O niezwykłej znajomości słów kilka, czyli Salmowa zupa rybna

Gdy wspominam miesiąc maj (2013 r) nieśmiało uśmiecham się pod nosem. Szkoda, że to co miłe i przyjemne tak szybko się kończy. Salam K. przyjechała do Polski 1 maja z oddalonej, choć dobrze znanej Tunezji. Początki naszej znajomości były nieśmiałe; inna kultura zawsze napawa lękiem, dezorientacją a uwierzcie mi, że różnice kulturowe były ogromne. Salma okazała się bardzo ciepłą i przesympatyczna osobą! Niejeden Polak/Europejczyk powinien uczyć się od niej uprzejmości, gościnności, kultury osobistej oraz ciepła! Salma jest muzułmanką i z tego co zdążyłam się zorientować, dość restrykcyjną, choć jak na "Ich" normy- nowoczesną. O naszej przyjaźni napiszę innym razem, natomiast dziś chciałabym pokazać Wam danie, którego nauczyłam się od Salmy. Jest to tradycyjna potrawa- zupa, którą Salma gotuje dla swojej rodziny podczas "Ramadanu" (piszę fonetycznie).


Skład:
-2 ząbki czosnku
-cebula
-1/2 papryki
-2-3 pomidory lub pomidory w puszce lub 1 łyżka koncentratu pomidorowego (mały garnek)
-ryba np.1 dzwonek z łososia

W zupie szalenie istotna sprawą jest odpowiednia mieszanka przypraw. Zupa wyjdzie dość ostra, jednak i tak "słabsza" niż oryginał. Salma dawała wszystkich przypraw w proporcji 1:1 jednak dla mnie...i mojego podniebienia było to za dużo. Zmniejszyłam ilość pieprzu oraz kminku mielonego.

Przyprawy:
-sól do smaku około 1/2 łyżeczki
-papryka SŁODKA 1/2 łyżeczki
-pieprz czarny mielony 1/3 łyżeczki


Wykonanie:
Jest to bardzo szybka potrawa jednogarnkowa, na początku do garnka wlewamy odrobinę oliwy i szklimy cebulkę oraz czosnek. Następnie dodajemy paprykę a po chwili pomidory, całość mieszamy i zalewamy wodą (około 1,5 - 2 szklanki). Dodajemy łososia, makaronik oraz przyprawy i gotujemy na małym ogniu. Po około 15 minutach wyjmujemy rybę, rozdrabniamy, dokładnie wyjmujemy ości i wrzucamy ponownie do garnka. Całość mieszamy...i gotowe :)


Zupa jest pyszna...aczkolwiek inna niż typowe zupy rybne. Dużą rolę odgrywa tu kminek i kurkuma. Wydaje mi się, że bez nich nie osiągniemy odpowiedniego smaku. Dodam, że zupa jest bardzo sycąca a jednocześnie lekkostrawna, w dużej mierze dzięki kminkowi i kurkumie, które jak wiadomo wspomagają procesy trawienne. Osobiście polecam produkty firmy Skworcu, gdyż są o wiele tańsze przyprawy, które znajdujemy na półkach sklepowych. Nie ma sensu przepłacać ;)
Smacznego.


27 komentarzy:

  1. muszę zrobić taką zupę ;) mój mąż lubi "nowości" w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm, spróbowałabym :-) lubię dania dobrze doprawione! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie jadłam czegoś takiego ale wygląda smacznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo apetycznie. Ciekawa, ciekawa ta strona z przyprawami, rozejrzę się tam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny przepis, lubię takie "jednogarnkowce" - szybko się robi i mało zmywania potem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda pysznie, muszę wypróbować ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ajjj aż się pośliniłam :D wygląda pysznie :))) zapiszę sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W tym tyg zrobie na pewno ! :) Super ze dalas przepis na zupe rybna z lososiem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. brzmi pysznie i wcale nie wygląda na trudną do przyrządzenia :) super

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy nei jadłam zupy rybnej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jadłam jeszcze typowej zupy rybnej, ale ta wyglada smacznie i zjadłabym chętnie bez dwóch zdań :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezentuje się rewelacyjnie, ale nie lubię ryb :(

    Pozdrawiam, u mnie nowy post. :) http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. To miłe, że Twoja przyjaciółka, Salam, jest tak otwarta i łamie stereotypy w pewnym zakresie, ale mimo to nie odważyłabym się na "promowanie" islamskiej religii oraz Ramadanu jako wartej uwagi, podniosłej uroczystości. Z wielu względów, które zapewne są Ci znane.

    Tutaj mały przykład "na czasie", bo dotyczy właśnie Ramadanu:

    http://tvp.info/informacje/ludzie/do-wiezienia-za-wieprzowine-na-facebooku/11816350

    A zupę coś czuje, że robię, wygląda smakowicie, dzięki, że podzieliłaś się tym przepisem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim odczuciu w żadnym stopniu nie promuję islamskiej religii. Czy to, że nauczyłam Salmę robić pierogi i uszka z grzybami będzie promowaniem w ich kraju naszej religii? Nie popadajmy w skrajności ;)
      Pokazuję jedynie jak wykonać bardzo smaczną i popularną w Tunezji zupę.

      Usuń
  14. bardzo ciekawa zupa i prosta w przygotowaniu - muszę kiedyś spróbować :) już teraz cieknie mi ślinka!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że mogłaby mi posmakować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie jadlam zupy rybnej, ale uwielbiam wszystko, co ostre :D chociaz boje sie, ze pomidor by mi troszku nie spasował... hmmm, nauczyla Cie jeszcze jakichs innych ciekawych dan?:D

    zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidor jest w tej zupie niezastąpiony. Co do innych dań- owszem- między innymi fritti di mare w "ich" wersji :)

      Usuń
  17. Zupy rybnej jeszcze nie jadłam,ale wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.