Maseczka peelingująca od Dermedic

Witajcie!

Jako, że rozpoczęłam już odpoczynek = w końcu pojechałam do domku ;) Mam troszkę więcej czasu dla siebie i postanowiłam w końcu troszkę bardziej zadbać o swoją skórę twarzy. Ostatnio jakoś zupełnie nie miałam głowy do maseczek itp. zabiegów pielęgnacyjnych. Cała moja uwaga skupiona była na dłoniach, które są w opłakanym stanie :/ Nic nie pomaga, nawet maść z wit.A jakoś ostatnio nie daje rady :/ skóra cały czas szczypie i zaczyna się łuszczyć :/


Ale wracając do tematu, przygotowałam dla Was recenzję maseczki do twarzy z firmy Dermedic
Postanowiłam, że zabiegi rozpocznę od pożądnego złuszczenia martwego naskórka. Zamiast standardowego mechanicznego peelingu, postanowiłam wypróbować maseczkę aktywnie peelingującą z 6% kwasami AHA.


Co twierdzi producent:

Maseczka polecana dla skóry z objawami starzenia fizjologicznego oraz fotostarzenia w postaci: zmarszczek i przebarwień, skóra zmęczona i poszarzała. Peeling enzymatyczny zawiera kompleks składników aktywnych intensywnie peelingujących skórę. Kompleks kwasu glikolowego i L-argininy działa na skórę rozjaśniająco,usuwa martwe komórki i zanieczyszczenia, spłyca zmarszczki i drobne nierówności. Specjalnie opracowana formuła stopniowo uwalnia składniki aktywne w tempie dobrze tolerowanym przez skórę. Intensywnie nawilża,wygładza i przyspiesza odnowę naskórka.
Stosowanie
Nanieść równą warstwę maseczki na oczyszczoną i suchą skórę twarzy. Nie wcierać. Pozostawić na ok. 15-20 minut (skóra wchłonie odpowiednią ilość składników peelingujących). Pozostałość delikatnie usunąć płatkiem kosmetycznym. Bezpośrednio po aplikacji maseczki może wystąpić szczypanie, pieczenie i/lub lekkie zaczerwienienie skóry. Jest to spodziewana i chwilowa reakcja a nie objaw uczulenia. W razie dłużej niż 20 minut utrzymujących się objawów zmyć preparat delikatnie wodą z mydłem. Maseczkę najlepiej stosować na noc. W okresie zwiększonego nasłonecznienia wskazane jest stosowanie dodatkowe kremu z filtrem UV. Maseczka przeznaczona do stosowania 1-2 razy w tygodniu.


Gramatura: 2* 5g



Moja opinia:

Konsystencja jest bardzo przyjemna co zdecydowanie ułatwia i umila aplikację. Wydajność jest bardzo dobra, ja swoją część saszetki podzieliłam i dzięki temu starczyła mi na dwa użycia (mama wykorzystała wszystko na raz..a co! ;) )
Zapach jest całkiem przyjemny,co ważne nie jest chemiczno-metaliczny jak zwykle ma to miejsce w preparatach z kwasami. Mnnie osobiście bardzo to odpowiadało, bo akurat zapachu "kwasów" nie lubię.
W moim przypadku nie wystąpiło żadne pieczenie/szczypanie/mrowienie itp. jednak zależy to od skóry, gdyż każda z nas może zareagować inaczej.
Działanie jest poprawne, buzia stała się milsza i gładsza w dotuku. Maseczka ładnie usunęła martwy naskórek i przygotowała moją twarz na przyjęcie następnych kosmetyków. Nie zauważyłam u siebie ani wygładenia zmarszczek czy też jakiegoś znaczącego wybielenia/ ujednolicenia kolorytu (nie mam z tym wiekszych problemów).





Opinia mojej mamy:

Zabawna historia ;)
Moja mamusia czyta wszystko, od deski do deski i często tym sposobem zniechęca się, czy to do leków czy kosmetyków. Fakt opis maseczki może odstraszać szczególnie osoby, które nie miały styczności z kwasami i nie wiedzą "o co kaman" ;)
Mama zbierała się do maseczki jak pies do jeża, aż w końcu się odważyła i stwierdziła, że nie było tak źle. 20 minut pełnego napięcia wczuwania się czy przez przypadek coś nie szczypie ;)
Nie wystąpiło u niej żadne pieczenie, szczypanie czy zaczerwienienie. Maseczkę zmyła wodą, nie dała się namówić na pozostwaienie jej na noc na twarzy.

