WHITE FLOWER'S; MYDŁO BŁOTNO-SOLNE Z MORZA MARTWEGO

Nie ukrywam, że stałam się zwolenniczką żeli pod prysznic, żeli do mycia twarzy czy chociażby mydeł w płynie. Uważam, że taka forma jest po prostu wygodna, szczególnie jeśli mieszkamy w akademiku za każdym razem gdy chcemy umyć buźkę musimy targać ze sobą cały "majdanek". Nie zawsze jednak tak było- swego czasu w moim domu panowały mydełka w kostkach. Ostatnio coraz więcej Pań przychodzi do apteki w poszukiwaniu mydełek w kostkach. Swoją drogą zaciekawiła mnie ta tendencja więc zasięgnęłam języka. Okazało się, że to dermatolodzy zalecają powrót do mydeł w kostkach, które mają być delikatniejsze i mniej inwazyjne dla warstwy lipidowej naskórka.


Mydło błotno-solne? 

Przyznam szczerze, że jest to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Czarne mydełko nie napawa entuzjazmem i chęcią umycia nim twarzy. Osobiście miałam przed tym wielkie opory. Swoją drogą, uważam, że ludzie są bardzo podatni na pewnego rodzaju skojarzenia. Czemu dzieci nie lubią szpinaku? Jest zielony a źle podany wygląda jak kupa ;) Co kojarzy się z czystością? Biel tudzież inne jasne kolory. Jak zatem umyć twarz czymś czarnym? No nie ukrywam, że było mi się bardzo ciężko przełamać. Mydło błotno-solne z morza martwego ma bardzo naturalny skład, którego bazą są składniki charakterystyczne dla mydeł firmy Biały Jeleń. Dodatkowo znajdziemy w nim błoto z Morza Martwego, glicerynę, sól z Morza Martwego oraz kompozycję olejków eterycznych. Składniki te mają poprawiać kondycję skóry, również tej wrażliwej i skłonnej do alergii. Mydełko polecane jest szczególnie osobom z cerą mieszaną, tłustą czy łojotokową.


Czy może się spodobać?

Mydełko jak na mój nos pachnie dość średnio...jakoś mieszanka zapachowa średnio przypadła mi do gustu. Ważne, że zapach nie jest mocno uciążliwy i dość szybko znika. Mydło praktycznie wcale się nie pieni, w kontakcie z wodą na kostce pojawia się biaława warstewka myjąca. Jest to zjawisko dość ciężkie do opisania a mnie do głowy przychodzi jedno określenie- śluzowacieje ;) Czy istnieje taki wyraz? Po kilku zastosowaniach możecie zauważyć, że mydło delikatnie spękało ale nie ma się co przejmować- ponoć taka jego uroda :) Jaki efekt pozostawia na skórze? Zdecydowanie mocnego oczyszczenia. Pierwsze, co daje się zauważyć to ściągnięcie i domknięcie rozszerzonych porów. Zwróciłam również uwagę na to, że mydełko zdecydowanie przyśpiesza gojenie drobnych wyprysków, zbieranie wydzieliny ropnej czy ranek po wyciskaniu. Mydło błotno-solne, wbrew pozorom, nie przesusza, daje również umiarkowane uczucie ściągnięcia- tak naprawdę porównywalne do żeli. Osobiście sądzę, że mydełko może się spodobać, tym bardziej, że nie jest drogie (około 7 zł Rossman).

Jakie naturalne mydełka polecacie? 
Ciekawa jestem jak wiele z Was stawia w codziennej pielęgnacji własnie na mydełka w kostkach?

11 komentarzy:

  1. od prawie roku używam mydła Aleppo, ale tylko do porannego oczyszczania twarzy :) moje mydło WF jeszcze czeka w pudełeczku, ale dobrze wiedzieć, że bez obaw mogę nim przemywać twarz (tylko jak tu całkowicie przejść na kostki skoro tyle pianek i innych żeli kusi zewsząd ;))
    od pewnego czasu wróciłam też do tradycyjnych kostek (od Tso Moriri) jeśli chodzi o mycie rąk :) nie jest to może tak estetyczne wyjście jak z mydłami w płynie, ale zapach utrzymujący się w łazience jest warty tej zamiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja do mycia twarzy używam czarnego mydła z róża damasceńska z CosmoSpa - jest genialne, cera oczyszczona bardzo dokładnie, a przy tym martwy naskórek złuszczony. To mydło mam, tylko nowszą wersję, nie jest tak czarna i pachnie ładnie. Myję nim ciało, do tego wg mnie nadaje się dużo lepiej niż do cery.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba sobie je kupię :) Ja bardzo lubiłam mydło węglowe z Mydlarni Tuli właśnie za 'drastyczne' oczyszczanie skóry bez skutków ubocznych :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go w zanadrzu i już się nie mogę doczekać testów :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do mycia twarzy często używam mydełka Aleppo, które wygląda mało atrakcyjnie (zielono-brązowy kolor, rozwalająca się konsystencja...). Ważne że działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chciałabym postawić w pielęgnacji na naturalne mydełka, jednak dopiero rozpoznaję ten teren :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zdecydowanie wolę myć twarz żelem, ale do mycia ciala chętnie sięgam po mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe, ale ja lubię mydełka bardziej oliwkowe, nawilżające bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam je w zapasach, skończę aloesowe z Equilibri i zabiorę się za to :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam to mydełko, skończę co mam i już po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czarnego mydła jeszcze nigdy nie miałam ale może warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.