Hej!
Mam nadzieję, że czas słodkiego lenistwa wykorzystałyście do granic możliwości ;)
Ja w tym roku wyszłam z założenia, że skoro były to moje ostatnie Święta jeszcze jako studentki, spałam i cieszyłam się błogim lenistwem razem z mamą i resztą rodzinki ;)
W przerwie między świętami a Nowym Rokiem wybrałam się z chłopakiem i naszymi znajomymi do Warszawy. Chłopaki załatwiali swoje sprawy a my z dziewczynami szalałyśmy na zakupach! Och ale się obkupiłam! :D
 |
| Eyeliner Inglot |
Dziś jednak notka na temat moich zakupów w Inglocie, otóż wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie stosowałam eyelinera ;)
Wydawało mi się, że nie będę umiała ładnie narysować kreski i z tego powodu szkoda mi było pieniędzy.
Jednak ostatnio Pani w Inglocie tak mnie zachęcała, że w końcu odważyłam się i kupiłam.
 |
| Eyeliner Inglot bez lampy błyskowej |
Muszę Wam powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona!
Produkt jest bardzo dobry jakościowo i co ważne ma bardzo cieniutki i precyzyjny pędzelek.
Kolor, jak na mój gust nieco ekstrawagancki ;)
Jest to połączenie zieleni-srebra i brokatowych drobinek. Kupiłam go z myślą o makijażu sylwestrowym i na prawdę nie żałuję!
 |
Inglot eyeliner, zdjęcie z lampą błyskową
|
Kolor idealnie pasuje do moich niebieskich oczu, ładnie podbija kolor oczu, mieni się tysiącem maleńkich drobinek a kolor jest wręcz trójwymiarowy.
 |
| Kolor z lampą błyskową |
 |
| Kolor bez lampy błyskowej |
Co do trwałości również byłam zadowolona, zobaczymy jak będzie sprawował się dalej i na jak długo wystarczy :)
Lubicie Inglotowy eyeliner?A może znacie jakieś eyelinery godne polecenia?
Pozdrawiam A.