Wyjazdowe MUST HAVE, czyli co pomieści moja kosmetyczka.

Hej Dziewczyny!

Pomysł na dzisiejszy wpis powstał pod wpływem mojego pobytu w domu i konieczności dosunięcia kosmetyczki ;)
Mam nadzieję, że Wasz "andrzejkowy" weekend był udany :) 
Jak wiecie, ja andrzejki odbyłam w tamtym tygodniu, natomiast miniony weekend minął mi pod znakiem siedzenia w kuchni i szykowania imieninowej imprezy mamusi ;)

Kolorowa kosmetyczka wyjazdowa


To chyba tyle tytułem wstępu a przechodząc do sedna oto jak wygląda moja kosmetyczka wyjazdowa ;)
Oczywiście nie zabierałam ze sobą niczego do pielęgnacji bo i po co? w domu mam wszystko czego mi potrzeba :)


Pędzle:

Wyjazdowe pędzelki
  1. Hakuro H21 skośny do różu
  2. Maestro 497 n.12 
  3. EcoTools
  4. SEPHORA brow 10 (do brwi)
  5. Maestro 180 nr.24 wielofunkcyjny, ostatnio lubię nakładać nim bronzer.


Makijaż:
  1. Podkład Lily Lolo w odcieniu China Doll
  2. Korektor Lily Lolo PEEPO
  3. Cienie mineralne LilyLolo PARMA VIOLET
  4. Paletka Sleek " Au naturel"
  5. Bronzer The Body Shop 01
  6. Róż do policzków Yves Rocher średnia morela (mój ulubieniec )
  7. Rozświatlacz MAC mineralize skinfinish kolor: SOFT ANG GENTLE
  8. Próbka maskary CLINIQUE
Makijażowy niezbędnik
Wydaje mi się, że nie ma tragedii :)
Paletkę Sleeka "Au naturell" uważam za genialne rozwiązanie, jest ona na tyle uniwersalna, że pozwala nam wyczarować makijaż zarówno dzienny jak i wieczorowy, a w moim przypadku przydaje się również do wypełnienia brwi, natomiast w kosmetyczce nie zajmuje za dużo miejsca :)



Róż, bronzer i rozświetlacz są dla mnie kosmetykami bez których nie wyobrażam sobie makijażu! 
Nie wiem czy Wy też tak macie, ale mnie na oczach wystarczy tusz na rzęsach, natomiast ww. trio zawsze nakładam...taki mój mały bzik :P

Macie jakieś swoje ulubione kosmetyki wyjazdowe? Możecie coś polecić??





Pozdrawiam A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.