Cenniejsze niż złoto, czyli próbki od Vichy

Witajcie!

Patrząc na Wasze wpisy odnośnie próbek Vichy, pomyślałam " Czemu nie?"
Założyłam buty, kurtkę...no w końcu piękną mamy zimę w marcu i pognałam do apteki ;)
Co się okazało, próbeczki od Vichy to bardzo "chodliwy" towar ;)
Wyobraźcie sobie, że dopiero w trzeciej aptece udało mi się je dostać, więc zgarnęłam chyba przedostatnią sztukę bo kolejne Panie w kolejce były ewidentnie niezadowolone ;)




Przynajmniej poćwiczyłam pośladki przedzierając się przez nieodśnieżone lubelskie chodniki ;) 
Udało się Wam "dorwać" próbki?


Pozdrawiam Ania!

16 komentarzy:

  1. ja rowniez odbylam wycieczke po lubelskich aptekach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się dopiero po nie wybiorę ..
    mam nadzieję, że w jakiejś z poznańskich aptek uda mi się je jeszcze dorwać ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety u nas już brak.... ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. ja niestety nie załapałam się :( gdyby nie masakryczna pogoda w piątek to byłyby jakieś szanse, ale w moim mieście tylko jedna apteka rozdawała te próbki - niby wczoraj miała być ostatnia dostawa tylko jak tam doszłam to już nie było ani jednego pudełeczka :/

    OdpowiedzUsuń
  5. mi też się udało :) wymieniłam się nawet z koleżanką, bo aqualię już mam u siebie, na idalię ze współlokatorką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dziś zamierzam sie wybrać na obchód po lubelskich aptekach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki, że mi o tym przypomniałaś! Jakiś czas temu przeczytałam o tej akcji w gazecie, miałam znaleźć najbliższą aptekę i po prostu zapomniałam. Dziś lecę i mam nadzieję, że próbki do testów będą na mnie czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety, w Krakowie to towar deficytowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. było ciężko ale dorwałam i dla siebie próbki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie wiedziałam o tej akcji :(

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja zupełnie zapomniałam o tych próbkach. Czytałam gdzieś, że można je dorwać, ale jakoś mi umknęło:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pani z apteki wręcz mnie wyśmiała w piątek gdy grzecznie zapytałam o próbki... "Pani kochana... wszystko rozeszło się w zeszłą sobotę, nic nam nie zostało...." Jestem bardzo ciekawa na ile ta Pani jest ze mną szczera, i czy każda z aptek biorących udział w akcji rozdawała klientkom, czy może SOBIE... albo też nikomu i później próbeczki będą SPRZEDAWANE na allegro - jak to nie raz bywało...:((

    OdpowiedzUsuń
  13. ja załapałam się na ten sam zestaw :) pani była na tyle miła, że poszła do magazynu i poszukała dla mnie ostatnich. także w mojej aptece panie są generalnie bardzo pomocne, kiedy ostatnio wybierałam krem (a byłam wybitnie niezdecydowana) kobietka zniosła to bardzo dobrze, jeszcze na koniec dając mi próbki kremu, nad którym się zastanawiałam :) można - można! szkoda, że tak rzadko.
    ps. przepraszam, że tak ci spamuje bloga, ale trafiłam na twój blog późno (nie ukrywam, że za sprawą rozdania) i bardzo podoba mi się jego treść, więc nadrabiam zaległości :)

    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.