3/26/2018

FOKUS NA MARKĘ || FLOS-LEK PIELĘGNACJA I MAKIJAŻ

Flos-lek to polska marka kosmetyczna, o ugruntowanej pozycji na rynku, którą znam i cenię już od dość dawna. Ładnych kilka miesięcy temu, do moich drzwi zawitał kurier, z miłą przesyłką. W środku pudełeczka znalazłam kilka fajnych kosmetyków, zarówno do pielęgnacji jak i makijażu. Część produktów zostawiłam sobie, natomiast krem i serum powędrowały do mojej mamy. Jeśli jesteście ciekawe, co myślimy o produktach, zapraszam dalej!


Na początek, kilka słów o samej marce i jej filozofii. Cieszy mnie to, że polskie firmy, kładą coraz większy nacisk na rozwój i standardy, dzięki czemu, ich produkty zyskują na jakości.
Pomagamy osobom o delikatnej i wrażliwej skórze w osiąganiu zdrowego i pięknego wyglądu. Tworzymy nowoczesne i bezpieczne dermokosmetyki, których receptury są oparte na bazie naturalnych surowców.
W naszym laboratorium powstają nie tylko kosmetyki przeznaczone do codziennego użytku. Tworzymy również specjalistyczne preparaty stanowiące uzupełnienie terapii stosowanych przez lekarzy dermatologów. Jakość i bezpieczeństwo kosmetyków potwierdzają badania dermatologiczne i aplikacyjne wykonywane przez niezależne, wyspecjalizowane jednostki oraz satysfakcja milionów klientów.
W trosce o środowisko rozwijamy technologie bezpieczne dla natury, minimalizujemy ilość produkowanych odpadów i efektywnie wykorzystujemy zasoby naturalne.
Tworzymy dermokosmetyki, które chronią i pielęgnują wymagającą skórę. Każdego dnia szukamy sposobów na zaspokojenie potrzeb naszych klientów, a ich zadowolenie uznajemy za najlepszy miernik efektów naszych starań.
W pierwszej kolejności, opowiem Wam o produktach, które powędrowały do mojej Mamy. Seria COLLAGEN UP, została stworzona z myślą o cerze dojrzałej. W gamie znajdziemy serum przeciwzmarszczkowe oraz kremy dzień-noc, dostosowane do potrzeb skóry 50+,60+ oraz 70+. Seria, jak sama nazwa wskazuje, oparta jest na substancjach czynnych, które pobudzają skórę do produkcji kolagenu i elastyny. Znajdziemy w nich również kojący pantenol, kofeinę, masło Shea, karnitynę czy wzmacniającą chondroitynę. 


Serum przeciwzmarszczkowe Collagen Up, urzeka przede wszystkim wyglądem. Elegancka szklana buteleczka z precyzyjnym dozownikiem, jest jego dużym plusem. Zapach delikatny, analogiczny jak w przypadku kremu, nie jest uciążliwy i dość szybko "znika" z twarzy, co okazało się zaletą. Serum można nakładać pod krem lub solo, wszystko zależy od kondycji i potrzeb skóry. Moja Mama upodobała sobie pierwsze rozwiązanie, czyli jako preludium przed kremem w wieczornej pielęgnacji. Serum stosowane samodzielnie, było dla niej jednak zbyt leciutkie, własnie tej lekkości i szybkości wchłaniania nie można mu odmówić. Produkt jest bowiem bardzo komfortowy, nie zostawia klejącej się warstwy a raczej lekki woal. Serum ładnie napina, wygładza i daje efekt liftingu.
Serum przeciwzmarszczkowe przeznaczone do pielęgnacji skóry wymagającej intensywnego wzmocnienia, poprawy jędrności i gęstości. Idealne również do pielęgnacji okolic oczu, szyi i dekoltu. Aktywator młodego kolagenu, wyciąg z żyta i kofeina stymulują komórki skóry do produkcji elastyny i kolagenu, redukują zmarszczki i głęboko nawilżają. 
Efekt – dogłębnie zregenerowana, wzmocniona skóra oraz wymodelowany owal twarzy.


