak radzicie sobie z zimową aurą? 

Pozdrawiam A.



25 komentarzy:

  1. Zakupy są dobre na wszystko :) Widzę, ze Twoje były udane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku firmy Inglot ;) Słyszałam o nim dużo sprzecznych opinii i sama nie wiem czy warto się skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, wszystko jest kwestią indywidualną, są produkty Inglota, które uznaję za buble np. baza pod cienie czy podkład YSM, jednak gro produktów, jest na prwdę warte uwagi :)

      Usuń
  3. z Inglota mam jedynie korektor na wypryski i póki co chwalę go sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ten rozświetlający w pisaku jest pierwszym produktem tego typu, który kupiłam w Inglocie.

      Usuń
  4. no wiadomo, nic tak nie poprawia humoru jak zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zakupy! a cień po prostu boski :) szkoda, że nie cykłaś fotki :D



    Zapraszam do mnie, obserwujemy?



    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tego korektora , fajnie jakbyś za jakiś czas dodała jego recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi niestety do Inglota zupełnie nie po drodze;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki piękny kolor różu <3
    Zakupy są dobre na wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już nie wchodzę nawet do Inglota. Za dużo pokus.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam kila cieni z inglota i na dobrej bazie pod cienie trzymają się cały dzień, a kolorki wybrałaś super:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. daj znac jak ten korektor pod oczy :) mam cienie z inglota i bardzo lubie zwłaszcza te matowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Do Inglota mam niestety zbyt daleko i jeszcze nic ichniego nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
  13. nic tak nie poprawia humoru jak zakupy! :)
    bardzo lubię produkty Inglota, szczególnie lakiery do paznokci :)
    piękny kolor różu wybrałaś. ciekawa jestem jak cienie prezentują się na powiekach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny ten turkusowy cień...z niecierpliwością czekam na swatche :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przesliczny kolor tego cienia :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny ten kolor 317! mi kiedyś koleżanka pomalowała powieki podobnym kolorem, efekt był super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakupy w inglocie to mój lek na całe zło. I gdy mi smutno i gdy chce sobie zrobić nagrodę zawsze znajdę tam coś fajnego:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa tego korektora rozświtlającego. Jeszcze nie czytałam opinii na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapraszam na ogromną blogową wyprzedaż :)
    http://candy-make-up.blogspot.com/2013/02/ogromna-wyprzedaz-blogowa-buty-torebki.html

    OdpowiedzUsuń
  20. daj znać jak podziała korektor rozświetlający ! Bardzo lubię zakupy w inglocie - działają na każdą deprechę ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Kto nie lubi Inglota? Ja tam zawsze się na coś od nich skuszę:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.