Ulubieńcy listopada

Jako, że miesiąc listopad mamy już prawie za sobą, przyszedł czas na podsumowanie, zarówno kolorówki jak i pielęgnacji.
Wydaje mi się, że nie mam większego sensu ponownie pisać o produktach takich jak balsam do ust Tisane czy żel do mycia twarzy VICHY NORMADERM, które cały czas regularnie stosuję i są to moi stali ulubieńcy.

PIELĘGNACJA:

pielęgnacyjni ulubieńcy listopada
  1. W listopadzie jakoś wyjątkowo, jak na mnie, skupiłam się na maseczkach do twarzy :) możliwe, że był to wynik długich wieczorów i braku lepszego zajęcia ;)
    Maseczki, które szczególnie przypadły mi do gustu to GARNIER rozgrzewająca oczyszczająca poryZiaja nawilżająca lub regenerująca, która ma powalający zapach!
  2. Krem do rąk YVES ROCHER z edycji świątecznej o zapachu Wanilii z cytryną. Zapach jest przepiękny a sam produkt bardzo dobry, nawilża moim zdaniem wzorowo.
  3. Peeling do ciała z SEPHORY, o pięknym, cytrynowym zapachu, który jest naprawdę intensywny i jak na produkt do mycia utrzymuje się dość długo na ciele. Drobinki są, jak dla mnie, odpowiedniej wielkości, nie są zbyt ostre- czego nie lubię. Peeling ładnie się pieni, jest bardzo przyjemny w użytkowaniu.






MAKIJAŻ:

  1. W tym miesiącu miałam straszna fazę na czerwone paznokcie i praktycznie cały czas malowałam je lakierem z Inglota w numerze 36.Jest to bardzo ładny ciemno czerwony kolor wpadający nieco w wiśnię.
    Ciekawostka:lakier ma już ponad rok i ciągle bardzo dobrze się go używa :)
  2. Namiętnie w ubiegłym miesiącu usta malowałam błyszczykiem z firmy Inglot nr.90 seria SLEEK CREAM, generalnie uważam, że owe błyszczyki są genialne. Uwielbiam je za ich zapach, konsystencję i to jak ładnie wyglądają na ustach :)
  3. Tusz do rzęs L'OREAL VOLUME MILLION LASHES, powiem Wam, że nie spodziewałam się tak dobrego rozdzielania rzęs. Tusz zdecydowanie zasługuje na uwagę i na miano ulubieńca :)
  4. Co do cieni to do upadłego używałam produktów Lily Lolo, o których możecie więcej poczytać tutaj: http://kosmetyczkaani.blogspot.com/2012/11/cienie-mineralne-lily-lolo.html
    zawsze, kiedy nie miałam pomysłu na "oko" cienie mineralne szły w ruch:)
  5. Ostatnim produktem jest korektor pod oczy, również z firmy Lily Lolo w odcieniu PEEPO. http://kosmetyczkaani.blogspot.com/2012/11/sobotnie-lenistwo-i-nowy-ulubieniec.html  Moim zdaniem produkt genialny, który zostanie ze mną już na stałe.

kolorowi ulubieńcy listopada
Błyszczyk do ust Inglot nr.90



Jacy są Wasi ulubieńcy? lubicie przedstawione przeze mnie produkty? 
Stosowałyście już nowe linie zapachowe z firmy Yves Rocher? Podobają się Wam nowe zapachy? Mnie osobiście kuszą "kandyzowane owoce"  jeszcze ich nie wąchałam, aczkolwiek strasznie kuszą i zastanawiam się czy nie zrobić z nich dodatku do tegorocznych prezentów ;)


Pozdrawiam A.




6 komentarzy:

  1. dzięki, właśnie mi przypomniałaś o ulubieńcach:) mam ochotę wypróbować ten peeling!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, fajny produkt...a ten zapach, mnie powalił :D :)

      Usuń
  2. A ja nabrałam smaka na limitowaną serię z Yves Rocher ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj mam tak samo :)
      Wanilia z cytryną pachnie ślicznie ale ciekawią mnie strasznie kandyzowane owoce... oj już tak Świętami zalatuje :)

      Usuń
  3. Żadnego z tych produktów nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię maseczki z Ziaji :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.