Efekty były o wiele lepsze niż w moim przypadku!
Po pierwsze buzia wyglądała ewidentnie lepiej, koloryt został nieco wyrównany, martwy naskórek usunięty. Twarz stała się milsza i gładsza w dotyku co zauważyłam nie tylko ja czy mama ale nawet ciacia, która przyszła na wieczorne ploty.
Maseczka bardzo dobrze przygotowała skórę na przyjęcie serum i kremu, które wchłonęły się o wiele szybciej i nie pozostawiły delikatnej warstewki, którą mama uznawała "że tak ma być i już" ;)
Zmarszczek nie spłyciła ale na to nie liczyłam, tym bardziej po jednaorazowej "dawce" kwasów.



Podsumowując, bardzo spodobał mi się ten produkt. Jest to dobra alternatywa dla standardowych peelingów enzymatycznych. Skóra stała się bardziej napięta i gładsza. Wydaje mi się, że produkt można szczególnie polecić tym z Was, które na codzień nie stosują kwasów a chciałyby co pewnien czas pożądnie złuszczyć naskórek. Może być to również pierwszy krok do wprowadzenia takiej "kwaśnej" pielęgancji.

Ocena: 5 / 5
Czy kupię ponownie? TAK
Czy mama kupi ponownie? Powiedziała, że TAK (alternatywa dla stałej pielęgnacji kwasami)



Znacie maseczki Dermedic ? Lubicie? 
Wklejam adres strony internetowej gdzie możecie sobie poczytać o produktach Dermedic.




Pozdrawiam Ania!



38 komentarzy:

  1. Recenzja zachęca do zakupu. Bardzo ciekawa jestem efektów u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię takie "saszetkowce", mam przynajmniej pewność, że je zużyję, bo z tymi w tubce to różnie bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie sprawdziłabym jej działanie na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zainteresowałaś mnie tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam jakiś żel z kwasami i nie widzę różnicy na przestrzeni 2 tygodni, chociaż bezpośrednio po nałożeniu jest całkiem przyjemnie :)
    Jak wykończę żel, to spróbuję, teraz byłoby chyba za dużo dla mojej cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosowałam TriAcneal- spodziewałam się większych efektów. Co do maseczki-wiadomo, że zastosowana sporadycznie nie zamknie porów czy nie spłyci zmarszczek ale przynajmniej wygładzi i złuszczy martwy naskórek :)

      Usuń
  6. nie miałam nigdy tej maseczki, ale Twoja recenzja i Twojej mamy bardzo mnie zainteresowały i chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie mama była zadowolona, stwierdziła nawet, że chyba kupi ją jeszcze raz ;)

      Usuń
  7. Nigdy nie widziałam tej maseczki - muszę się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy się z nią nie spotkałam. Jest bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. przydałoby mi się co jakiś czas porządne złuszczenie, nie słyszałam o tej maseczce, ale chętnie ją nabędę :) interesujący produkt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej mamie bardzo podeszła. Ładnie wygładza :)

      Usuń
  10. Poszukam jej u siebie przy najbliższych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dawno mnie u Ciebie nie było ;) Własnie przeglądałam u mnie stare posty i postanowiłam Ciebie odwiedzić ;)

    Zapraszam także do mnie: ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze ,że działa poprawnie ;) Nie dziwię się ,że nie spełnia obietnic producenta ;)) Nie uwierzę ,że maska może wygładzić zmarszczki :O




    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio nie mam nawet czau na maseczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiesz, że ja mam tak samo ;)
      Przez Święta troszkę "nadrobiłam"

      Usuń
  14. Muszę przyznać, że recenzja zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat tego BioVaxa Ci odradzam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam tej maseczki nigdy, ale jak czytam recenzję to widzę, że warta jest wypróbowania ta maseczka ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam dużo dobrego na temat firmy Dermedic, choć sama nigdy nie używałam tych produktów. Maseczka z opisu wypadła bardzo ciekawie, możliwe, że po nią sięgne jak gdzies ją spotkam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam ani firmy ani maseczki, ale zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wciąż szukam dobrego peelingu enzymatycznego do swojej twarzy :) jednak chciałabym coś o większej pojemności :D

    OdpowiedzUsuń
  20. mam też chyba tę maseczkę w mojej szufladce :) muszę w końcu zabrać się za te saszetki, bo troszkę się ich uzbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam tak samo z saszetkami i próbkami ;)

      Usuń
  21. Pierwszy raz widzę :) Ale jest całkiem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Markę znam z "widzenia", nigdy nie używałam. Ale od pewnego czasu zaczynam lubić peelingi enzymatyczne, więc jak gdzieś znajdę to wypróbuję. Choć moja mama, to na pewno sie nie skusi na taki eksperyment:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wypróbować, tak jak pisałam dobra alternatywa dla typowej kuracji z kwasami.

      Usuń
  23. taka mama-testerka to skarb ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. recenzja jest świetna.;p kupiłam ta maseczkę oraz kilka innych produktów dla mamy, jest z nich zadowolona. maseczka dobrze nawilża i pozostawia gładką skórę.;) duzym plusem jest jej piekny zapach

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.