Krem zamknięty jest w plastikowym, wygodnym słoiczku, które zaopatrzone jest w dość dużą i wygodna nakrętkę.  Pierwsze co rzuca się w oczy...a raczej w nozdrza, to przyjemny, delikatny i stonowany zapach. Na mój gust jest to woń nico...hmmm...mleczna? Ale mogę się mylić, bo ostatnio dziwnie odbieram zapachy ;) Moją Mamę, oprócz zapachu, urzekła delikatna, kremowa konsystencja. Nie będę ukrywać, że początkowo była nieco zmieszana i poniekąd rozczarowana tym, że jest to krem dzienno-nocny. Wiadomo, jest powiedzenie, jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Jednak w tym przypadku obawy się nie sprawdziły, krem bardzo dobrze sprawdza się zarówno w pielęgnacji dziennej jak i wieczornej. Ma przyjemna konsystencję, nie jest tłusty a musicie wiedzieć, że moja Mama, mimo swojego wieku, dalej ma cerę tłustą a jej tendencja do błyszczenia jest większą niż u mnie. Flos-Lek Collagen Up, nie wzmaga wydzielania sebum, dobrze nawilża, lekko natłuszcza a co najfajniejsze, napina skórę. Plus również za to, że nie spływa z niego podkład.
Krem doskonale wygładza, intensywnie nawilża i zmniejsza widoczność zmarszczek oraz modeluje owal twarzy. Aktywator młodego kolagenu i wyciąg z żyta wzmacniają włókna kolagenu i elastyny, dzięki czemu poprawiają jędrność i elastyczność skóry. Kompleksową pielęgnację cery dojrzałej zapewni stosowanie Serum przeciwzmarszczkowego z linii COLLAGEN up, które intensyfikuje skuteczność kuracji. Idealne do aplikacji na twarz, wokół oczu, szyję i dekolt. 

Skin Care Expert All Day Baza Wygładzająca, to kolejny produkt, który znalazłam w pudełeczku Flos-Lek. Przyznam, że już na pierwszy rzut oka, produkt prezentuje się pięknie. Bardzo elegancka szata graficzna, zarówno kartonika jak i samej tubeczki. Baza, jak sama nazwa wskazuje, ma za zadanie wygładzać naszą skórę, wypełniać drobne zmarszczki i sprawiać, że podkład wygląda nienagannie i trzyma się na twarzy cały dzień. Czy tak jest? Uważam, że jest to całkiem dobry produkt w przystępnej cenie. Baza ma sylikonowa strukturę, ładnie wypełnia drobne zmarszczki, linie mimiczne czy rozszerzone pory. Jest przyjemna w aplikacji, nie roluje się, dobrze współgra z najróżniejszymi kremami i podkładami. Podkład wygląda na niej lepiej i utrzymuje się dłużej niż bez bazy.
Eye Care Expert, płyn 2-fazowy niestety nie przekonał mnie do siebie, jednak uprzedzam, że wynika to z faktu, że ja po prostu bardzo nie lubię kosmetyków 2-fazowych. Wypróbowałam, dałam mu szansę, jednak uczucie "obtłuszczenia" oczu zupełnie do mnie nie przemawia. Fakt, makijaż zmywa się szybko, tusz rozpuszcza bez problemu...ale to nie moja bajka. Produkty tego typu zostawiam na demakijaż po większych imprezach, kiedy używam tuszu wodoodpornego i eyelinera.
Revive Lashes konturująca kredka do oczu z witaminą E, to produkt, z którego jestem najbardziej zadowolona! Mała rzecz, a cieszy. Kredka wzbogacona jest o witaminę E i olejkiem rycynowym, które dodatkowo dbają o rzęsy. Kredka jest bardzo miękka, plastyczna i rewelacyjna w rozcieraniu. Dawno nie spotkałam tak miłej w użytkowaniu kredki, a wierzcie mi, przerobiłam ich wiele. Co do samej czerni, tu mogłoby być nieco lepiej, gdyż podczas rozcierania kolor traci na intensywności. Dlaczego więc najbardziej przypadła mi do gustu? Otóż używam jej do makijażu dziennego, do pracy, gdzie i tak nie mogę sobie pozwolić na mega czarne i wyciągnięte kreski. Jestem bardzo zadowolona, że wreszcie znalazłam produkt, który ułatwia i skraca mój makijaż, zwłaszcza ten poranny. Kredka jest automatyczna i ma załączona temperówkę.


Podsumowując, jeśli chodzi o serię COLLAGEN UP, zarówno krem jak i serum okazały się bardzo przyjemne. Krem jest treściwy, jednak nawet na tłustej cerze, nie pozostawia lepkiej i nieprzyjemnej warstwy. Moja Mama szuka właśnie takich rozwiązań, a warto wspomnieć, że większość kremów 50+ w odgórnym założeniu, dostosowanych jest do cer suchych. Serum, sprawdza się idealnie solo lub jako uzupełnienie kremu w pielęgnacji wieczornej. Kredka jest dla mnie hitem i będę do niej wracać. Baza zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i z przyjemnością będę z niej korzystać. Płyn 2-fazowy to jednak zupełnie nie moje klimaty.

Dajcie znać co sądzicie o produktach. Macie swoich ulubieńców wśród kosmetyków Flos-Lek?

Pozdrawiam
Ania

8 komentarzy:

  1. Dawno nie miałam ich produktów, zmienili szatę graficzną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten płyn do demakijażu jest świetny! Szkoda, że dostępność gorsza:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt zmywa dobrze, ale tak jak wspomniałam wyżej, to nie moja bajka nie lubię produktów 2-fazowych czy olejków do demakijażu.

      Usuń
  3. Kartoniki mają urocze.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam produktow, ale opakowania maja swietne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.

Copyright © 2017 AnnaBlog