TAG-Versatile Blogger Award



Witajcie!

Dziś zostałam zaproszona do TAG-u The Versatile Blogger. Do wzięcia udziału zaprosiła mnie Sylwia prowadzącą blog: http://sylwusiowo.blogspot.com/

Dziękuję Ci serdecznie ! :)






Szczegółowe zasady zabawy/wyróżnienia są następujące: każdy nominowany blogger powinien:
  • podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu,
  • pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu,
  • ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie,
  • nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują,
  • poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów. 

Zaczynajmy, oto 7 faktów o mnie : 

  1. Przygodę z makijażem zaczęłam bardzo późno, w liceum malowałam jedynie rzęsy, a dopiero jakieś 1,5 roku temu kupiłam swój pierwszy, swoją drogą zupełnie nietrafiony, podkład ;)
  2. Boję się farbować włosy, po tym jak kiedyś, podczas pierwszego farbowania włosów "prestiżowa" Pani fryzjerka dosłownie rozpuściła moje włosy!
    Do salonu weszłam z włosami prawie do pasa a wyszłam z włosami do ramion!
    Płakałam jak bóbr przez 3 dni !
  3. Nie mam oporów przed stosowaniem parabenów, mało kto wie, że jest to jedna z lepiej przebadanych grup środków konserwujących.
  4. Mam hopla na punkcie bronzerów! Uwielbiam je! Mój ulubiony kosmetyk!
    Z każdego nowego kosmetyku cieszę się jak dziecko :)
    Często oszczędzam tylko po to, żeby spełnić swoje "kosmetyczne marzenie"
  5. Uwielbiam gotować i piec ciasta, jest to zdecydowanie moja druga pasja :)
  6. Studiuje, a właściwie kończę farmację i jestem bardzo zadowolona z mojego przyszłego, ogólnie niedocenianego, zawodu :)
  7. Bliscy znajomi twierdzą, że patrze na siebie bardzo krytycznym okiem. Jestem raczej realistką, jednak zdarza mi się bujać w obłokach :)

To by było na tyle, do dalszej zabawy nominuję następujące blogi:

Pozdrawiam A.

12 komentarzy:

  1. Dziękuję za nominację;) Farmacja to bardzo ciekawy kierunek;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za O-Tagowanie.:D
    Świetne odpowiedzi, dobrze się czegoś nowego o Tobie dowiedzieć.:P
    Moje 7 krótkich faktów:
    http://czytamysobie.blogspot.com/2013/01/the-versatile-blogger.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żałuje do dzisiaj że nie uczyłam się bardziej w LO i nie poszłam na farmację..naprawdę parabeny nie są takie straszne jak ich opisują..co do bronzerów to bardzo podoba mi się efekt na kimś ale sama niekoniecznie umiem się nimi posługiwać..chociaż jak teraz mam hoola benefita to nie jest najgorzej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam Hoola i powiem Ci, że jak na mój gust jest genialny! Ja mam bardzo jasną karnację i kiedyś sądziłam, że bronzery nie są dla mnie, ale nic bardziej mylnego :)
      Co do studiów...nie jest tak różowo, wybierając kierunek miałam lepsze wyobrażenie o zawodzie.

      Usuń
  4. Ja również dzisiaj odpowiem na ten TAG :)
    Witam koleżankę z Malinowego Klubu :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też przestałam farbować włosy, po tym jak od fryzjera wychodziłam z pustym portfelem a na włosach miałam trzy rożne odcienie... i nie był to baleyage ;/ Nie trafiłam na fryzjerkę, która potrafiłabym tak przykryć odrost, żeby kolor był równomierny po całości. Teraz zastanawiam się nad henną, bo jednak wolę siebie w trochę ciemniejszym odcieniu :)
    Skoro studiujesz farmację to jestem ciekawa jakie jest Twoje zdanie na temat aptecznych kosmetyków :) Studiujesz jakieś tego typu składy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do aptecznych kosmetyków podchodzę z rozsądkiem, nie twierdzę, że są niezastąpione,ale moim zdaniem czasem warto zainwestować w dobry dermokosmetyk. Trzeba też pamiętać, że dobry nie zawsze oznacza niesamowicie drogi ;)
      Czasem jest tak, że przepłacamy za markę i renomę.
      Co do tego czy "studiuje konkretne składy", odpowiem że nie, owszem mamy różne fakultety i przedmioty, jednak jest to bardziej nauka o poszczególnym składniku, głównie pod kątem działania leczniczego np. arnika-jakie związki zawiera, na co są i jaki maja mechanizm działania; mocznik czy kw.hialuronowy -gdzie wykorzystujemy, jak działa, jakie stężenia; podłoża lecznicze, emulsje, emulgatory(wykorzystywane też w kosmetykach), itp..
      Mamy też przedmiot taki jak biofarmacja, gdzie omawiamy różne procesy wchłaniania itp. O chemii nawet nie będę wspominać, praktycznie 4 lata non stop się przewija, czasem czytając skład, mam przed oczami jak może wyglądać dany związek ;)

      Nie ukrywam, że we własnym zakresie, czytam również książki typu chemia kosmetyków itp. i jest to dla mnie uzupełnienie wiedzy.

      Ale się rozpisałam :)


      Usuń

Dziękuję Wam bardzo serdecznie za odwiedzenie mojego bloga!

Zawsze czytam pozostawione przez Was komentarze i staram się na nie odpisywać.
Bardzo cieszy mnie, gdy widzę, że zostawiacie po sobie ślad, daje mi to możliwość poznania Was i odwiedzenia Waszych blogów :)
Pozdrawiam A.